-
Postów
1 902 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Doktor Indor
-
W sumie bez wyciągania mostka też możesz sprawdzić, tylko robiłbym to na teście diody a nie na omomierzu – jak pokaże spadek ok. 0,7 V to znaczy że pokazało spadek na diodzie i to jest OK. Takie niechciane zwarcie do masy będzie miało spadek bliski zeru. Inna sprawa, że jak pokaże zwarcie to nie wiemy czy diody w mostku nie przebiło, bo one palą się na zwarcie a nie na przerwę – no ale będzie wiadomo, że jedno albo drugie Ale to na spokojnie i w sumie w ramach zaspokojenia ciekawości.
-
Jak masz ten alternator teraz wyjęty to zobacz omomierzem przejście z faz do masy (z wymontowanym mostkiem). Może po prostu obudowa skorodowała, spuchła, wbiła się w uzwojenie i stojan ma przez to przejście do masy. Okno otwórz tylko nie sfruń nam z niego bo będzie placek.
-
A co tam padło w ogóle?
-
Czytam te wątki i zastanawiam się ile osób świętuje dzisiaj narodziny Chrystusa?
Doktor Indor odpowiedział(a) na miL;) temat w Off-topic
-
Jezu, mam flashbacki. Jak zmieniałem dwa samochody temu alternator to obiecałem sobie, że to był pierwszy i ostatni raz. Przy zakładaniu klimy tyle się nie nakląłem co przy tym cholernym alternatorze.
-
Nie miewam kryzysów psychicznych i nie mam takiej potrzeby. 18 lat nieskutecznej terapii u w sumie pięciu terapeutów całkowicie mi wystarczyło, żeby wyrobić sobie opinię na temat tych oszustów. Jak miałem 5 albo 6 lat to skupiałem się na tym, żeby przetrwać piekło. Ja mając 10 lat pomyślałem dokładnie to samo. Ja też potrafię się cieszyć, ale w sobie. Ale co racja to racja, dawno już doszedłem do tego, że bardzo wcześnie musiałem stworzyć to „fałszywe ja”, żeby przetrwać. Dziecko „kochane” w sposób warunkowy nie przetrwa w inny sposób, niż zakopując głęboko swoje „prawdziwe ja”. I to „prawdziwe ja” jest sobie gdzieśtam we mnie zamrożone, ujawniam je tylko czasami i tylko przy wybranych osobach. Bo zranienie „fałszywego ja” nie boli. Przypominam, że było to w polskiej podstawówce, czyli w miejscu patologicznym, w którym musisz być silny, żeby przetrwać. Przecież takie coś byłoby idealnym powodem, żeby próbować zrobić ze mnie kozła ofiarnego. Ja na takie próby zawsze reagowałem agresją, więc byłby kolejny powód do poświęcenia mi całej godziny wychowawczej przez patologiczną wychowawczynię. Rozwiązało problem – zrozumiał. Dziś raczej powiedziałbym „to wskakuj, pe…ale”. Ale to dziś.
-
* Mój dziki świat *
Doktor Indor odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
„Moja dziewczyna mówi, że mały penis nie powinien wpływać na nasze życie seksualne. Niby ma rację, ale wolałbym, żeby nie miała żadnego.” -
* Mój dziki świat *
Doktor Indor odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
Jakie wymagania, takie cechy Zdecydowanie, może np. uwierać. -
* Mój dziki świat *
Doktor Indor odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
Może po prostu miał penisa. -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Doktor Indor odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Nie trzeba kogoś lubić żeby chcieć go przelecieć A jak jest ta iskra seksualna to relacja też się może zmienić, i wtedy bum. -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Doktor Indor odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Takie przyjaźnie zwykle były wystawiane na próbę jak sobie dziewczyna kogoś znajdowała Więc w sumie nie była to czysta przyjaźń. Ale oprócz tych damsko-męskich tematów to jednak była. Może to jest jakiś sposób – miłość z wyboru, budowana powoli i świadomie, a nie związek oparty na fascynacji, która prędzej czy później gaśnie. W sumie przypomniało mi się, że ja byłem moją obecną dziewczyną na tyle zafascynowany, że zacząłem pisać książkę bazującą na jej życiu. Ale po 60 stronach straciłem wenę -
Rozumiem potrzebę zmiękczenia tragedii, bo to jest jednak najczęściej tragedia dla najbliższych, ale nie podoba mi się to „umarł na depresję”. Czasem ktoś umiera na życie, bo np. znajduje się w takiej sytuacji życiowej, że nie widzi już z niej wyjścia, i nie jest to depresja. I co wtedy powiedzieć… umarł na świat? Umarł za długi, w które wpadł? Umarł z powodu niesprawiedliwości? Umarł bo ktoś go tak skrzywdził? Zamiast „zabił się” można powiedzieć „odebrał sobie życie” albo „postanowił odejść”, jakoś to delikatniej brzmi.
