Śniło mi się, że miałem sprawdzian z fizyki i nic nie umiałem (w sumie jak w realu bywało), że czatowałem z jakąś Chinką i ona później do mnie przyszła i że komuś nie chciałem czegoś oddać i doniósł na mnie na policję, ze przetrzymuję prochy kolegi w laptopie i wylądowałem w więzieniu.