Skocz do zawartości
Nerwica.com

Verinia

Użytkownik
  • Postów

    4 257
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Verinia

  1. kiedyś też na kwetiapinie miałąm mega gastro na jedzenie. A teraz też ją biorę i już tak na mnie nie działa. Ogólnie to teraz bardzo mało jem, więc chudnę.
  2. Powiem wam coś szczerze. Byłam tej wiosny w szpitalu w innym mieście. Okazało się tam, że podano mi dopalacz i THC. Powien gość powiedział, że daje mi olanzapinę bo widzi, że mam manię. Manię miałam, ale nie była to olanzapina tylko dopalacz, który wykryto na badaniach w szpitalu i THC. NIe paliłam nic opróćz papierosów. ALe możłiwe że dał mi zapalić swojego "papierosa". Ja nie byłąm świiadoma. Na szczęścia zgarnęła mnie policja spod hogteluw którym byłąm z nim. Matka mnie szukała, policja szukała i znaleźli bo psy tropiące wykryły móə zapach. Sama nie wiem jak mnie znaleźli no ale ok. Bardzo dobrze sie stało zew mnie wzięli i trafilam do szpitala psych. NIe wiadomo co by sie stało gdyby nie to. Dodam jeszcze ze wczesniej wszedl sam do mieszkania mojej cioci gdzie bylam ja, mama i dzieci cioci. Facet szarpał moją mamę i chciał mnie wziąć do samochodu z jakimś jego kolegą. Zawołałąm sąsiada zeby przyszedł. Sasiad zadzwoonił po policję, czy byłąm to ja. Nie pamietam. Bili sie. policja przesłuchała mnie. ich chybazgarnęła ale wypuścila. No a potem juz zaczęłą się moja maniopsychoza. POszłam, a raczej pojechalam uberem do hotelu w ktorym on był. no i niby podał olanzapine i to byl dopalacz. Chaotycznie to pisze, ale to dla mnie trudne. NIe mowilam o tym nikomu. Wie tylko ciocia i mama. Ech.... zaluje tego co zrobilam ale bylam juz poza kontrolą. JUż bylam chorobą. Psychozą. NIe myslalam logicznie. Dzialalm urojeniowo. Myslalam ze musze tam jechac do niego bo to jakas misja. OKazalo sie zle dla mnie i szcegolnie dla mojej mamy. Mam okropne wyrzuty ze musiala tak cierpiec i szukac. A ten gosc jeszcze przychodzil do mnie do szpitala. A ja go tam besztalam. Potem dostawalam smsy ze jest satanista i ze rzuca na mnie klątw zebym zgnila w piekle i cierpiala....a pscyhoza jeszcze gorsza byla w szpitalu. Ech szkoda gadać
  3. Verinia

    Co teraz robisz?

    piję kolejną kawę, farbuję włosy i słucham mjuzyki popowej już się lepiej czuję, choć na chwilę ufff
  4. Verinia

    Dzisiaj czuje się...

    no ja teraz singielką od roku chyba albo dłużej. Sama już się w tym gubię. Nie patrzę na facetów. Zresztą teraz moja figura nie jest w najlepszym stanie. Mam sylwetkę klepsydry więc próbuję schudnąć, ale muszę też wyleczyć się z insulinooporoności, czyli leki i dieta. Z ruchem gorzej, bo nie mam siły na nic. Muszę się zmusić do jakichś spacerów. W pracy mam fizyczną robotę i sprzedaż więc trochę noszenia pudeł jest, ale pasuje zająć się sportem. Kiedyś biegałam i wyglądałam git, mimo że byłam na kwetiapinie i to w większej dawce niż teraz. I jadłam dużo więcej niż teraz. A teraz jem mało, już mnie od słodyczy odrzuciło. To pewnie zasługa dużej dawki metformaxu. Już mam cukier w normie. I będę działać w gym kierunku. Zależy mi, żeby czuć się ze sobą tak dobrze jak kiedyś. Lit mnie roztył. nawet nie wiem jak to się stało. Ech.
  5. Mam taki wzrost jak Ty i ważę podobnie. Ale ważyłam więcej. Najbardziej przytyłąm po licie i byłam całą opuchnięta przez wodę. A parę miesięcy temu zrobiłam badania na cukierparę razy i wyszła insulinooporność. Biorę terazmetformax i trochę łatwiej się chudnie. NIe chce mi się jesc słodyczy.
  6. Verinia