-
Nieplanowana ciąża w toksycznym związku. Pomocy
Doktor Indor odpowiedział(a) na Malo111 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
No tak, żanin… jest ciąża, to się trzeba szybko „żanin” -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Doktor Indor odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
No właśnie… Myślę że nie. Tzn. romansów może jest wiele, ale to nie to samo. Nie zawsze. Mam / miałem przyjaciółki, które faktycznie były tylko przyjaciółkami. Ale to były dziewczyny, które zupełnie nie były w moim typie. Mówię „miałem” bo jakoś się to wszystko z czasem pourywało, jedna urodziła dziecko i nie ma już czasu, inna się przeprowadziła i też jakoś jest ciężko z tym kontaktem. Tu zawsze była taka damsko-męska dynamika, tylko przez lata jej nie rozwijaliśmy, nie na tym ta relacja polegała. Był niewykorzystany potencjał. A w temacie – pojęczę na dietę, dziś pierwszy dzień. Przejadłem się i mi teraz niedobrze, leczę się monsterkiem. -
Nieplanowana ciąża w toksycznym związku. Pomocy
Doktor Indor odpowiedział(a) na Malo111 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Bałbym się tej nazwy. „Yea, nine” (miesięcy)… -
Czytam te wątki i zastanawiam się ile osób świętuje dzisiaj narodziny Chrystusa?
Doktor Indor odpowiedział(a) na miL;) temat w Off-topic
To zobacz teraz ostatnią stronę to dopiero się zdziwisz -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Doktor Indor odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Widzę, chyba że się odpalę, to wtedy nie widzę. I potem widzę i przepraszam, ale jest już za późno. -
Czytam te wątki i zastanawiam się ile osób świętuje dzisiaj narodziny Chrystusa?
Doktor Indor odpowiedział(a) na miL;) temat w Off-topic
Nie karm trolla to padnie z głodu. Ja już nie karmię. -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Doktor Indor odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
To prawda. Ja bym znalazł wiele powodów, za które mógłbym ją kochać, ale nie kocham jej „za coś” tylko po prostu za to, że jest, i jaka jest. I kim ja się przy niej czuję. I że mnie zaakceptowała z bagażem, który mało kto by udźwignął, a o którym wie, bo wcześniej przez wiele lat się przyjaźniliśmy. I że przy mnie jest mimo tego jak ch…owy czasem jestem. -
Nieplanowana ciąża w toksycznym związku. Pomocy
Doktor Indor odpowiedział(a) na Malo111 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Racja, „braliśmy” Jasmin / Yasminelle, a ta wkładka to była Jaydess. I to i to na J, to mi się pozajączkowało w tym pustym indyczym łbie. -
Nieplanowana ciąża w toksycznym związku. Pomocy
Doktor Indor odpowiedział(a) na Malo111 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Ja miałem Yasminelle. Tzn. nie ja. I jeszcze jakąś na M, kojarzy mi się nazwa „miruna” ale miruna to ryba taka, więc chyba nie. Mirena, przypomniało mi się. -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Doktor Indor odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Nooo, myślę że tu by się wiele takich „pomimo” znalazło. Aż muszę ją spytać. I właśnie tego nie chciałbym nigdy usłyszeć. Tzn. słyszałem nie raz. Ale nie chciałbym tego usłyszeć od niej. -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Doktor Indor odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Staram się być najlepszą wersją siebie, ale ona zasługuje na kogoś lepszego, niż ja potrafię być. Z trudnością przychodzi mi przyjęcie tego, że ona mnie faktycznie kocha (a widzę to i czuję). Nie wiem zresztą za co. Nikt mnie nigdy nie kochał w taki sposób. Taki wręcz bezwarunkowy. -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Doktor Indor odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Nie odejdzie, bo kocha. Co nie znaczy, że zawsze jest dobrze i że nie cierpi. -
Nieplanowana ciąża w toksycznym związku. Pomocy
Doktor Indor odpowiedział(a) na Malo111 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Przecież oboje są i on tego nie ukrywa Mało jest historii gdy laska faceta na dziecko łapała? Na zasadzie „teraz już mnie nie zostawi”? Albo szalone spotkania w męskim gronie Pewnie te miedziane, niehormonalne?