-
Postów
11 621 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
Wspaniale jednym słowem...nie dość że rodzina cię wychujała to jeszcze żona....współczuję takich sytuacji.
-
Zdrada fizyczna zwykle kończy się na jakimś szybkim numerku, czy kilku.... i tyle, a zdrada psychiczna, gdy w gre wchodzą uczucia to ( chyba) zupełnie co innego...nie da się tak tego uciąć .... dla mnie byłoby to bardziej poniżające...... tak mi się wydaje.... Mnie zaś ciekawi wasze stanowisko : czy flirt to zdrada ? Oczywiście flirt całkiem przypadkowy, nie prowadzący do niczego -- Wt maja 03, 2011 8:28 pm -- wiola173, to wychodzi na to, że powinnam opuścić ten temat bo nie wypada mi tu pisać....
-
Wierność .... daje poczucie bezpieczeństwa, stabilizację ......... jest wyrazem szacunku dla siebie i innych....tak to prawda.
-
Thazek, równouprawnienie, nie chciałabym mieć tez takich znajomych - koleżanek....na szczęście nie poznałam w życiu nikogo takiego w wersji damskiej, natomiast męskich dziwkarzy znam kilku
-
smietanka, To co opisujesz w moim mniemaniu nie zasługuje na miano związku...... więc nawet nie biorę takiego tworu pod uwagę. Zdrada i odczucie co jest nia a co nie - jest bardzo bardzo indywidualną sprawą. Dla jednego wystarczy pocałunek, dla innej osoby nawet seks nie będzie zdradą.... -- Wt maja 03, 2011 8:02 pm -- oreiro, A czy myślisz, że gdybyś zabroniła - coś by to dało?
-
Dla ciebie to co innego? Bo dla mnie dokładnie to samo....to po prostu zdrada...... czym się różni wolny związek od małżeństwa - podpisaniem papierka w USC czy przysięga w kościele? Dla mnie to nie ma żadnej wartości - więc problem taki sam ....nie wiem co dzieci mają z tym wspólnego.......dla ich dobra trzeba przyjąć na powrót osobę która zdradziła? Żeby miały rodzinę ? -- Wt maja 03, 2011 7:55 pm -- Thazek, no i o to mi chodzi....wątpię czy ktoś o zdrowych zmysłach chciałby sę otaczać ludźmi, mieć np przyjaciela czy przyjaciółkę którzy non stop zdradzają swoich partnerów. Tak samo jak nie toleruję w moim otoczeniu chłopaków ( kiedyś kolegów) którzy co dyskoteka zaliczają inne panny....dla mnie to kurestwo i tego nie trawię.
-
dżownica, nie dopisujesz sobie przypadkiem czegoś? Nikt tu nie napisał, że popiera zdradę, jak dotąd, jeszcze nie widziałam...... więc z tym sypaniem się to wiesz, nadinterpretacja. Thazek, i co zerwałeś z nim kontakt? wątpię....dałeś mu szansę prawda........ Ja napisałam to samo, jeśli bym wiedziała że moja przyjaciółka coś z kimś na boku kręci starałabym to jakoś powstrzymać, nie przyłożyłabym ręki żeby jej w tym pomóc i pewnie powiedziała później, że ja tego nie toleruję, że uważam, że zrobiła źle ......... ale ona mi nic nie obiecywała, to nie ja zostałam zdradzona tak? Za dużo mnie z nią łączy żeby zrywać kontakty ...no sorry ..... co w tym dziwnego?
-
Już was widzę jak dajecie przyjacielowi po mordzie za to że puknął coś na boku Ktoś tu się stara być bardziej święty niż papież.
