Piyerekpiyerek
Użytkownik-
Postów
316 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Piyerekpiyerek
-
Ty naprawdę jesteś jakaś upośledzona Nie przejmuj się nią. Ona pisze tu na każdym forum. Wypowiada się nawet na temat leków których nie brała. Myśli że jej lekarka jest najlepsza i że nikt nie ma z lekarzem takiego kontaktu jak ona. Też miałem z nią spine. Szybko się przekonała jak inne osoby zaczęły mi przyznawać rację że coś z nią jest nie tak. Że myśli że wszystkie rozumy pozjadala. To chora i mocno zaburzona osoba
-
Nie masz za co dziękować po to tu jesteśmy żeby sobie pomagać esci ogólnie uznawany jest za bardzo słaby lek ale np za granicą robi furorę widzę to po opiniach na Reddit ale np mnie tak strasznie mulił że musiałem się do wszystkiego zmuszać. Na paro było znacznie lepiej. A zoloft dobrze się i ciebie sprawdzał Przeciwlękowo? Kurcze mi nie podszedł a szkoda bo psychiatra mi go strasznie zachwalał
-
To był mój pierwszy antydepresant a ja byłem w tej kwestii zielony. Lekarza kazał brać rano to brałem. Byłem zmęczony myślałem że tak ma być. Potem już trochę eksperymentowałem na własną rękę. Jasne. To dopiero 3 tygodnie. U mnie zadziałało po 5 tygodniach ale to nie znaczy że tak będzie u ciebie dlatego nie poddawaj się wcześniej niż po 6-8 tygodniach na jednej dawce. Jeśli już chcesz być na 10 mg to bądź ale co najmniej 6 tygodni. Jeśli nie będzie stabilnie zwiększ na 20 mg tylko licz się z tym że musisz wtedy znowu dać nowej dawce 6 tygodni. Widziałem tu osoby które piszą że biorą coś 8 tygodni i nie działa a potem wychodzi że tak biorą ale pierwsze 4 tygodnie brały np sertraline 25 mg a kolejne 4 tygodnie 50 mg. To tak nie działa bierzesz jedną dawkę 6-8 tygodni i dopiero można coś stwierdzić czy działa czy nie. Ja nigdy nie bawiłem się w połówki. Zawsze wyskakiwałem na lek w pełnej terapeutycznej dawce Bo nie chciałem tracić czasu. Pełnej terapeutycznej tzn sertralina 50 paro 20 fluo 20 escitalopram 10 mg. Tak zwane najmniejsze dawki uznane za terapeutyczne. Nie brałem połówek tych dawek
-
Brałem paro przez dwa lata ok 3 lata temu. Potem były inne leki a obecnie od miesiąca nic nie biorę.paro wspominam najmilej ale to zmęczenie i obojętność na wszystko była zbyt mocna świetny lek na lęki i myślę że najlepszy dla kogoś z naprawdę silnym lękiem ale zabija chęć do czegokolwiek przynajmniej a i mnie tak było i na dawce 20 mg. Nigdy nie próbowałem mniejszej a może szkoda że nie spróbowałem brać 10
-
Dokładnie tak samo opisałbym działanie paro. Jeśli nie masz leków a ogólnie na to się leczysz to myślę że lepiej będzie zostać na 10. Ja potrzebowałem 20mg i cały czas byłem na tej dawce. Leki wykasowała ale na 20 było straszne zmęczenie. 10 nie działało na lęk i mnie ale też zmęczenia na 10 nie było. Dlatego jak dobrze się czujesz na 10 to spróbuj może dla ciebie wystarczy. Zawsze możesz potem spróbować 15. Paro jest naprawdę mocna. Jak próbowałem brać 30 to już po prostu mógłbym leżeć w łóżku 24 godziny
-
Chyba że mój lekarz będzie chciał dmuchać na zimne i zapisze mi wenlafaksyne w razie wu
-
Byłem zadowolony bo w moim przypadku okazała się bardzo delikatna miała bardzo mało skutków ubocznych fajnie poprawiała nastrój i dodawała energii. Ale nie robiła tego na co mi lekarz ją przepisał no miałem ją na ocd. Na lęk genialna była paroksetyna i zawsze to podkreślałam gdy pisałem. Ale wątpię że flulo pomogła by mi na początku 6 lat temu gdy zaczynałem przygodę z lekami. Miałem silne lęki i myślę że na taki rodzaj lęku byłaby za słaba a paroksetyna to naprawdę mocarz i zrobiła swoją robote Jeśli kiedyś będę miał Nawrot nerwicy i Stanów lękowych to napewno wrócę do paroksetyny.
-
Ja odstawiałem fluo bo nie robiła dla mnie tego czego chciałem. Ja wchodzac na fluo nie miałem już nerwicy ani lęków tylko bardzo delikatne ocd i taki był cel fluoksetyny.Brałem dawkę 20 mg która poza trochę lepszym nastrojem i większą energia nie robiła dla mnie nic bo nie miałem leków. Próbowałem 40 mg ale nie tolerowalem takiej dawki. Lekarz stwierdził że 20!to za mało na ocd i kazał odstawić. Mam bardzo delikatne ocd i lekarz powiedział że spróbujemy to wyleczyć terapią. Zobaczymy jak będzie średnio wierzę w terapię ale dam jej szanse
-
Bierzesz coś teraz? Może anafranil? Musi być jakiś lek który ci pomoże. Ja za bardzo nie wierzę w terapię. Nie mówię że nie działa czy coś ale po prostu nie jestem przekonany. Dobrze dobrany lek plus praca nad samym czyli siłownia basen spacery dobre suplementy dieta i magnez dwa razy dziennie odstawione alkohol fajki kawa socjal Media unikanie stresujących sytulacji i jest naprawdę dobrze. Aktualnie nic nie biorę od prawie miesiąca.
