-
Postów
11 568 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
New-Tenuis, ja wiem, że nie koniecznie lekarz pomoże....jeden nie a może inny tak, tak samo terapia ......ale chyba warto próbować bo pewne jest to, że siedząc na pupie ii nic nie robiąc na 100% choroba nie odejdzie...... już proponowałam leki autorowi to usłyszałam:
-
Kupiłam kolejne buty ....nie mam ich gdzie trzymać....jestem niereformowalna....
-
shinobi, daruj sobie takie teksty, bo są na niskim poziomie - ok? Nie cię mój PMS nie interesuje..... odmieniec, ja się nie mądrzę, ty opisałeś swoje życie, ja swoje - każdy ma te same prawa. Dla mnie empatia, to jest wysłuchanie i motywowanie do czegoś a nie bezsensowne klepanie po główce i kiwanie na tak... Nikt bez walki i ogromnego wkładu pracy do niczego nie doszedł w życiu, nic samo się nie zrobi, człowiek sam się nie wyleczy. Trzeba przyznać się, przed sobą i innymi że jest problem i potrzeba jest pomocy. Dla mnie to jest logiczne że autor tego wątku może mieć jeszcze fantastyczne życie........ bo to nie jest awykonalne, tylko trzeba wykazać choć odrobinę inwencji, poprosić o pomoc....no ale jak do "felczera nie pójdzie", wszystko jest do dupy... to co w związku z tym? Zamiast zazdrościć innym - można tą energie spożytkować w zmianę własnego życia....ale do momentu aż sama chora osoba nie zechce ...nic nie pomoże....
-
Pramolan to lek psychoaktywny i jak wszystkie leki działające na OUN (uspokajające/pobudzające) jest lekiem psychotropowym ( = psychoaktywnym).
-
Tylko trzeba uważać na kręgosłup
-
Dobra Jak pisałam "silnik na wodę" to była alegoria - nie chodziło mi konkretnie o SILNIK DZIAŁAJĄCY NA WODĘ, tylko o wszelkiego rodzaju silniki nie potrzebujące do działania paliwa, nie produkujące zanieczyszczeń itd...... uzytkownik, o coś takiego mi chodziło - ciekawy link.
-
Yeah - maleństwa masz. Jak zdejmą szwy kup sobie Solcoseryl - świetna maść na gojenie, bardzo pomaga. No i jeśli chcesz to jakaś maść na blizny - ja tylko napiszę, że stosowałam 3 miesiące Contractubex i *uja dał
-
Dawaj Ja lubię oglądać takie rzeczy Płaski brzuch.......... Moje marzenie........pomaga na to aerobic zna szóstka Widera - ale przy problemach z kręgosłupem odpada.
-
poszukajcie w bibliotekach akademii medycznych.
-
Nie rozumiem zamysłu chwalenia się głupotą i ignorancją.......
-
Pekola, peelingi to jest złuszczanie, Ty co najwyżej możesz wybrać rodzaj peelingu: -mechaniczny - zwykle stosowany na duże partie ciała, dzięki drobinkom ścierającym złuszcza się naskórek -chemiczne- zawierające związki chemiczne rozpuszczające komórki (np. peelingi enzymatyczne, ziołowe, kwasy owocowe, fenol, kwas TCA) -fizyczne- wykorzystujące zjawiska fizyczne (np. laser, ciekły azot).To już u kosmetyczki :) marcja, ja dokładnie wiem czym jest opalenizna, to może Ty się dokształć i poczytaj czym są znamiona, jak się tworzą, jak reagują na słońce i jakie są konsekwencje poparzeń słonecznych u dzieci.
-
Hajduczek, New-Tenuis, hmmmm ale jak ostro .....jak ktoś walczy, ma przynajmniej jakiekolwiek chęci, zastanawia się nad tym - ok mogę wspierać, pomagać wysłuchiwać itd. Tutaj to dla mnie przykład osoby której jest z tym stanem wygodnie....i przyszła się "pochwalić" oczekując wsparcia porady - a i tak nic nie zrobi .......... ja tak to odbieram. Z nikogo się nie naśmiewam....ale rady dawane tutaj autorowi tematu nic nie dadzą bo on wie lepiej ......
-
odmieniec, no i spoko możesz sobie nie chodzić po "felczerach" twoja sprawa..... Mi ciebie jest żal, strasznie żal ......bo tobie się ten stan podoba, jest ci tak wygodniej, że nic nie musisz...prawda? Wszyscy dookoła robią za ciebie to po co się męczyć.... Przyszedłeś tutaj, żeby ludzie ci współczuli? Jaki jesteś samotny, w depresji itd .... ? Moje życie jest zajebiste, kończę fajny kierunek studiów, znam wiele ciekawych osób, mam kogoś kogo kocham w życiu, kilku przyjaciół na których mogę liczyć, potrafię się śmiać i płakać, przeżywam swoje życie. Skoro twój wybór i nie chcesz tego zmienić - po co się żalisz?