    Siwe włosy

    No właśnie też pomyślałąm o jakimś dobrym fryzjerem. Polecany, z dobrymi opiniami, a nawet za miastem. Myśłę że warto. Jakiś blond może? Moja ma ponad 50 lat. Farbuje się na blond. Każdy mówi skąd znalazłam taką młodą mamę?
  7. Verinia

    Dzisiaj czuje się...

    ja np. nie wyobrażam się teraz z kimś związać. Brakuje mi bliskości, ale się jej boję. Mam swój samotny świat i jakoś żyję. NIe wiem jak, ale żyję. Trochę to przypomina wegetację. Chociaż pracuję, ale nie czuję zadowolenia z życia. NIe cieszy mnie nawet wolny czas, który mogłabym jakoś wykorzystać. NO normalnie jakaś dolina nie mam uczuć przez te leki, więc jak mogę komuś te uczucia podarować? NIemożliwe.
  8. Ja biorę xanax i pregę. Może poproszę o tą z przedłużonym działaniem. Bo mi na uspokojenie dałą trittico z rana i w południu i na noc. Ale na razie nie biorę tego. Tylko czasem. Już sama nie wiem co robić. Jakiś niepokój mnie dopada i biorę wtedy xanax i jest dobrze. No ale kurde wiem, że można się uzależnić, a ja już chyba w to trochę wpadłam. Może zwiększenie escitalopramu pomoże. Bo całkowicie leków już nie zamierzam zmieniać. Bo mój organizm nie nadąża. Ech.. Prega mnie nie muli tylko dodaje enrgii. Ale chyba przestała już działać w ten sposób i może teraz muli. Nie mam pojęcia. ALe przynajmniej nie mam lęków społecznych i często zagaduję obcych albo oni zagadują mnie.
  9. Pomogło mi to wyrzucenie z siebie tego. Cieszę się, że jest takie miejsce, gdzie ktoś przeczyta i napisze. To dla mnie dużo. Dziękuję Ci bardzo, bo zawsze masz dla mnie dobre słowo. Doceniam to bardzo. Jeszcze się ratuję xanaxem. Może w poniedziałek lekarka wymyśli coś na lęki. Albo zadziala escitalopram, bo zwiększyłam go. Zobaczymy w pon. Ale już mi ulżyło. Byłam nawet na zakupach po fajki, lody proteinowe bez cukru. I farbę do włosów średni brąz, ale pewnie wyjdą prawie czarne, albo czarne. A ja lubię metamorfozy.
  10. Verinia

    Dzisiaj czuje się...

    Ja nie umiem wchodzić w związku. Było ich u mnie kilka, ale tylko byłam zakochana w ostatnim był←m. Czułąm naprawdę że go kocham, ale było wiele zerwań, potem przyjaźń, potem związek i dalej zrywanie. Ale ja go kocham chyba nadal. Nie pozbędę się uczuć tak od razu chcoiaż czasami myślę, że mam to za sobą. A nie mam tego za sobą. Cieszę się, że mam z nim już jakikolwiek kontakt. Nie zależy mi na spotkaniach, ale chcę mieć chociaż jedną osobę z którą mogę popisać i czuć się dobrze. NIe potrafię już pisać z nowymi ludźmi. Jestem jakaś.... Nieufna. Na wielu ludziach się przejechałam. Musiałam zakonczyc wiele znjaomości. Usunęłąm fejsbuka więc zwykle telefon milczy. Dobrze, że jest to forum.
  11. Verinia

    Dzisiaj czuje się...

    też mam problem z tą relacją z ex. Wczoraj do niego napisałam. I dzisiaj się fajnie pisze. ALe nie zamierzam do niego wracam. Ale pasuje mi luźny kontakt pisania wiadomości..
  12. Verinia

