-
Postów
3 565 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Dryagan
-
@ms99 trochę pamiętam, ale nie wszystko. Zachowuję się jakbym żył w swoim własnym świecie, interpretuję inaczej rzeczywistość to na pewno. Włącza mi się często mania prześladowcza. Gadam do siebie, dyskutuję ze sobą wszystkich, którzy mi przeszkadzają traktuję jak wrogów. Właściwie to za każdym razem inaczej to przebiega. Kiedyś myślałem na przykład, że kosmici na mnie eksperymentują (po wypadku w szpitalu), uważałem; że kolory mogą zabijać; że sąsiedzi wpuszczają mi dym do mieszkania, żeby mnie otruć; że mnie podglądają (a konkretnie służby prezydenta USA); że rozmawiam za pomocą muzyki. Dotyk mnie bolał, wydawało mi się, że spojrzenie ludzi mnie kąsa. To tylko wybrane przykłady
-
Ja mam manie psychotyczne, w sumie też mi potrafi nieźle odjebać. Ale w momencie kiedy to się dzieje, nie mam świadomości choroby, wręcz przeciwnie.
-
Ten z którym byłem w szpitalu na jednej sali potrafił przez dwie - trzy godziny powtarzać jedno słowo (był to bardzo wykształcony człowiek, znał kilka języków) i nie potrafił się powstrzymać. Coś go zmuszało do mówienia tego słowa. Albo śpiewał w nocy. Albo wychodził z łóżka i kładł się na podłodze, bo w łóżku "coś było". tak wyglądały jego ataki nawet przy braniu leków w szpitalu. A jak mu potem przeszła ta faza, to dało się z nim normalnie pogadać, bardzo inteligentny człowiek
-
Madzia, absolutnie odpoczywaj i nie forsuj się, bo sobie krzywdę zrobisz.
-
Wypowiadanie się elokwentne nie wyklucza schizofrenii, znam osoby z doktoratami i habilitacjami ze zdiagnozowaną schizofrenią paranoidalną, jedna z nich już nie żyje. Schizofrenicy potrafią zachowywać się normalnie jak nie mają akurat ataku i biorą leki, ale w momencie "ataku" nie będą się tak wypowiadać jak Ty. Nie jest to kwestia elokwencji, tylko tego specyficznego sposobu wypowiadania się. Po prostu po tym co tu piszesz nie wyglądasz na schizofrenika, a przynajmniej nie takiego, który w tej chwili jest w stanie rzutu choroby
-
@Szczebiotka dobra dobra, dawno już nie śpię, tylko stawiać kawy mi się nie chciało. Zdążyłem już być w sklepie i posprzątać w domu, zaraz jedziemy w plener, bo ładna pogoda
-
Madziulek - ja myślę, to znaczy, że wiem. Dla mnie to jednoznaczne
-
Jeszcze nie tak szybko... jeszcze parę dni będziecie pod nadzorem hehe Ale jakby co, to myślę, że oddaję Forum we właściwe łapki...
-
@Regular. M czwarta rano - za wcześnie na kawkę Ale jak idziesz na wycieczkę to ok. Ja dopiero teraz kawkuję, muszę jeszcze trochę popracować przed urlopem. Życzę udanego piąteczku
-
@Lusesita Dolores hej, co tam u Ciebie? Dawno Cię nie było
-
Diagnostyka - schizofrenia? nerwica? Wątek przeniesiony
Dryagan odpowiedział(a) na ms99 temat w Schizofrenia
@ms99 wygląda to na coś w charakterze szumów usznych, będących jednym z możliwych objawów nerwicy. Nie wypowiadasz się jak osoba ze schizofrenią i przestań sobie to wkręcać. Dziesięć lat temu był tu nawet taki temat -
Boję się dalej schudnąć - mało jędrna skóra w wieku 28 lat
Dryagan odpowiedział(a) na Charon temat w Zaburzenia odżywiania
Możesz ćwiczyć - tak jak Ci napisałem w pw. "grozi" Ci tylko przyrost masy mięśniowej. Nie wiem skąd takie obiekcje... -
@spidi ładny piesek... Dzień dobry Towarzystwu. Zapomniałem rano się przywitać, ale pracuję. Mam pilne rzeczy do zrobienia, dlatego trochę mniej mam czasu na pisanie tutaj, co nie znaczy, że nie zaglądam, żeby nie było, że jakaś anarchia na Forum się urodzi
-
Witaj @Mateusz82 i rozgość się na Forum. @Kawa Szatana tekst już ujawniłem, jednak trudno byłoby czytać takie białe na białym. Też się zdziwiłem, że nic nie widzę
-
