Skocz do zawartości
Nerwica.com

Doktor Indor

Użytkownik
  • Postów

    1 907
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Doktor Indor

  1. Dokładnie o to chodzi. Jak się wychowujesz z kimś, to (zazwyczaj) działa efekt Westermarcka i pociągu nie ma. Jak się z kimś nie wychowujesz, to może wejść ten pociąg genetyczny, i wtedy zakochujesz się na amen, jak nigdy w nikim innym. To tak ogólnie, bo jest oczywiście masa wyjątków.
  2. Nie. Czy masz, lub chcesz mieć, dzieci?
  3. A stara baba? Przepraszam, kobieta bardzo mocno dojrzała.
  4. Nie chce mi się szukać, ale jest masa artykułów o tym, jak to rodzeństwo nie wiedziało, że jest rodzeństwem, i się w sobie zakochało bez pamięci. To, co czuli, było nieporównywalne z czymkolwiek innym, z jakimkolwiek innym partnerem. W rodzinach, które wychowują się razem, jest to blokowane przez efekt Westermarcka. Tu coś masz: https://www.cosmopolitan.com/uk/love-sex/relationships/news/a43973/genetic-sexual-attraction-incest-fall-in-love-with-dad/ https://geneticliteracyproject.org/2022/07/01/when-blood-relatives-hook-up-is-genetic-sexual-attraction-really-a-thing/ https://www.cumbria.gov.uk/eLibrary/Content/Internet/327/857/6802/42109163456.pdf https://www.theguardian.com/theguardian/2003/may/17/weekend7.weekend2 „50% of reunions between siblings, or parents and offspring, separated at birth result in obsessive emotions.” W moim przypadku się to zupełnie nie sprawdziło, za to stwierdziłem, patrząc na moją siostrę (którą poznałem, jak miała 19 lat), że jakbym się urodził laską, to byłbym bardzo brzydką laską.
  5. Jak byłem w gorszym stanie psychicznym – chronicznie zmęczony i wypalony – to też nie miałem siły na hobby. Minęło jak zmieniłem pracę. Kolejna rzecz to socjale. Przeglądasz instagrama, tiktoki, rolki, shortsy? Jeśli tak to masz odpowiedź, odstaw i poczekaj, aż układ dopaminowy ci się zregeneruje, a siła i chęć do praktykowania hobby może wróci.
  6. Jak shad zakładał forum to było na phpBB, a androidy kojarzyły się najwyżej z andropauzą. Nie wiem, jakie były okoliczności przejścia na Invision (może przy okazji się dowiemy? Nigdy nie pytałem) ale podejrzewam, że to miało związek z przejęciem forum przez WP.
  7. Oczywiście że wyczuje, i jest szansa że będziesz czuł / czuła do niego (lub niej) potężny pociąg. Wielokrotnie udowodnione.
  8. Koło do taczki sobie kupiłem, bo mi w starym powietrze schodzi. Może się też przyda do czegoś innego, zgodnie z zasadą „weź koło i walnij się w czoło”. Oprócz tego dwie żaby, które rechoczą, gdy się koło nich przechodzi. Będzie na działkę, przy furtce, zamiast klasycznych lwów. Ta działka i tak jest już najpiękniejsza w okolicy, to teraz dodatkowo będzie wszystkich wkurwiać rechotaniem żab. I sowę kupiłem, która rusza i mruga oczami. I tableta, takiego małego, 9 cali, do calli będzie, bo mam za dużego i jest nieporęczny, a tego za dużego oddam kotu do filmów z ptakami i rybkami, bo lubi oglądać. I koszulę nową. I to chyba tyle.
  9. Doktor Indor

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Dlatego najlepiej samemu być gospodarzem Wg mnie zależy od tego, czy gość jest chciany i lubiany
  10. Doktor Indor

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Strach u ciebie coś pić Ja tylko widziałem shake'a proteinowego dla gości. Cztery zdjęcia, na jednym było mleko i wielki pająk w blenderze, na ostatnim pyszny shake
  11. Doktor Indor

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Ja jem wiele różnych rzeczy ale tylko dlatego, że wypieram, gdzie one wcześniej były
  12. Doktor Indor

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Ale że coś, co już raz przeszło przez układ trawienny? Obawiam się, że może być trochę nieświeże.
  13. Ja wolę bardziej trafne: „co nas nie zabije, to nas straumatyzuje”.
  14. Zawsze można udusić w nocy poduszką. Za Polskę.
  15. Doktor Indor

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Kubek rosołu w ciągu dnia, jakoś o 13-tej. Po 22 zorientowałem się, że chyba nie jadłem nic więcej, więc wypadałoby coś zjeść. Głodny nie byłem.
  16. Jaki to jest ten efekt dopaminowy, w sensie co się wtedy czuje, co się zmienia? Ja najwięcej brałem 150.
  17. Hmm, czyli nadal jest to nieustabilizowane – organizm przeżył szok i musi się unormować, to się różne rzeczy mogą dziać. Jak ja odstawiałem bardzo powoli, albo wchodziłem na lek bardzo powoli, to stan psychiczny był skorelowany z dawką. Większa dawka = większy próg paniki (czyli mniejsza szansa na atak). Teraz jestem na 75, bo to jest dla mnie takie optimum. Większe dawki zabierały mi więcej emocji (i zostawała tylko złość, tylko to się zawsze przebijało), mniejsze dawki uniemożliwiały mi funkcjonowanie przez napady lęku. A na 75 jest to jakoś wypośrodkowane.
  18. Ale czekaj, bo mi nadal umyka. Twój stan się poprawił. Co zmieniłeś w farmakoterapii? Inna dawka wenli? Większa, mniejsza?
  19. Gdy wpatrujesz się w otchłań historii i dostrzegasz jej arbitralność, ta arbitralność wraca i odnosi się do ciebie. Mi się ten cytat bardziej podoba, gdy zamienię „otchłań” na „szambo”, gdzie szambo również można rozumieć wieloznacznie.
×