    Siwe włosy

    Na rynku jest milion farb z różnymi składami. Najlepiej to zainteresować się farbami, które nie uczulają. Albo jakieś bez amoniaku np, rakie które zmywają sie po miesiącu. Ale one się i tak całkiem nie zmyją. Kmiń coś i będzie dobrze.
  13. Ja się budzę na siku często. Dużo piję. I budzę się, idę do wc, i palę papierosy przez jakiś czas siedząc na forum i czytając wiadomości. Siedzę tak z godzinę i idę spać. Na szczęscie teraz zasypiam szybko. Polecam opaskę na oczy do spania bo domyka oczy i śpi się mocniej. Przynajmniej u mnie to mega działa. Śpię dłużej i już się nie budzę o dziwnych porach jak o 3 rano i wstaję już na kawę...
  14. Ajjj. Ja przytyłam po olanzapinie i po licie strasznie. Okazało się jeszcze że mam insulinoopornosc. Kwetiapina nie pozwala schudnąć ale trochę schodzi bo już cukier się zmniejszył.
  15. No lepsze co dwa miesiące niż co kilka lat Moja ciocia teraz bierze klozapol i reagile i pewnie coś jeszcze ale nie wiem dokładnie. Ona ma głosy i halucynacje. Ja nigdy głosów nie miałam ani omamów..u mnie jest mania i depresja z urojeniami czasem A gdy mania idzie w psychoze to tracę kontakt z rzeczywistością i robię ryzykowne rzeczy
  16. Ja już szczerze mam dość trzymania wszystko w sobie. Nie chcę nikogo obarczać swoimi problemami. Rodzinie już rzadko kiedy mówię, co się ze mną dzieje. Oni to przeżywają, a ja już nie chce by mieli przeze mnie smutek..powinni żyć i się tym życiem cieszyć. Mi łzy już przychodzą do oczu. Dzisiaj mam potrzebę to z siebie wyrzucić.. nie liczę na wsparcie, po prostu chcę by to ze mnie wyszło. Na forum mogę to zrobić. Wczoraj odnowilam kontakt ze znajomym, byłym przyjacielem Nie wiem jak nazwać to. Może ex może były przyjaciel. A mniejsza. No ale chwilę pogadaliśmy i ja sobie myślę Tyle lat miałam go za bóstwo, a teraz widzę wszystko tak jak jest. Czyli, że z tym człowiekiem nie łączy mnie już nic. Ani gadka się nie klei, ani ciepłych uczuć już wobec niego nie mam. No i tak Jestem sama. Dobrze że mam rodzinę. Gdy z nimi rozmawiam to mi lepiej. Tylko to mi pomaga najbardziej. Leki lekami, ale jakaś wspolnota, ciepło rodzinne i zrozumienie jest bardzo ważne. Na pewno są ludzie, którzy mają gorzej ode mnie. Ja to wiem. Ale wiecie... Gdy jest nam źle... Warto to z siebie wypluć. Choćby tu, na forum. We mnie to pękło. Dla tego dzisiaj tyle postów ode mnie. Psychoza to najstraszniejsza rzecz. Poczucie obłędu. Poczucie że jest się szalonym. Brak kontroli nad sobą. To już będzie ze mną do końca. I ogromny lęk że to się powtórzy i trafię do szpitala w swojej miejscowości. I znowu będę w więzieniu. Bo dla mnie to więzienie. Tam mi się zawsze pogarszało. Nie mogę tam trafić. Chce być w miarę stabilna..nie oczekuje szczęścia. Chce normalności albo chociaż jej namiastki.
  17. Ja już nie pamiętam kiedy, czułam cokolwiek poza strachem albo apatią. Gdy czuję się w miarę ok, to nie narzekam. Ale to co dla mnie jest ok, dla drugiego byłoby koszmarem. Przeszłam wiele w swoim życiu. Mam flashbacki. To nie tak, że dużo myślę. Ja już nawet nie wiem, co czuję. Nie ma we mnie życia. Ten rok i poprzedni to był koszmar. Jak pisze, że jest dobrze, to trwa to chwilę. Nie czuję siebie, nie mam siły i nie wiem co dalej... Musiałam się wygadać.
  18. Derealizacja i depersonalizacja działają mi ostatnio na nerwy. Już z tego nie ma ucieczki. Tzn. mówię o moim przypadku, bo tak jak kiedyś wspominałam trwa to wieeeele lat. Jakieś 10/11 lat. Nie mam nawet nadziei, że to się zmieni. No chyba, że elektrowstrząsy by mi coś przestawiły w głowie, ale to też nie daje gwarancji i jest wielkie ryzyko. Boję się tego. Już sama nie wiem, co.moge zrobić, żeby poczuć normalnie świat i siebie. Najgorzej jest wieczorem. Wtedy bardziej mi to przeszkadza. Robi się ciemno, ja leżę przed spaniem i czuję, się jak w jakiejś piekielnej pustce. Nie.ma świata, nie ma mnie..odczuwam lęk i wracają czarne mysli. Trwa mrok Z tego już nie wyjdę. Liczę jedynie na to, że przestanę o tym myśleć. I może jakoś skupie się w miarę możliwości na życiu tu i teraz. Bo tak, to ciągle mam te.mysli egzystencjalne. Że kiedyś umrę, że mnie nie będzie i co po śmierci. Czy będzie pustka, czy nie. Boję się tego wszystkiego. Te myśli nawiedzają mnie codziennie. Problem z lękiem mam już od gimnazjum. Czasem jest tego mniej, czasem więcej. Potrzebuję spokoju, dlatego leki stymulujące są zdecydowanie nie dla mnie. Już to wiem. Potrzebuję wyciszenia. Chcę żyć w miarę normalnie. Tak mi przykro. Choroba zabiera tak wiele. O tym właśnie teraz myślę. To strasznie smutne
  19. Verinia

