-
Postów
11 621 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
Pekola, nie nie istnieje takie ryzyko że się wyczerpią tematy....jak się ludzie kochają, chcą ze sobą być to zawsze znajdą jakiś temat. Ciężko ci to wytłumaczyć - byłeś kiedyś w jakimś związku?? Ludzie nie przestają się kochać bo brakuje im tematów do rozmów...jest na odwrót.... Ale co ma do tego twój kolega? Co to on jest jedyną osobą na tym świecie z którą gadasz? Pytałam się, nie rozmawiacie o swoich pasjach? O autach? o sporcie? polityce? Dziewczynach? studiach? pracy? planach wakacyjnych? O niczym.....dwóch kolesi w wieku 20 lat rozmawia o nauczycielkach ?? Cały czas mam wrażenie, ze rozmawiam z 16 latkiem.....
-
Pekola, aha i nie masz zamiaru pakować się w związek bo nie będzie o czym gadać? Jaki to dla mnie kosmos Nie ma czegoś takiego jak wyczerpanie tematów rozmów, jak ludzie nie mają o czym ze sobą rozmawiać to się rozstają.......
-
Pekola, następnym razem radzę iść do normalnego psychologa, na zwykłą terapię grupową czy indywidualną... bo to o czym piszesz jest nienormalne. Na przyszłość i tak nic się z tego tematu nie dowiesz,,,, gwarantuję ci
-
Człowieku na jakiej terapii to było??? Poza tym wybacz ale grupy terapeutyczne dobiera się pod kątem problemów o ile pamiętam......a tekst o czym mam rozmawiać z dziewczyną jest blisko z gadkami o miłostkach. -- N maja 08, 2011 10:38 am -- To skoro nie jesteś w związku to po kiego takie pytanie? Będziesz w związku to będziesz wiedział o czym rozmawiać......
-
bliksa, miałam pisać, może nie jest to horror typowy, ale mi klimatem podszedł do starego Egzorcysty ( z resztą podobna konwencja) no i Hopkins - uwielbiam tego aktora, cokolwiek by nie zagrał jest genialny!!! A w rolach psychodelicznych jest idealny......
-
W ogóle jak dla mnie to nie lubię pojęcia druga połówka....co to znaczy? Że ja jestem niekompletna, ja jestem całością i nie potrzebuję drugiej połówki - natomiast mogę mieć pokrewną duszę, kogoś z kim ....właśnie, z kim milczenie nie jest nudne ani krępujące
-
Nie no, to ostateczność.....zawsze może zwarzywieć emocjonalnie, albo dochodzić do siebie kilka tygodni..... Swoją drogą to ciekawe, jak człowiek sam sobie ustala dawkę leków które mają też to wspaniałe działanie narkotyczne ( opiaty, morfina itd) to zwykle kończy się to podwyższaniem dawki, a w konsekwencji na odwyku.....
-
MARTIN1986, no weź....poparzona ręka? A cóż to za mankament? Z tego co piszesz, to mimo nerwicy dajesz sobie radę w życiu i to całkiem nieźle. Masz niską samoocenę - opierasz się na własnych ale kompletnie niezgodnych z rzeczywistością obserwacjach. Tutaj przydałaby się terapia indywidualna :) A na razie możesz sobie zrobić takie ćwiczenie, myślisz sobie tak: żadna kobieta mnie nie polubi bo mam poparzoną rękę i teraz szukasz zdarzeń, faktów na poparcie tej tezy i na jej odrzucenie. Tylko to nie ma być, ze ci się wydaje że coś tam...tylko konkretne opinie osób które znasz, popytaj ludzi w internecie itd. Okaże sie, ze twoje obawy są całkowicie nieuzasadnione :)
-
O zainteresowaniach, co byście chcieli robić w przyszłości, gdzie pracować, co obecnie czytasz, w co grasz, gdzie byłeś, co robić, czy idziesz na studia, czy nie idziesz, o dziewczynach, o chłopakach, o sporcie, o autach o DUPIE MADRYNI!! Poważnie, terapia grupowa ..........
-
masz jakiegoś przyjaciela, przyjaciółkę - z nimi też nie masz o czym rozmawiać? Nie masz żadnego hobby? Dziewczyna nie ma? Nie wiecie co się dzieje na świecie? Nie wiem.....dla mnie to jest dziwne....co mamy ci spis tematów zrobić....... masz 20 lat a pytania jak od gimnazjalisty ..... Jak się macie sobą znudzić to czy będzie temat do rozmowy czy nie to się znudzicie, a jeśli po roku nie ma o czym rozmawiać to lepiej się rozstać bo żadnej przyszłości dla związku nie ma....
-
Korba, ja sobie myślę, że to reakcja obronna twojego organizmu, teraz nie chcesz tam iść, bo okazało sie to nad wymiar realne i choroba chce cię zgnębić jeszcze bardziej.....ale zgłosisz się, prawda??
-
to temat na serio?? Ile Ty masz lat?
