-
Postów
1 431 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Stracona100
-
Czy nie pociągam swojego męża?
Stracona100 odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Chyba za dużo NN4V się naczytałaś Nie znam (na szczęście chyba ) jego poglądów na ten temat :) -
Czy nie pociągam swojego męża?
Stracona100 odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Pewnie mam Raczej nie. Ze mną by nie zadziałało lub zadziałało odwrotnie. Niejedna próbowała. Bo źle to robiły -
Natrętek oby Ci się udało! Ja też tak próbuję walczyć, ale moja psychiatra nie jest z tego zadowolona. Ona twierdzi, że doprowadzanie się do takich stanów nie przynosi niczego dobrego, bo wtedy (w razie kompletnego doła) trudniej wyjść na prostą (na lekach). Wg. niej najlepiej znaleźć odpowiedni lek i na odpowiedniej dawce żyć w jako-takim komforcie. Hmmm, tylko ile można szukać???
-
Czy nie pociągam swojego męża?
Stracona100 odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Teraz już niczym, ale wtedy on się rozwijał, a ja stałam w miejscu, a nawet cofałam się. Nie umiałam się z tym pogodzić. Taką postawę rozumiem A w dodatku dojrzały mężczyzna może być pociągający, a kobieta...... szkoda gadać Mam to samo :) No może nie aż tak "prostacko" :) Raczej myślałam o bardziej wysublimowanych wybiegach Zachowanie na poziomie mojego Pana :) A więc "podstęp wysublimowany" jak najbardziej wskazany. Pewnie mam Cóż, człowiek jest tylko człowiekiem. Oczywiście należy być "opanowanym" ale nie można wymagać od siebie zbyt wiele, to zwykle prowadzi do zaburzeń więc może odpuść trochę, dla własnego dobra. -
Czy nie pociągam swojego męża?
Stracona100 odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Nie, nie, ja też pracuję, tylko przerwę miałam :) Ejże, nie ma co przesadzać. Z Twoją przewagą wieku to nie powinien być aż tak wielki problem. Tego facetom zazdroszczę najbardziej :) Brzmi to dość "strasznie", ale rozumiem, że nie jest problemem. Chyba mam, więc może spróbuj tej metody. Wiem, że to dość "prostackie", ale co zrobić, czasem tak trzeba (dla wyższych idei). A miało być "na luzie"? Zresztą to zależy od kontekstu :) Dobre To potwierdza moje przypuszczenie, że potrzebuje wprowadzenia odrobiny "niepewności" -
Wczoraj szukałam w necie sukienki na wesele - śniły mi się sukienki - koszmarne
-
Podziwianie moich róż :)
-
Czy nie pociągam swojego męża?
Stracona100 odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
"Zapomnij" któregoś dnia założyć bieliznę do pracy . -
Czy nie pociągam swojego męża?
Stracona100 odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Ja też popieram - warto rozmawiać o swoich wątpliwościach. Ale nie rób tego w formie: "kochanie, czy już mnie nie kochasz? Co jeszcze mogę zrobić, byś mnie zauważył?" lecz raczej tak: "kochanie, brak mi Twojego ciepła i czułości, zrób coś z tym, bo to boli". -
I jak sobie z tym radzisz? No cóż, lekko nie jest. Jak czuję się lepiej, to działam. Jak gorzej, to zdycham. Dzieciaka już odchowałam, więc ważnych obowiązków mniej i jakoś wlekę ten "wóz"
-
U mnie też tak było, do czasu..... aż wizja własnoręcznie zadanej sobie śmierci zagnała mnie do psychiatry
-
Jednak leczenie wszelakich "zdechlaków" osłabia rasę ludzką - to niezgodne z naturą Jest - nie brać ich i liczyć na naturę
-
Wczoraj byłam u mojej psychiatry. Jak szłam czułam się nie najgorzej i zastanawiałam się, czy w ogóle brać receptę na leki. Podczas rozmowy okazało się, że wszystko co mówię i jak mówię świadczy o tym, że leków potrzebuję, i to bardzo. Lekarka uznała, że "taki" poziom "radości z życia" jaki reprezentuję jest całkowicie niezadawalający i że ona wyprowadzi mnie na poziom "normalny". Była tak przekonująca, że zasiała we mnie nadzieję, że to możliwe. Ale czy to naprawdę możliwe??? Ja już dawno zapomniałam jak to jest "cieszyć się życiem", przez lata wystarczało mi, że daję radę wstać z łóżka i udawać, że żyję. Wiem, że wiele zależy od mojego nastawienia i tu jest problem, bo ono jest, jakie jest
-
Praca w ogrodzie lekiem na depresję.
Stracona100 odpowiedział(a) na Stracona100 temat w Depresja i CHAD
-
Czy nie pociągam swojego męża?
Stracona100 odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
-
Czy nie pociągam swojego męża?