    Dzisiaj czuje się...

    A jakoś byle jak. Wczoraj straszny niepokój. Musiałam wziąć Xanax. Dziś też od rana jestem jakaś roztrzęsiona. Na szczęście w poniedziałek do psychiatry. I już sama nie wiem z czego znów ten niepokój. Może dlatego, że miałam przeterminowana pregabalinę? Albo przez bramy chwilę bupropion. Ogólnie na Święta zwykle czuję się jak kupa. Myślałam, że w tym roku będzie znośnie. I tak pewnie chwilę posiedzę i zmywam się do domu. Nie chce mi się siedzieć u rodziny. To wszystko takie sztuczne. Nie moje klimaty. Wolę własnych domowników i z nimi pogadać niż siedzieć u rodzinki i patrzeć co chwilę na zegarek. I tak nie będę nic już zmieniać w lekach, bo to i tak najlepszy zestaw na ten moment. Lepiej nie będzie. Trzeba poczekać do wiosny. Wtedy zawsze mam dobry nastrój. Aż za dobry. Oby się obyło bez manii a tak to trzeba jeszcze przetrwać do marca, ale i tak nie jest aż tak depresyjnie jak to było rok temu. Teraz to nic. Jedynie ten niepokój dziwny... Nie mam ataków paniki. Tylko taki bardziej wolno płynący. Co i tak wkurza, bo nie mogę się wyluzować. A poza tym nie mam siły na nic... Dobrze, że mam już chociaż wolne. Może to być też wina tego, że jestem przed okresem. Oby to było to... Sen już mam spokojniejszy. Nie budzę się tyle razy w nocy. Tylko na chwilę, ale potem znowu zasypiam. Więc to na plus.
  20. Kwetiapina 500mg Lamotrygina 200mg Escitalopram 10mg Pregabalina 300mg i flupentiksol 1.5 mg @Lusesita Doloresale moim poprzednim lekiem był amisulpryd. Był najlepszym lekiem, ale zaniknal mi okres na pół roku i musiałam zmienić.
  21. Ja od razu bez leków wpadam w psychoze. Na lekach i tak czuję się jak zombie ale lepsze to niż ciągle mieć urojenia ...
  22. Też miałam lekkiego mulleta, ale przez przypadek. Ciachnelam włosy nożyczkami, pocieniowalam sobie górę włosów. Do dziś mi odrastają. Ale teraz jest spoko, tzn tak jak chce. Mama mi maszynką elektryczna tnie włosy na prosto. Mam kręcone włosy, ale używam keratyny by je trochę ujarzmić
×