Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 599
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. shiroi, Nie, czasami nie jest ty;ko ciężko, czasami nie da się inaczej bo wywalą cię z pracy, wywalą z uczelni i nie będzie środków do życia nie mówiąc o ubezpieczeniu i terapii prywatnej. Ja nie mówię, że należy jeść leki bez opamiętania, ale często pozwalają stanąć na nogi i podjąć terapię bez większych uszczerbków życiowych....... Na dodatek są ludzie nie wychodzący z domu, w ogóle, więc i tu leki się przydają żeby tylko zacząć egzystować, odwiedzać terapeutę, albo tacy którym somatyzacja doskwiera tak, że ani do pracy ani do szkoły ani normalnie egzystować....... Nic nie jest czarne i białe.... Lepiej gdy terapia odbywa się u chorego który leków nie bierze i do tego się dąży - natomiast nie jest to bezwzględny wymóg, czasem sam terapeuta doradza wizytę u psychiatry i jakieś wspomagacze na początek. Oczywiście, ja też uważam, że koniec końców trzeba na trzeźwo zmierzyć się z lękami i chorobą ...... ale takie opinie jak twoja nie wydają mi się w pełni świadome, czasem lepiej zostawić diagnozę i leczenie specjalistom
  2. shiroi, Świetna rada, zaprawdę ....... zwłaszcza dla osób którym somatyzacja tak utrudnia życie, że myślą o skończeniu se sobą.....
  3. linka

    Pomoc społeczna to mit !

    intel, ja rozumiem, nie chodzi mi o ludzi niezdolnych do pracy, jest cała masa takich leberów którym się najzwyczajniej nie chce ...... i walą w ciula i właśnie na nich idzie ta kasa o której piszesz......
  4. linka

    Pomoc społeczna to mit !

    No może i dobrowolne ale wolę dostać jakiś pieniądz jak sobie połamię odnóża bo na zwolnieniu lekarskim już 100% pensji nie dostanę ....... No a tak, bez opłaconego ubezpieczenia zostaję na lodzie...
  5. linka

    Pomoc społeczna to mit !

    paradoksy, Składki składkami, ale ja mówię o dobrowolnym ubezpieczeniu na życie który się opłaca dodatkowo ...... to jest koszt około 60zł miesięcznie.... W tym momencie dziewczyny pracujące u mnie na stawce 1500 brutto, po odliczeniu składek i opłaceniu ubezpieczenia dostają właśnie 1100 do łapki..... -- So gru 03, 2011 1:39 pm -- paradoksy, ja nie napisałam, że dostaję 900zł (podałam to jako przykład). Źle się wyraziłam na poprzedniej stronie. Natomiast dostaję niewiele więcej, jak piszę po odliczeniu ubezpieczenia .....
  6. linka

    Pomoc społeczna to mit !

    paradoksy, w tym momencie najniższa pensja krajowa netto (umowa o pracę) to 984zł ..... skąd ci to 1100 netto przyszło do głowy? -- So gru 03, 2011 12:25 pm -- O przepraszam, 1038zł, po odjęciu ubezpieczenia (oczywiście dobrowolnego) zostaje pensja mniej więcej wymieniona przeze mnie wcześniej. -- So gru 03, 2011 1:20 pm -- Natomiast od 2012, minimalna bruto będzie wynosić 1500, co w rezultacie da 1111zł na rękę....
  7. linka

    Pomoc społeczna to mit !