-
oreiro, może to wynika z innej obyczajowości...kiedyś ludzie mieli więcej honoru, darzyli się większym zaufaniem, nie obnosili się z takimi sprawami i dotrzymywali sekretów. Jeśli to byłaby moja przyjaciółka - to pewnie wiedziałabym co się kroi, jeszcze przed zdradą i starałabym się jakoś to jej wyperswadować, ułożyć sytuacje...... na pewno nie zgodziłabym się jej "kryć" przed mężem - wtedy to ja bym straciła dla siebie szacunek......mam też nadzieję, że moja przyjaciółka nigdy nie wciągnie mnie w takie gierki ...... Strasznie niekomfortowa sytuacja ......delikatna.... Z drugiej strony - w pewnych kręgach - kochanki, zdrady - to chleb powszedni i na nikim nie robi wrażenia ( ale tak chyba było od zawsze, dynastie królewskie, kochanice księży itd itd)
-
Pewnie, że to dobra droga....ale nie koniecznie trzeba obrażać przy tym wszystkich dookoła
-
oreiro, Heh a co mam zrobić- potępić moją przyjaciółkę z którą np. znam się od 15 lat, bo zdradziła męża? Odwrócić się od niej, powiedzieć jej mężowi ......? To trudna sytuacja.....mogę powiedzieć, ze ja tego nie pochwalam, ja bym tak nie zrobiła....ale w końcu to nie mnie zdradziła. Wiem, brzmi to jak straszna hipokryzja...... ale tak wygląda życie. Poza tym, nie każdy życzy sobie wysłuchiwania tego co nam po głowach chodzi, nie moja sprawa nie wtrącam się Natomiast jestem pewna, ze gdyby w moim otoczeniu była osoba która powtarzałaby takie akcje - odcięłabym się od niej/niego, bo jak można komuś takiemu ufać?
-
Paranoja, pierwsze dwa oglądałam - bardzo mi się podobały :)
-
specjal, poważnie....? Skończ tą szopkę jeśli możesz....
-
Co za kolejny idiotyczny temat ...jeśli to ty anene to sam się usuń. KOSZ!!
-
detektywmonk, Życie jest pełne niespodzianek - a może kiedyś będzie cię stać na merca i wycieczkę do Rzymu ? Facet kupujący wycieczki, prezenty itd - po czasie staje się .....nudny..... Dużo więcej uznania dla panów, którzy np. nie mają kasy na restaurację ( na randkę) i gotują sami, albo zamiast iść do kina - wolą na spacer po parku, na piknik - z takim facetem nie można się nudzić i to jest to A kasa...raz jest...raz jej nie ma....ja bardzo lubię gdy jest - ale jestem w stanie obejść się bez niej, bez poczucia że omija mnie z tego powodu coś ogromnie wąznego.
-
Thazek, poprawione już, dziękuje :)
-
I uważasz że ten budynek jest dla niego szczególny i przychodzi tam posłuchać modlitw w niedzielę o określonej porze ........ ty tam chodzisz bo się go boisz? Boisz się kary za nie-chodzenie? Jak pisze doksy, wymyśliłeś sobie genialną wizję kościoła, religii i Boga - i teraz masz pretensje do wszystkich składniowych tej wizji że nie dostosowują się do ciebie. Rzucasz się jak małe dziecko, wydaje ci się, że jak coś poczytałeś to wiesz wszystko o wszystkim - ludzie latami studiują teologię i nie rzucają cytatami z biblii jak Ty to robiłeś........ Zamiast obrażać wyznawców religii - skup się może na czytaniu o nich, opanuj emocje i entuzjazm...a tak w ogóle to skup się na sobie, bo Ty strasznie chcesz żeby definiowała cię jakaś religia. Najpierw sam się zdefiniuj a później pomyśl o reszcie. Pomijam fakt, że całe życie jesteś katolikiem - bo pewnie aktu apostazji nie podpisałeś ...wiec tak po prawdzie jeśli nie rozmawiałeś choćby ze starszym zboru, popem czy pastorem, nie uczestniczyłeś aktywnie w obrzędach ( w co wątpię) to pojęcia o tych religiach nie masz........
-
Korba, i naprawdę uważasz, ze nie ma w tym wszystkim nic dziwnego? Poważnie? Ja nie mówię tu o oszołomach jak Michael Moore ....ale o zdrowym rozsądku .....