-
Dla ciebie to zespolenie..., jak o tym mówisz do partnera to mówisz - kochanie a może tak się zespolimy? Dla mnie pomimo, że mam jednego partnera seks nie jest żadnym zespoleniem dwóch ciał, duszy z ciałem czy czego tam jeszcze, to ogromna przyjemność i nic więcej....... Poza tym, kościół nic nie daje tylko narzuca zasady i normy moralne według których kobieta musi wyjść za mąż i rodzić dzieci - to jej główne przeznaczenie życiowe.... Kobieta np. nie jest godna by służyć Bogu, dlaczego? Ma służyć mężowi, ma być posłuszna bla bla bla ....dla mnie to żadne przywileje...
-
Ka_Po, Ty hardkorze
-
dreamskape86, chyba mówisz do niego a nie rozmawiasz z nim......
-
BladzacyAniolek, ja nie używam ani słów pedał ani katole....więc wiesz, to świadczy o kulturze...tak mi się wydaje.\ No to w takim razie należymy do innego kościoła.... A co takiego złego jest w przyjemności? Bo ja wiem, ze tobie kościół wielu przyjemnosci zabrania a do tego straszy że sczeźniesz w piekle jeśłi będziesz te przyjemności uaktywniać, może tobie wystarczy, bo bóg tak powiedział i tak jest....ale sa osoby które są ciekawe co za tym stoi..... ps. Skoro większość osób tu na forum to nie katolicy, agnostycu, ateiści itd to chyba nie powinno cię dziwić, ze nikt kościoła nie broni - prawda? Wyznajemy inne zasady bo religię sobie wybierasz a orientację seksualną już nie i z tego też powodu przeciwnicy tych...frakcji traktowani są inaczej. Poza tym, w związku z kościołem katolickim - nie potrafię pojąć dlaczego tylko i wyłącznie w nim jest nakaz celibatu..........nie czaję, skoro protestantyzm i prawosławie zostały uznane za religie a nie sekty, a im wolno...ten sam bóhg a każdemu mówił coś innego? W kościele anglikańskim nawet kobieta może być pastorem....... To jak Ty byłas traktowana w swojej rodzinie nijak nie przekłada się na rolę kobiety w kościele katolickim moim zdaniem... z całym szacunkiem :)
-
Czy ja cie gdzieś obraziłam?? Nie pisałam że katolików można obrażać, nikogo obrażać nie można....... teraz ty sobie coś ubzdurałaś ..... List jest długi i pewnie nudny więc raczej wgłębiać się w niego nie będę ale "tekst służyć znaczy królować" już mnie zniechęca, więc zadam ci jedno podstawowe pytanie. Czy w religii katolickiej kobieta stoi na równi z mężczyzną? Kościół potępia homoseksualiztów, tak samo jak tych którzy żyją bez ślubu, tych którzy stosują antykoncepcję itd itd.....przyjmij to do wiadomości tak jest. Poza tym, jeśli kosciół potępia grzech to jeszcze to potrafię uznać...ale rzeczy które nie są grzechami jak ( wspomniane wyżej) seks przedmałżeński, antykoncepcja, homoseksualizm ( kościół uparcie twierdzi, ze da się go wyleczyć - co ty na to? ), dlaczego kościół to nazywa grzechem? Czy komuś dzieje sie z tego powodu krzywda?
-
leki-a-antykoncepcja-t6538.html?hilit=antykoncepcja kosz.
-
Ef 5, 22-24 " 22 Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, 23 bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała. 24 Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim. " 1 Kor 11, 8-10 " 8 To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny. 9 Podobnie też mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny. 10 Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów. " dz 3, 16 " 16 Do niewiasty [bóg] powiedział: Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą. " BladzacyAniolek, jeśli odpowiada ci takie traktowanie - good for you, ja chcę jako człowiek być traktowana na równi z mężczyzną, bo choć kobieta jest w religii ważna ( moim zdaniem tylko dlatego, że rodzi dzieci) to nigdy nie była, nie jest i nie będzie traktowana na równi z mężczyzną. Co do homoseksualizmu - logicznie - kościół potępia wszystko co jest grzechem - a według Biblii homoseksualizm jest grzeme - więc i to potępia. Co za bzdurne twierdzenie...wybrał sobie...to może sobie też wybrać inaczej tak? Pomijam fakt prowadzenia terapii religijnych, że niby się udało kogoś "wyleczyć " z homoseksualizmu - jakby to była choroba......
-
Thazek, spoko loko ja ostatnie trampki mam męskie ( z Nike) bo wszytskie damskie były upstrzone jakimiś różowymi i żółtymi pierdolnikami
-
A skąd wiesz, ze w tym wypadku zawiodły? Pewnie nie były nawet wypróbowane.... bo tak jest "fajniej" ....
-
Pekola, naucz się czytać ze zrozumieniem najpierw. Nikt a bynajmniej nie Sean1, nie nazwał chrześcijaństwa brudem, tylko że jak każda religia, jest w nim pełno brudu..... to taki synonim tego co wymieniliśmy..... No i w czasach gdy była inkwizycja, jakieś palenia na stosach itd itd to całe chrześcijaństwo, poszczególne jego odłamy miały na te konkretne sprawy taki sam pogląd.........
-
A od jakiego czasu zacząć? Od inkwizycji? Od wypraw krzyżowych? Od palenia czarownic? Od siania nienawiści wobec innych orientacji seksualnych? Od hipokryzji? przeczeniu samemu sobie..... jest tego od ...i ciut ciut.....