Ostrożnie z orzechami, też je uwielbiam, ale ograniczam ze względu na ich kaloryczność
Śniadanie: dwie kanapki, kawa z mlekiem i cukrem ~500 kcal
Obiad: jakiś gulasz w postaci zmielonych warzyw pieczonych ze śmietanką, do tego ziemniaki, mięso z indyka, dużo oliwy, ciężko oszacować kalorie, bo nie ja gotowałam, ale z ~1000 kcal może być, miałam dużą porcję, najadłam się
Między posiłkami: sok mandarynkowy ~75 kcal
Poszłam wieczorem na pilates i spaliłam ze 100 kcal, które zaraz nadrobiłam dwoma kawałkami suszonego jackfruita
Teraz herbata i nic już więcej. Powinnam zrobić pomiary ciała.