Pewnie pytasz dziewczyny ale to zabawny temat, dawno o tym nie myślałem: buty bo najłatwiej, zawsze muszę mieć jakąś białą parę butów na deskę, ostatnio kupiłem zwykłe dc i są spoko, uwielbiam dżordany, są ekstra wygodne, ale prawie tysiak za buty to :f obecnie mam jedne, które się do czegoś nadają i jedne, które nie nadają się do niczego. Chyba nigdy nie nosiłem butów dla dorosłych, może do komunii Czapy: ogólnie lubię - zimą jakieś beanie zwisające jak u krasnala a latem daszek, raczej full cap i zawsze do tyłu, ostatnio kupiłem taka z misiem Puchatkiem w croppie ,góra to zwykle czarny t-shirt, choć ostatnio podobają mi się takie stylizowane na stare w wypranych kolorach, cholera wie jak to się nazywa. Lubię koszule, choć czym jestem starszy to mniej w nich chodzę, od flaneli przez bawełnę po te z lnu, zawsze zawijam rękawy +pincet do męskości, lubię swoje przedramiona kiedy są widoczne, zawsze coś na nich jest: zegarek, rzemienie, jakieś coś, jest mi wtedy ze sobą przyjemnie. Na dupę spodnie wszelakie, bojówki, jeansy, joggery itd nie chodzę w dresach, krótkie spodenki z jakiegoś porządnego materiału to mój dres na chillout w domu, lubię je też nosić kiedy jest ciepło. Zimą lubię takie puchaaate kurty np na snowboard, choć sam nie jeżdżę, raz jechałem i rozjechałem szkółkę dla maluchów nvm, marzy mi się kurtka HH jaką w filmie Babylon AD miał główny bohater, Torop, czy jakoś tak, szukam jej od czasu do czasu od ponad dekady... Z marnym skutkiem. Lubię też skóry ale takie z kapturem, nieco luźniejsze i neutralne, nie tak charakterystyczne jak np ramoneski, tego bym raczej nie założył, obecnie nie posiadam żadnej, same podróby:p i co tam więcej, skarpetki też białe tylko bez falbanek, choć nie próbowałem... Zwykle jednolite, mogą być szare aby nie były w jakieś wzory rodem z koca w rosyjskiej chacie. Majty to bokserki, strasznie fajne mają w medicine, ostatnio były jakieś z górami, podróżami, lasami, całą szufladę tego mam a typowych męskich gaci nie znoszę. Eksperymentów raczej nie czyniłem, miałem kiedyś bawełniane rajstopy ale to było bardzo dawno i miały klapę na fistaszka także bez śmiacia proszę
A co do Junga to jedną z moich ulubionych piosenek od lat jest forty six & 2, if u know what i mean