@ms99 pisałem wyżej, że nie. Mam zdiagnozowany ChAD, ale miewam manie psychotyczne (a psychozy mogą być podobne w obydwu przypadkach). @Vizyo nie ma reguły - miewałem remisje 4,5 roku, ale też zdarzyło mi się rok po roku mieć takie stadium. Ostatni raz dopadło mnie w lecie 2020, późną jesienią trafiłem do szpitala. Od tego czasu spokój. Miałem wprawdzie mały problem z miesiąc temu, ale zdusiłem w zarodku (u mnie to nie jest tak, że wariuję z dnia na dzień, tylko faza się jakby rozkręca). Dostałem zwiększone dawki leków, które mnie spacyfikowały (jak widać skutecznie), teraz jestem w normie (przynajmniej tak myślę - to w zasadzie mogą ocenić tylko osoby z zewnątrz, nie ja sam). Moja Żona twierdzi, że w manii jestem jakby inną osobą i nie można się dogadać ze mną, bo mnie nie rozumie
-
Na tym polega przymusowe leczenie. Często jest konieczne w takich sytuacjach, bo chory nie zdaje sobie sprawy z tego, że jego zachowanie nie jest normalne; prędzej uważa, że wszyscy inni zwariowali niż on. Wiem, bo doświadczyłem, przyjeżdża karetka w asyście policji
-
O właśnie - dwa tryby, dobrze ujęte. Ten jeden normalny w miarę, drugi w stadium obłędu - ja w tym stadium do lekarza (właściwie do szpitala) daję się zaciągnąć tylko przy pomocy policji
-
Napiszę tak - nie mam schizofrenii wprawdzie zdiagnozowanej, ale kilka razy doświadczyłem psychozy schizoafektywnej (objawy dość podobne do tych w ataku schizofrenii) i mogę zapewnić, że żadnego krytycyzmu wobec siebie czy świadomości choroby w czasie takiego rzutu nie ma. Żyje się niejako w swoim świecie, zdecydowanie inaczej interpretuje się rzeczywistość i wcale się nie uważa, że to choroba zniekształca widzenie świata. Zresztą nawet tu na Forum mieliśmy osoby ze zdiagnozowaną schizofrenią lub wstanie psychozy, które wypowiadały się w momencie rzutu choroby, można to przeczytać gdzieś tam w czeluściach Internetu, chyba nie wszystko jest skasowane. Wszystko to razem nie znaczy, że wszystkie te osoby nie będą miały świadomości choroby i swoich zachowań w czasie remisji, czyli gdy ich stan będzie stabilny. Ja mnie więcej pamiętam co mi się wydawało (no nie wszystko) i w tej chwili mam świadomość, że to tylko moje urojenia były, ale kiedy to się działo święcie w to wierzyłem (nawet w takie rzeczy, że mnie porwali kosmici i na mnie eksperymentują, albo, że podgląda mnie prezydent USA, a ja jestem cierpiącym zbawicielem świata)
-
Dzień dobry wszystkim... @Melodiaa najważniejsze, że już jesteś po... i teraz tylko zdrowieć. Też lubię bzy
-
Taka mama - kwoka jesteś
-
Dzień dobry, cześć i czołem! Zapowiada się pogodnie - trzymajta się Ludziska!!! Kawkę piję, czego i Wam życzę
-
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
Dryagan odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
@zubr1989 witaj na Forum, Towarzyszu niedoli -
Powiem tak, jeśli już mam się przyznać - nie jestem jakimś wielkim entuzjastą leczenia psychotropami, otępiają i mają szereg licznych objawów niepożądanych. Przez wiele lat się broniłem przed braniem stale tych leków, miałem remisje - wtedy nic nie brałem, ale nie da się zwalczyć ChAD siłą woli niestety, chociaż tak mi się wydawało. Od czasu do czasu choroba wybijała mnie z normalnego rytmu, sprawiała kłopoty - zwykle kończyło się szpitalem i dawką uderzeniową. Potem wychodziłem ze szpitala, odstawiałem i tak przez kilkanaście lat. Teraz... mam rodzinę i jestem za nią odpowiedzialny, więc dla nich biorę co powinienem. Pewnie gdybym nie brał, w tym roku miałbym znowu odjebkę, zdusiłem w zarodku. Zatem mogę na swoim przykładzie powiedzieć, że uważam leki za zło, ale zło konieczne, bo chroni przed większym złem. Chciałbym, żeby była jakaś alternatywa, ale zioła na pewno nie są skuteczne. Czy można się wyleczyć ze schozofrenii czy ChAD? Nie, nie można. To choroby nieuleczalne. Można tylko kontrolować objawy, być w remisji, ale nie znaczy to, że jest się zdrowym, choroba może powrócić w każdej chwili