Naszym brakuje kochones. Tak jest od dawna, pochodzę z północnego-wschodu, mieszka tam wielu Litwinów, po naszej stronie są dwujęzyczne tablice z nazwami miejscowości, szkoły gdzie edukacja odbywa się w ich języku, realne wsparcie samorządów dla ich kultury, miejscowości sielskie i anielskie gdzie kiedy powiesz coś po polsku to ludzie okiennice zamykają xd a po drugiej stronie nom stop problem, z naszą mniejszością, językiem, prawami. W takim Wilnie jest wiele polskich zabytków, podchodzisz do tablicy informacyjnej i litewski/angielski, litości. W polityce nie ma pierdolenia się w tańcu, cała ta nasza elita, również unijna jest o kant dupy rozbić, domowe przedszkole, kiedyś ktoś im to boleśnie wytłumaczy, albo sami się zaorają kolejnymi wilkomenami. Co do pomocy na Ukrainę to ciężko powiedzieć, z jednej strony utrzymując konflikt tam tworzy się bufor, z drugiej bez naszej pomocy ruscy by ich zaorali na dodatkowe 20km, przecież to nie jest wojna pełnoskalowa tylko teatr.