-
To po co tu piszesz... i tak umrzesz...my umrzemy...świat zdechnie...to po co w ogóle robić cokolwiek.... Powinieneś zacząć brać leki i iść na terapię, dobrze ci radzę ......
-
naranja, a lepiej okłamywać pacjenta? Nie każdy nadaje się na terapię grupową np. i nie każdemu pomoże indywidualna ....co w tym strasznego jak psycholog stawia diagnozę...
-
into the void, a tak tak, to jest klasyczna zagrywka, zadawanie niewygodnych pytań... ja odpowiadam: nie wiem, a moja terapeutka - no to się zastanów....i cisza....nie odpuszcza, czeka na odpowiedź Męczy męczy bardzo, ja ci powiem, ze na początku terapii wychodziłam, szłam do domu i czułam się jakbym przebiegła z 10 kilometrów...poza wymęczeniem psychicznym, czułam sie zmęczona tym wszystkim fizycznie....koszmar....
-
Dokładnie 4 szwy
-
agan82, ale co mam ci opowiadać - jak ja się uspokajam? Co ci to da? To są tak indywidualne metody, wypracowane po miesiącach, że nikomu poza mną się to nie przyda....staram się tak przepracowywać uczucia i emocje żeby do nerwów nie dochodziło.....analizuję swoje myśli, zachowania, odruchy ( na podstawie dziennika, testów od psycholog_, zaczynam dostrzegać kiedy może pojawić się stres itd itd Chodziłaś do psychologa czy do psychoterapeuty? Miałaś terapie? w jakim nurcie? Czy takie luźne spotkania i pogawędki ?
-
into the void, psychoterapeutą może być psycholog lub psychiatra który ( zwykle) skończył szkołę podyplomową z zakresu psychoterapii. Najlepiej jest jeśli posiada certyfikat albo towarzystwa terapii behawioralno poznawczej, psychodynamicznej, Gestalt itd. Studia, kursy, sympozja - to zwykle proces długi i pracochłonny - dlatego mamy tak mało terapeutów z prawdziwego zdarzenia w tym kraju. Natomiast sam absolwent psychologii - psycholog - nie są w stanie prowadzić jakiejkolwiek skutecznej terapii - bo nie mają takiej wiedzy. Nie każdy psycholog jest terapeutą Być może babka u której byłaś, była terapeutką i skoro oferował ci terapię behawioralno poznawczą to była to terapia. Natomiast: - mogłaś nie być z niej zadowolona, bo jej nie polubiłaś - normalne, nie zawsze pacjent da radę współpracować z terapeutą i na odwrót - nie podobało ci się bo nie i już, ale terapia nie jest ani miła ani przyjemna, na początku jest ciężko a na pierwsze rezultaty zwykle trzeba czekać pół roku...więc może nastawilaś się na coś innego. Nie ma sensu się zniechęcać - trzeba próbować.
-
agan82, konkretnie? Chodze na terapię od półtora roku i pracuję nad sobą. Pomaga mi.
-
Ależ się ucieszyłam dziś....... na dniach mojego miasta będzie TSA i Habakuk, jednym słowem kupa dobrej muzyki
-
into the void, ale co ma do tego dyplom akademii medycznej niby? Skoro nie miałaś do czynienia z psychoterapeutą z prawdziwego zdarzenia to się nie dziwię, że nie masz zaufania do psychologów Nie chorowałam na ED, ale mam bardzo blisko osobę z ED. I leczenie i wyleczenie polega właśnie na samoakceptacji..... na tym skupia się psychoterapia :)
-
Bardzo możliwe, mi ten zapach też nie podchodzi, ale zakładając że jest bez niepotrzebnych składników typu barwniki czy zapachy jestem w stanie to przeżyć
-
Uważam, że nie jest to normalne ogólnie, jak stwierdziła trafnie naranja, seksualność to jedna z części ludzkiej natury. Natomiast nie dziwi mnie to, że tego seksu w tym przypadku nie ma - nigdy porządnie nie byłeś leczony w tej sferze, tutaj widać ewidentny wpływ matki i ojca na twoją psychikę ...i nie ma się co temu dziwić. W tym momencie, przestało ci już zależeć....ale, zadam takie bezczelne pytania, jeśli nie chcesz nie odpowiadaj oczywiście: czujesz popęd? Podniecenie na widok ładniej kobiety? Doświadczyłeś w życiu orgazmu? Radzisz sobie "SAM" z tym?
-
Bzdura. Nikt nie mówi, że to łatwe czy szybkie.... ale da się. Dlatego też uważasz, że nie da się siebie zaakceptować ani wyzdrowieć. Bo psycholog to nie to samo co psychoterapeuta