-
Postów
2 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Coccinella
-
WĘGLAN LITU (Lithium Carbonicum)
Coccinella odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Stabilizatory nastroju
[list=] kasiątko, a wróciłaś w końcu do litu? Bo czytałam, że miałaś przerwę właśnie z powodu wzrostu wagi. Jak to teraz u Ciebie wygląda jeśli można zapytać? -
WĘGLAN LITU (Lithium Carbonicum)
Coccinella odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Stabilizatory nastroju
Myślałam ostatnio o licie. Przetestowalam już trochę leków, praktycznie nic na mnie nie działa. Zmagam się z dystymią, przewlekłym zmęczeniem. Biorę teraz Wellbutrin i jest minimalnie lepiej jeśli chodzi o zmęczenie. Ale nastrój nadal kiepski. Nie mam CHAD, więc nie wiem czy lit będzie odpowiedni, przy najbliższej wizycie zapytam lekarza. Czy podczas brania litu naprawdę konieczne są tak częste badania krwi? Czy można się obejść bez tego? I czy zauważacie wzrost wagi? -
A czy ktoś ma może porównanie Reboksetyny do Wellbutrinu? Który lek daje więcej energii?
-
Ktory lek na calkowica niemoc do czegokolwiek. POMOCY
Coccinella odpowiedział(a) na adhab temat w Leki
Też polecam Wellbutrin. Fluo dzialala na mnie usypiajaco. -
MOKLOBEMID (Aurorix,Mobemid,Moklar)
Coccinella odpowiedział(a) na mała_ja temat w Leki przeciwdepresyjne
A jak działa na Ciebie moklobemid? Ja biorę Wellbutrin już drugi miesiąc. Dziala na zmęcznie i senność, ale nie jakoś super. To był mój największy problem tak naprawdę. Na depresję, nastrój u mnie nie dziala zupełnie. Jak przepisywał mi go psychiatra, to też mówił o moklobemidzie, że jeśli Well nie zadziała to będziemy próbować tego. Tylko ponoć nie można jeść pewnych rzeczy biorą go. -
Praca jest biurowa, dużo kontaktów z ludźmi co powoduje stres. Tak, chciałabym jakiś lek, żeby przetrwać początki w pracy, bo jest mi bardzo trudno teraz właśnie przez stres. Nie chcę brać ich cały czas, wiem, że nie o to chodzi. Stres jest częścią życia, nie da się go wyeliminować. Tylko jak bardzo utrudnia życie to jest męczące i chwilami przez cały ten stres mam ochotę się poddać i już więcej tam nie iść. Dziękuję za nazwy leków, poczytam sobie :)
-
Hej :) Chciałabym zrobić małe rozeznanie, jako, że niedługo idę do psychiatry. W skrócie sprawa wygląda tak: niedawno zaczęłam nową pracę. Stres jaki mi towarzyszy powoli mnie wykańcza. Nie pozwala opanować pewnych rzeczy, utrudnia znacznie funkcjonowanie, sprawia, że każdy dzień jest naprawdę trudny. Nie potrafię go sama opanować. Ciągle trzęsą mi się ręce, w głowie mam mętlik. Problem ze stresem miałam zawsze, to nie tak, że teraz to się nasiliło. Ale teraz w wyniku nowych obowiązków stało się to naprawdę uciążliwe. Od miesiąca biorę wellbutrin (wcześniej fluo, wenlę, eliceę - nie działały) ze względu na ciągłe zmęczenie, senność. Pomaga w tym. Chciałabym dostać coś np. doraźnego, co pomogłoby mi poczuć spokój, ale bez ZAMULENIA i senności (to dla mnie bardzo bardzo ważne). Myślałam o czymś ziołowym, ale nie wiem czy jest sens? Będę wdzięczna za jakieś informacje :)
-
Raczej takich nie ma... zresztą nikt Ci nie zagwarantuje, że po danym leku nie pojawią się jakieś skutki uboczne. Każdy lek, nawet przeciwbólowy w ulotce ma napisane, że mogą wystąpić działania niepożądane. Każdy organizm zareaguje inaczej. Trzeba wytrzymać te pierwsze kilka tygodni, potem jest już lepiej. A jakie skutki uboczne najbardziej Ci przeszkadzają?
-
I ja chciałabym podzielić się moimi odczuciami po prawie miesiącu brania Wellbutrinu. Sama chyba nie wierzę, ale chyba w końcu coś na mnie zadziałało! Mam tu na myśli ciągłe zmęczenie i senność. Jest lepiej, nie czuję się się cały czas zmęczona, nie śpię całymi dniami. Nie żeby jakoś przybyło mi energii, ale zmęczenie znacznie ustąpiło. Jeśli chodzi o nastrój to nic się nie poprawiło. Żadnych skutków ubocznych nie obserwuję. Biorę 150mg.
-
Dużo rzeczy nagle zwaliło Ci się na głowę. Problemy w firmie, brak wsparcia, aż w końcu żona. Myślę, że każdy w takiej sytuacji byłby mocno przybity. Wszystkie Twoje emocje odbijają się na sferze fizycznej. Potrzebujesz pomocy, żeby to wszystko przejść i zacząć na nowo. Pomyśl o wizycie u terapeuty, być może leki też będą pomocne. Trzymaj się :)
-
cokolwiek tu napiszę i tak niczego nie zmieni, ale zastanów się proszę. Zawsze jest jakieś wyjście i zawsze można coś zmienić, nawet jeśli wydaje się nam, że nie.
-
co się dzieje? co się stało? podziel się tym z nami...
-
toksyczni rodzice. już nie wytrzymuje
Coccinella odpowiedział(a) na stx temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Jesteś w 3 LO, więc postaraj się dobrze zdać maturę, żeby dostać się na studia. Będziesz miał długie wakacje po maturze, więc to dobra okazja, żeby sobie coś zarobić na start. Więc to nie jest tak nagle, masz dużo czasu na przygotowanie się. A potem studia zaoczne, praca i wynajęcie mieszkania/pokoju i będziesz miał święty spokój :) Tak, dużo osób tak robi. -
toksyczni rodzice. już nie wytrzymuje
Coccinella odpowiedział(a) na stx temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Ale nie dostałeś się na studia czy co? Bo nie rozumiem? Ile masz lat? To Twoje życie, rodzice Ci przyszłości nie będą wybierać. Sam o niej zdecyduj. Piszesz, że mógłbyś wyjechać. Jest to jakiś pomysł. Na początku na pewno będzie Ci bardzo ciężko, ale nie wiem co gorsze... -
można...? :)
-
Ja biorę 3 dni i też nic Spokojnie, cierpliwości, mało który lek działa od razu, po tygodniu. Lek musi się rozkręcić i może to trochę potrwać, nawet kilka miesięcy, więc nie oczekuj od razu cudów. A być może ten lek wcale na Ciebie nie zadziała. Jest też taka ewentualność. A mam pytanie... jakim cudem bierzesz 150mg skoro jedna tabletka ma 100mg i nie da się jej przekroić?
-
jakby ktoś szukał dobrego terapeuty z Wawy (nie na NFZ) to mogę polecić :) Ale na prv.