Zazwyczaj mam tak, że jak nie nastawię budzika to potrafię spać bez przerwy po 12h i więcej, po tylu godzinach snu budzę się zmęczony, z bólem głowy i do końca dnia czuję się jak kupa. Jak nastawię budzik i mam przespane standardowe 7-8h to czuję się dobrze. Ogólnie to psychicznie czuję się dobrze od września, więc to długie spanie to nie kwestia obniżonego nastroju. Denerwuje mnie to, chciałbym się budzić po tych 7-8h sam z siebie, bez budzika.
Da się tego jakoś nauczyć?