Skocz do zawartości
Nerwica.com

Noire Panthere

Użytkownik
  • Postów

    291
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Noire Panthere

  1. Czy ja wiem. Receptę na pregabalinę jest dość łatwo uzyskać. Ja mimo zmniejszania dawki mam przepisane łącznie 36 opakowań na jednej recepcie. 3 różne dawki, każda po 12 opakowań. Jakbym chciała to bym mogła szaleć a dodam że lekarz mnie widział pierwszy raz na oczy.
  2. Ciężko powiedzieć. Ja nie uznaje modyfikacji farmakoterapii w początkowym okresie jeśli przyczyna pogorszenia jest ewidentnie zewnętrzna, a z tego co opisujesz u Ciebie tak jest. Leki nie rozwiążą za nikogo problemów
  3. Bo takie randomowe skoki dawki na wyższą sprzyjają progresji zmian w EKG, a tego chcemy uniknąć, bo wtedy będzie trzeba całkowicie odstawić jak zapis się jeszcze pogorszy/dojdą objawy.
  4. Byłam u nowego magika, który uznał, że skoro pregabalina jest aktualnie moim jedynym lekiem i działa, to szkoda ją całkowicie odstawiać, bo zmiany w EKG są, ale niegroźne, nie mam też objawów żadnych ze strony serca, także na początek spróbujmy zmniejszenia dawki ze 150mg/doba na niższą - 100mg albo 50mg na dobę, mam sobie sama ustawić taką żeby działała i zobaczymy. No i absolutny zakaz stosowania jej doraźnie - tu żadna strata bo i tak jej w ten sposób nie stosowałam.
  5. Jest nawet w ulotce napisane, że zgłaszano takie przypadki po wprowadzeniu do obrotu. Ja już to przerabiałam kilka lat temu, ale wtedy było gorzej (przynajmniej jeśli chodzi o EKG, bo objawów nie miałam w ogóle - wykryto przypadkiem), teraz nauczona doświadczeniem poszłam sobie profilaktycznie na EKG.
  6. Jutro jeszcze mam wizytę u magika, ale prawdopodobnie będę się żegnać z pregabaliną. Po raz kolejny zmiany w EKG ewidentnie powiązane z braniem pregabaliny. Wystarczyły niecałe 3 miesiące. Lek zdecydowanie nie dla mnie.
  7. Uczyli i nadal uczą na poziomie szkoły średniej np. bandażowania, czego jeszcze to nie wiem, bo aż tak nie wnikałam. Tylko, że teraz nie ma PO, tylko edukacja dla bezpieczeństwa. A jeśli chodzi o pierwszą pomoc ogólnie to co roku każdy uczeń musi mieć zajęcia z RKO - ileś tam godzin, nie pamiętam ile, ale na pewno przez całą szkołę podstawową to się odbywa.
  8. Nie miałam łysienia androgenowego (potwierdzone przez dermatologa) a pomógł i tak i nawet włosy się zagęściły ale ja nie stosowałam tego rok czy ile tam pisze na opakowaniu żeby stosować, 2 max 3 miesiące i ja to stosowałam +10 lat temu. Żadne skrzypy i inne dziadostwa na włosy u mnie nie pomagały - dla mnie to kasa wyrzucona w błoto. Może trochę takie ampułki z Vichy na wypadanie włosów, ale one kosztują 4x tyle co minoksydyl i efekt był, ale tylko dopóki je stosowałam, jak przestałam, wszystko wróciło do stanu sprzed. Teraz jak mi okresowo mocniej zaczynają wypadać to już wiem, że to wina niedoborów/rozregulowanej tarczycy. A no i często od leków SSRI/SNRI wypadają mocniej - u mnie nie ważne jaki lek by to był, leciały garściami. Od prawie 3 miesięcy nie biorę leków, przestały wypadać mimo braku zmian w diecie/suplementacji.
  9. Loxon - spray na skórę głowy. W każdej aptece kupisz bez recepty. Lub każdy inny preparat z minoksydylem.
  10. U mnie przez całą edukację pomieszanie z poplątaniem, z dziecka które poszło rok wcześniej do szkoły i bardzo dobrze się uczyło, w połowie gimnazjum stałam się dobrą uczennicą a w liceum dobrą, ale tylko z przedmiotów, które mi pasowały xD, z pozostałych przeciętną, a na studiach znowu na tyle dobrą, że nawet na stypendium prezydenta miasta dla uzdolnionych studentów się załapałam xD od początku pracuję w zawodzie zgodnie ze skończonymi studiami. Po drodze skończyłam kilka kursów i zrobiłam specjalizację. Dodatkowo prawie mam jeszcze drugi zawód ( prawie bo muszę jeszcze zdać egzamin końcowy- czekam na termin), zupełnie nie związany z pierwszym, bo jakiś czas temu stwierdziłam, że fajnie mieć alternatywę jakby pierwszy mi się znudził i zainwestowałam w kurs dający kwalifikacje do zupełnie innej pracy. Co do zainteresowań to głównie związane z moją pracą mniej lub bardziej, a oprócz tego to książki, aktywność fizyczna i ostatnio dość mocno siedzę w tematyce prawa pracy z różnych względów, ale nazwijmy to hobbystycznych
  11. znowu mnie zginacz lewego biodra boli przy chodzeniu trochę a poza tym ok
  12. Ja po tylu latach ze swoimi diagnozami zaakceptowałam fakt, że prawdopodobnie już zawsze będą się pojawiać te epizody depresyjne. Przetrwałam ich już kilka, to przetrwam i kolejne. Na lekach nie polegam, bo w moim przypadku od zawsze były one mocno wątpliwe w swej skuteczności, a ostatni epizod podczas, którego decyzje dot. zmian w lekach przeczyły wszelkiej logice, pokazał, że potrafię się z tego wygrzebać inaczej i niekoniecznie potrzebuję do tego lekarza psychiatry od razu. "Oswoiłam" je na tyle, że wiem kiedy muszę po prostu zwolnić, odpocząć i odciąć się tymczasowo od niektórych rzeczy i pozwolić sobie na złe samopoczucie przez kilka dni, nie wyłączając się przy tym całkowicie z życia, a kiedy robi się na tyle źle, że wymaga to interwencji i pomocy specjalistów, ale już coraz lepiej radzę sobie z tym, żeby zapobiegać tym najgorszym stanom. Ostatnio się nie udało, ale to na moje własne życzenie trochę i poniosłam bolesne konsekwencje, które jednak mnie czegoś nauczyły i coś pokazały.
  13. To są pyzy. Nawet na opakowaniu masz napisane pyzy:
  14. Jest, tylko to ma trochę inne przyczyny niż złamane serce po rozstaniu tzw. kardiomiopatia stresowa, rzadka, ale się zdarza. Objawy jak zawał, leczenie w szpitalu jak zawału, ale zawałem typowym nie jest.
  15. Jest Math by Pan Fran i inne, Można sobie lekcje pokazowe zobaczyć.
×