Stracona100 odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
iiwaa, mam wrażenie, że dobrze Cię rozumiem, ponieważ sama przeżywałam coś podobnego. Wprawdzie mój małżonek jest niewiele ode mnie starszy, ale ja z powodu kompleksów (też jestem DDA) wiecznie czułam się od niego "gorsza". Sytuację pogłębił dodatkowo fakt, że zgodziłam się (to mój największy życiowy błąd) na kilka lat zostać "kurą domową". Mąż nigdy nie dał mi odczuć, że uważa mnie za "głupszą" od siebie, ale ja i tak wiedziałam swoje. Z czasem dowaliłam sobie kolejny problem, bo czas płynął i moje ciało przestało być młode. Wiedziałam, że mąż w pracy jest poważany i z racji pozycji, wiedzy i autorytetu robi wrażenie także na młodych kobietach. Bałam się (choć on nigdy nie dał mi żadnych powodów do zazdrości), że jakaś "młoda inteligentna" zapoluje na niego i on pomimo zasad "da się złapać". Oczywiście zaczęłam też "wkręcać" sobie, że jego zainteresowanie moją osobą nadmiernie spadło, więc postanowiłam przeciwdziałać "czyhającemu na mnie nieszczęściu". Ponieważ zawsze wychodziłam z założenia, że mężczyzna to "wzrokowiec i myśliwy", postanowiłam działać zgodnie z zasadą "gonić króliczka". Oczywiście pierwsza rzecz, to wygląd - wiemy jak to się robi, więc tematu nie rozwijam :) Druga rzecz to rozwój intelektualny - sukcesy zawodowe, rozwijanie hobby, bycie na bieżąco z wydarzeniami w kraju i na świecie itp. Trzecia rzecz (najważniejsza), to "umykanie" - tu problem jest poważniejszy, bo musi być wyważony i dostosowany do konkretnego "osobnika". Napisałam o sobie, by pokazać, że było podobnie a po moich "zabiegach" jest już całkiem dobrze. Jeśli chodzi o Twoją sytuację, to wydaje mi się, że: 1. nie jest tak źle jak myślisz i chyba (podobnie jak ja) wkręcasz się, 2. wiek Twojego męża może tłumaczyć nieco mniejsze zainteresowanie okazywaniem uczuć, 3. być może nadmiar wylewności z Twojej strony powoduje efekt odwrotny u Twojego męża, 4. być może starasz się "za bardzo" i dlatego mąż będąc przekonanym o swojej stabilnej pozycji nie ma potrzeby pokazywania, że nadal Cię uwielbia, 5. być może różnica wieku powoduje, że zaczyna się uwypuklać problem odmienności potrzeb. Mam jeszcze taką myśl: Twoje małżeństwo wydaje się być bardzo dobre, a dążeniem do "ideału" czasem można coś zepsuć. -
Tydzień temu przydarzyło mi się coś......niebezpiecznego i........ zaskakującego. Jechałam samochodem do innego miasta (150km) załatwić jakieś tam sprawy. Kierowcą jestem od dawna, jeżdżę dużo i dobrze. Tego dnia czułam się nieźle (czyli bez większego doła i żadnych myśli samobójczych). Jadąc co jakiś czas wyprzedzałam różne powolne pojazdy np. TIRy. Przy jednym z takich manewrów popełniłam błąd i okazał się on bardzo niebezpieczny. Wyprzedzałam dwa TIRy, z naprzeciwka jechał trzeci.... w pewnym momencie poczułam, że chyba nie zdążę.... pomyślałam, że to może być koniec.... a jeśli zechcę, będzie to koniec na pewno. Nie przeraziło mnie to, nie zdenerwowało..... TIR z naprzeciwka trąbił a ja depnęłam na gaz i w ostatniej chwili (z lekkim zawahaniem) uskoczyłam w bok...... Możecie nie wierzyć, ale nie poczułam nic w rodzaju "spocone ręce, przyspieszony oddech, walenie serca" (tak jak bywało wcześniej) a zaczęłam się śmiać, nie, nie histerycznie, tak zwyczajnie.... odczuwałam dziwną przyjemność z tego, że właśnie miałam okazję wybrać: życie czy śmierć. To było dziwne a ponieważ nadal o tym myślę, napisałam....
-
Pomagałam, by ciężko chorym dzieciakom spełniały się największe marzenia. Oglądać ich radość...... to było cudowne uczucie. Odkąd choruję, nie czuję się na siłach by podejmować takie wyzwania. To trudne i odpowiedzialne zadanie, a ja już sobie nie ufam.
-
Wolontariat to fajna sprawa. Udzielałam się trochę w Fundacji "Mam marzenie" i dawało mi to sporo radochy i satysfakcji.
-
Ano taki sobie, Arfour :)
-
W jakich sytuacjach lepiej być singlem?
Stracona100 odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Czasem myślę, że ma rację. -
W jakich sytuacjach lepiej być singlem?
Stracona100 odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
A co z miłością? (to takie miłe uczucie przywiązania i ciągłej tęsknoty za drugą osobą ) -
Ulewny deszcz, który podlał mój ogród
-
Nie! i jeszcze raz nie! Nie skazałabym mojego dziecka na "rosyjską ruletkę". A gdyby jednak tak się stało, i przyszłoby na ten świat chore, to zadręczyłabym się myślą, że to moja wina, że to ja zdecydowałam o tym, że teraz musi tak bardzo cierpieć. To by było nie do zniesienia. NIE!