Do tego wrócił mi apetyt... Nie wiem, czy to bardziej zasługa paro czy pregi, którą też całkiem rzuciłam, a wczoraj rano wzięłam jednak 75 mg, co pomogło mi załatwić kilka większych spraw. Dzisiaj bez pregi, nawet odczuwam spokój. Może tak jeszcze polawiruję, w razie potrzeb, dopóki całkiem już nie będę potrzebowała tych wspomagaczy.