Skocz do zawartości
Nerwica.com

czarna rzodkiew

Użytkownik
  • Postów

    302
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez czarna rzodkiew

  1. Nie mam ochoty jeść. Zmuszam się, żeby wytrzeźwieć i wyjść. Nie chcę wychodzić.
  2. Mogę pouczyć się z kimś matematyki. Osobiście żałuję, że nie wybrałam kierunku medycznego.
  3. Nie polecam olewactwa, bo można stać się bezdomnym pijackim żulem.
  4. Mam wykształcenie informatyczne. Od zawsze lubiłam matematykę. Byłam przeważnie piątkową uczennicą, nie musiałam się dużo uczyć. Teraz się nie uczę ani nie rozwijam, czuję się głupsza niż 10 lat temu.
  5. Wszystko jest bez sensu.
  6. Karaibski drink Piña colada.
  7. czarna rzodkiew

    zadajesz pytanie

    Lubię. Wolisz mieć od zawsze tylko jednego partnera seksualnego czy mieć doświadczenie z 10 różnymi?
  8. Wróciłam do picia. Fatalny mam dzisiaj dzień. Nie chcę wychodzić z łóżka.
  9. Mam tak samo, przy czym myślę, że robię to krótko, a potem patrzę na godzinę i nie dowierzam. Nie muszą to być nawet konkretne czynności, a często po prostu siedzenie i zatracanie się w myślach. Teraz się z nich ocknęłam, a tu prawie minęła godzina. Piszczą mi teraz uszy. Nic mi nie pomaga.
  10. Cierpliwie znoszę gówno zwane życiem.
  11. Dzisiaj terapia. Czuję się dzisiaj wyjątkowo strasznie. Mam ochotę krzyczeć, wyć, uciekać, ale nie mogę, wszystko jest we mnie zamknięte i nie może się wydostać. Znowu wszystko mi się przypomniało, wszystko do mnie wróciło. Wiedziałam, że tak się stanie, czułam to już wczoraj, będąc u rodziców. Nie mogę odeprzeć wrażenia, że to już nie są oni. To nie są ci sami rodzice. To nie jest to samo życie. Jest mi wstyd, że nie zdążyłam wykasować niektórych swoich zdjęć, okrutnych słów zapisanych, nie zdążyłam poprawić testamentu i tylu rzeczom zapobiec. Czuję napięcie w ciele na myśl o tym, co tam się dzieje. Widzę trumnę w swojej głowie, wkurzoną na mnie siostrę, która zrezygnowała ze swojej szansy życiowej, którą w tej linii życia realizuje, widzę, jak przeglądają moje prywatne rzeczy i zawodzą się raz po razie, zdając sobie sprawę, jak błędne mieli o mnie wyobrażenie. Ciągnie mnie znów do samounicestwienia, chcę to wszystko zakończyć. Nie wiem, jak potoczy się dzisiejsze spotkanie. Psychoterapeutka mniej więcej wie o tym wydarzeniu, ale nie zdaje sobie sprawy, jak wielką mi wyrządziło rysę na psychice. Nie zdołam jej tego dokładnie przedstawić. Uzna mnie za czuba. Tak jak uznaje każdego swojego pacjenta. Bo kto normalny płaci za takie gadanie. Myślę, że korzystniejsza byłaby rozmowa z teoretykiem kwantowym lub szamanem porozumiewającym się myślami i energią, aniżeli ograniczonymi słowami.
  12. Przecież widać, że to Mic. A tekst o świadomych (czego?) kobietach czy mężczyznach pozostawię bez komentarza.
  13. A mnie co jakiś czas do nich ciągnie, ale wiem, że to chwilowe.
×