-
Jak kiedyś dojdziesz do takiego etapu że będziesz bez leków jak ja to pogadamy Wiesz to też nie chodzi o to żeby być do kogoś złośliwym ale jak widzę taką osobę to masakra. Jeszcze napisze że ja śledzę a ja śledzę forum a to że ona wszędzie wypisuje to już nie moja wina. Kiedyś komuś doradzałem o fluoksetynie a ta się wrąca poprawia mnie a potem pisze że nigdy fluoksetyny nie brała. Ktoś kiedyś pisał że jego psychiatra coś tam a ona pisze że jej nigdy by tak nie zrobiła i takie tam. Każdy ma swojego lekarza i albo mu ufa i wierzy bo to podstawa a jak nie to nie ma sensu się wg leczyć
-
Najmądrzejsza jest na świecie wypowiada się na każdy temat. Mi napisała jakieś ,3 tygodnie temu że jak będę w takim stanie jak ona że będę bez leków to sobie wyedy pogadamy a teraz piszę że bierze wenlafaksyne. I jeszcze napisze że nie potrzebuje ale jej lekarz woli dmuchać na zimne boli się przyznać że bierze bo ma nawet no wie że niejeden by jej tu to wypomniał. Oki to każdy kto jest wyleczony niech bierze wenlafaksyne w razie wu lepiej dmuchać na zimne. Żenująca to raczej ty jesteś bierz sobie co chcesz doradzają sobie komu chcesz mam to gdzieś. Jesli ktoś kto bierze fluo będzie słuchał twoich rad jak ty nigdy fluo w buzi nie miałaś to już jego problem. Teraz będziesz mogła kolejnym doradzać co do wenlafaksyny myślę że niedługo zostaniesz psychiatra bo masz predyspozycje
-
Pisz sobie co chcesz że lekarka dmucha na zimne. Dobrze się czujesz a w razie wu ona daje ci wenlafaksyne jeszcze niedawno mi pisałaś że jak będę w takim stanie jak ty że będę funkcjonował bez leków to pogadamy a dwa tygodnie później piszesz że bierzesz leki większej hipoktki niż ty na tej grupie nie widziałem.wypowiadaszn sie onlekach których nigdy nie brałaś. Mam nadzieję że kiedyś się wyleczysz bo na razie widać. Że brakuje ci piątej klepki ale nie wiem czy wenlafaksyna ci w tym pomoże
-
Wiem co napisałaś. Ale skoro zdecydowałaś się wrócić do leków to jednak wcale nie jest tak kolorowo jak pisałaś. Nie pisze tego złośliwie bo zam nie biorę nic od miesiąca i chciałbym żeby tak zostało i że nie będę musiał nic więcej brac
-
Więc jednak nie jesteś tak wyleczona jak pisałaś skoro zaczynasz brać wenlafaksyne
-
Musisz się wsiąść w Garść. Nic innego ci nie zostało. Dostaniesz nowy lek i miejmy nadzieję że zadziała. Jak nie lekarz będzie szukał dalej. Ja np brałem 2 miesiące duloksetyne żeby tylko stwierdzić że nie jest dla mnie. Potem brałem 7 tygodni esci żeby stwierdzić że po nim nie mam siły wstać z łóżka i nie dało się tak funkcjonować. Potem dostałem fluo i po 10 tygodniach zaskoczyło. Też coś dla siebie znajdziesz
-
Więc poproś go o wenlafaksyne na wizycie i niech da ci jakieś benzo w razie potrzeby. Możesz zapytać o propranolol. Mi zawsze pomagał na etapie wchodzenia na lęki. Fajnie wycisza fizyczny lęk. Często stosuje się go przed wystąpieniami prezentacjami więc jak masz lęk przed pracą to myślę że pomoże. Poczytaj sobie o nim. Bardzo stary lek. Może ci pomóc na etapie gdy będziesz wchodzić na wenlafaksyne
-
Widać że potrzebujesz pomocy a obecne leki nie działają już na ciebie. Ale żaden lek który teraz dostaniesz czy to będzie znowu ssri czy snri nie zadziała szybciej niż 6 tygodni. One potrzebują czasu żeby się rozkręcić. Na fluo nie byłaś nawet w stanie odczekać tego czasu żeby dać lękowi szansę. Myślę że jeśli chodzi o ciebie oprócz leków przydałaby się też terapia. Jeśli dulo działała to wenlafaksyna też może zadziałać ale nastaw sie znowu na co najmniej kilka złych tygodni w których może być gorzej niż jest teraz. I nie oceniaj lekiu po 3 tygodniach bo pamiętam jak na fluo pisałaś o tym jak ci źle i wg bo to jest coś przez co większość z nas przechodziła. Nie doszukuj się pozytywów po 2 tygodniach i nie rezygnuje gdy jest źle po 5 tygodniach tak mówi mój lekarz bo te leki potrzebują ok 6 - 8 pełnych tygodni żeby zadziałać