Może to tylko efekt odstawienny ale okropny, chociaż uczucie które mi dziś towarzyszyło i spowodowało płacz, pojawiało się często wcześniej przed rozpoczęciem jakiejkolwiek farmakoterapii. Znowu czarne myśli, rezygnacja, uczucie przegrania całego życia, chęci jego zakończenia itp. Na wenli od września mnie nic takiego nie spotkało - powodowała zobojętnienie i odporność na trudności więc na razie wracam do niej, czeka mnie dość ważny moment w życiu i stabilność psychiczna jest mi potrzebna, a jeśli powiedzie się to pewnie spokojnie będę mógł pożegnać się z nią a jeśli nie, to pomoże mi przełknąć niepowodzenie, nie poddać się i spróbować jeszcze raz.