-
Postów
805 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Raccoon
-
Miesięczny urlop czas zacząć a potem czas się zarejestrować w urzędzie pracy ¯\_(ツ)_/¯
-
Nie rozumiem zbytnio twoich wypowiedzi
-
Ja się uważam za przygrywa
-
Właśnie dlatego mi się podoba. Najchętniej bym zamieszkał na zupełnym odludziu. Nie, po prostu jestem samotnikiem od urodzenia.
-
Czy się dobrze zarabiać nie pracując na etacie? Czyli mając tzw. elastyczne godziny pracy
Raccoon odpowiedział(a) na Raccoon temat w Socjologia
Oficjalnie od 1 sierpnia będę bezrobotny. Nie z mojej decyzji, ale rozstaliśmy się pokojowo, bez kłótni, szef powiedział że mnie lubi ale nie jest mnie w stanie dalej zatrudniać ze względu na moje nieobecności spowodowane problemami zdrowotnymi. Ja go rozumiem, sam bym takiego pracownika zwolnił, bo po co komu pracownik którego ciągle nie ma? Przez cały lipiec mam urlop i tak. A potem zobaczę co dalej. Trochę oszczędności mam. W sumie to nie jest mi smutno, i tak się tego spodziewałem. Nie pierwszy raz jestem w takiej sytuacji więc przywykłem -
Ja też Tak, ja się wychowałem w niewielkim mieście powiatowym, w starej przedwojennej kamienicy gdzie jedyne co mieliśmy śmiesznie mały kawałek podwórza otoczonego murem z trzepakiem z widokiem z okna na ten właśnie mur. No i to i tak było wspólne, bo oprocz nas mieszkało tam jeszcze kilka innych rodzin. Po maturze wyprowadziłem się do miasta wojewódzkiego "za pracą", mieszkam w bloku z widokiem na park osiedlowy. Niby zawsze coś, ale to nadal miasto, brak prywatności, brak własnego podwórka. Całe życie w mieście, cała rodzina mieszka w mieście, moi dziadkowie mieszkali w mieście, moja siostra z rodziną mieszka w mieście. Jestem tym zmęczony, zawsze moim marzeniem było wyrwać się z tej obrzydliwej miejskiej dżungli w której wegetuję całe życie i zamieszkać na wsi, ale nie stać mnie na kupno domu.
-
Brzmi jak spełnienie marzeń
-
jak zawsze źle
-
No tak niestety wygląda szukanie pracy, u mnie też było wiele razy podobnie, a ja nawet studiów nie mam
-
A próbowałeś czegoś innego? Ciężko stwierdzić że się do czegoś nie nadajesz jak nie próbowałeś. Ja np. pracowałem kilka dni w sklepie i mogę powiedzieć że praca z kontaktem z ludźmi nie jest dla mnie.
-
piję rumianek
-
Ja tak miałem ale na szczęście minęło, chociaż grubo ponad rok to trwało. W sensie nie czułem się ani dobrze ani źle, dosłownie czułem się tak obojętnie że (uwaga, będzie brzmiało śmiesznie) potrafiłem siedzieć na kiblu po 3-4h, bo nie chciało mi się wstać.
-
Czekaj, bo nie rozumiem. Czyli pracodawca daje do podpisania pracownikowi UoP mówiąc że to UZ? What?
-
Pracowałem na UZ i zawsze można było z dnia na dzień zakończyć współpracę zarówno ze strony pracownika jak i pracodawcy. Jak masz w umowie okres wypowiedzenia, to co się stanie jak nie przyjdziesz? Nic. Dyscyplinarki dać nie mogą, bo na UZ nie obowiązuje kodeks pracy.
-
Ja mam UoP i chyba bym wolał zlecenie, bo wtedy mogę w każdej chwili po prostu nie przyjść albo wyjść wcześniej jak się źle czuję. Tak, wiem że wynagrodzenia wtedy nie ma, ale jest komfort psychiczny. Pracowałem kilka lat na UoP i co z tego, dopiero będę miał z tego jakiekolwiek profity w wieku 65 lat a mam prawie 31
-
O to to! Dokładnie tak samo uważam
-
Na wątrobę nie szkodzi ale też mam częste biegunki ze stresu i to u mnie objawy zespołu jelita drażliwego
-
To ja uwielbiam jak mam wolne bo mogę się wtedy zregenerować, dlatego biorę urlop bezpłatny
-
Mam od przyszłego poniedziałku 2 tygodnie urlopu a potem 2 tygodnie urlopu bezpłatnego (szef się zgodził na szczęście)
-
No tak robię, chociaż szczerze mówiąc mam teraz po prostu ochotę odpocząć
-
Stresująca nie jest, męcząca fizycznie tak. Bardzo lubię siedzieć za kółkiem, wręcz mnie to relaksuje, ale niestety wnoszenie towarów mnie przerosło i muszę poszukać czegoś innego
-
No dostarczam towary do firm a mam astmę Czasem jak muszę wejść w upale na jakiejś wyższe piętro to jest ciężko no, zacząłem pracę w listopadzie i w okresie jesień/zima nie było źle. Do tego chory kręgosłup i rozwalone jelita od stresu, bóle brzucha
-
Mnie pewnie i tak niedługo wyrzucą bo mnie więcej nie ma niż jestem ¯\_(ツ)_/¯
-
lepiej niż wczoraj