-
rober6666, tak jak napisałam - wojna to najlepszy biznes a o ile pamiętam USA ciągle gdzieś wysyła swoje wojska, zagraniczne misje się opłacają..... w Afganistanie siedzą od dawna....nie mówię już o wojnie w Wietnamie, gdzie żołnierze USA łazili po polach i wsiach i wybijali ludność, nie ostrzeliwali praktycznie miast bo zadaniem wojny było jak najdłuższe jej trwanie.....
-
Korba, eeeee ja nie widziałam żeby Bin Laden komukolwiek gardło podcinał. Nie twierdzę, ze sama Al kaida to nic złego, to wstrętni zasługujący na śmierć ludzie, zgadzamy się.... Ale że stał za tym ten człowiek akurat? I nie mogli go złapać? I nic zrobić? Wiesz do Iraku też pojechali po broń masowej zagłady...a znaleźli ....ROPĘ Poza tym jak wiadomo wojna to najlepszy biznes na świecie...ot co. -- Wt maja 03, 2011 11:58 am -- Ja cie...nikt tu nie spiskuje o ile mi wiadomo....po prostu coś nam tu nie pasuje.....
-
Korba, ale samoloty już wcześniej się rozbijały! Budynki zawalały! A to są pierwsze w historii świata takie przypadki!! Mam kilku znajomych na budownictwie, szwagra pasjonata lotnictwa ....pogadaj z kimś takim, tu u nas w Polsce, popatrzy na zdjęcia i powie ci to samo..... Ja nie nienawidzę Ameryki ale taka ślepa wiara w to wszystko..........hmmmm ......
-
Radujmy się człowiek który od 10 lat nic nie zrobił, o ile w ogóle stał za jakimkolwiek zamachem został zabity, o ile w ogóle został zabity, o ile w ogóle kiedykolwiek istniał IN GOD WE TRUST
-
Kai, to po co chodzisz do tego kościoła, hipokryto?
-
Korba, ale ja mam tylko kilka pytań: -dlaczego dziura w budynku pentagonu była o wiele wiele mniejsza niż powinna być po uderzeniu boeinga? -Dlaczego przed pentagonem nie było żadnych resztek wraku? -jak to możliwe że to pierwszy w historii samolot który spalił się doszczętnie? -jak to możliwe, ze nie ma żadnych nagrań jak rzekomy samolot wlatuje w pentagon? -jakim cudem wieże były pierwszymi dwoma budynkami na świecie które zawaliły się od posad bo w ich górne części wleciał samolot? Ba, to pierwsze w historii budynki które zawaliły się z powodu POŻARU ( taki jest oficjalny powód) ? - no i jakim cudem zawaliły się w sposób identyczny jak zawalają się budynki wyburzane detonacjami? Jak to jest możliwe...nie trzeba być specem od budownictwa, od lotnictwa.....to są rzeczy które widać........ Nie lubię słowa - teoria spiskowa, jakoś tak dla mnie to głupie, to najzwyklejsze ukrywanie pewnych spraw przed społeczeństwem. inna sprawa - czy wyszłoby komukolwiek na dobre ujawnienie pewnych tajemnic?
-
KeFaS, nie to nie jest poważny problem....problemem jest to, ze ktoś ma w ogóle potrzebę sięgać po takie środki i ten problem powinno się rozwiązywać. Reszty uczą w Monarze..... Poza tym, po raz kolejny, nie porównuj tego do lekcji historii, udzielania pierwszej pomocy bo to na prawdę idiotyczne porównanie . Mi np. taka wiedza nie jest absolutnie potrzebna, bo nie mam takiego parcia na ćpanie jak Ty ...no przykro mi i cieszę się za razem i generalnie zwisa mi : Bo nie mam znajomych którzy tak się bawią, sama nie mam najmniejszego zamiaru tego robić...więc proszę, po kiego byłaby mi potrzebna taka zbędna wiedza?