    Sama to przeżyłam, dwa razy miałam tę wątpliwą przyjemność rejestrowania się w UP i chodzenia żeby się "odhaczyć" ..... pracę znalazłam oczywiście na własną rękę .... Natomiast dalej wkurwia mnie podejście, że jak mam pracować za 800zł a tyle samo dostanę z opieki i zasiłków - to po co mam iść do pracy, wygodniej siedzieć w domu, bo mi się należy...... paradoksy, 150zł do są jednak jakieś pieniądze, ja bym się cieszyła gdybym dostała tyle podwyżki -- So gru 03, 2011 12:09 pm -- Alkoholizm i narkomania - choroby owszem, ale niezupełnie tak niezależne od ludzkiej woli jak np. rak. Niestety, w pewnym okresie swojego życia ci ludzie podjęli pewną decyzję a teraz ponoszą jej skutki, pieniądze dla nich... - owszem, ale pod warunkiem częstych wizyt w ośrodkach terapii, badaniach na trzeźwość, na czystość itd, coś za coś.... -- So gru 03, 2011 12:10 pm -- Otóż to!! Właśnie przez nich ludzie korzystający z takiej formy pomocy mają taką opinię, sama patologia i pijaki ..... a to bzdura......
  8. Heh, a słyszałeś o terminie nerwica/depresja lekooporna? Być może coś co nie służy tobie pomaga innym......
  9. intel, nom faktycznie nie ma to jak obiektywna opinia o całej grupie po miesiącu zażywania jednego leku :'>
  10. Babola stworzyłeś autorze, nie ankietę, pytanie nie sprecyzowane a te numerki przy pytaniach nie potrzebne... działanie poczułam już drugiego dnia, jak doksy i była to akatyzja natomiast działanie lecznicze około 4 tygodnia zażywania - Fluoksetyna.
  11. Jeśli chcesz mieć dziecko, żeby tylko kogoś przy sobie mieć na starość, to daruj sobie w ogóle myślenie o nim, o adopcji nie wspominając bo skrzywdzisz żyjącą istotę którą wychowasz na kolejnego pacjenta dla terapeutów ......
  12. Pomaga, są takie przypadki, że tylko leki mogą pomóc.
  13. Mam to szczęście, że jak doxy wyselekcjonowałam przyjaciół tak,że mogę im powiedzieć wszystko .... ale oczywiście spotkałam się z kompletnym brakiem zrozumienia, tylko czy z powodu ograniczenia innych ludzi ja mam czuć wstyd? To oni powinni się wstydzić że nie potrafią się otworzyć....
  14. Ano, w ogóle zaczyna mi się życie fajnie układać......
  15. I problemy z łączem i ze sprzętem, mam w końcu własnego notebooka, coś nam internet nawalił, zebrało się troszkę stresujących sytuacji w życiu i troszkę chaosu, musiałam sobie to poukładać i chwilkę odetchnąć, poza tym praca, popołudniami daję korepetycje jak się uda więc czasu mam jak na lekarstwo, za dużo się działo a jedyny plus tego taki, że radzę sobie z tym wszystkim psychicznie, bo fizycznie nie najlepiej.
  16. jestem jestem moi drodzy, miałam przejściowe problemy z internetem a poza tym masę pracy i tak wyszło, ale będę już częściej i systematycznie. Miło, że ktoś o mnie pamięta :))
  17. Noopii, to, że ktoś rozumie nie znaczy, że musi to zaakceptować .... to też zależy jak wygląda taka choroba..........czy jest w ogóle leczona, czy chory zostawia sprawy same sobie i przez wiele lat "dziczeje" ........
  18. shinobi, ale po co tłumaczyć społeczeństwu, wystarczy tłumaczyć bliskim nam osobom, może one też kiedyś opowiedzą czym jest nerwica osobom które znają itd. Nikt nikomu nie każe stawać na podium i głosić prawdę i nauczać, ale jeśli ktoś się wstydzi i to ukrywa to sam daje świadectwo tego, że to należy ukrywać
  19. _wovacuum_, aj lajk ju -- So lis 12, 2011 7:52 am -- Dodam jeszcze, że w mojej opinii osoby które się wstydzą, ukrywają - przyczyniają się do pogłębiania obrzydliwego stereotypu jakoby był to powód właśnie do takich zachowań, wzmacniają negatywną opinię naszej choroby, ukrywając ją robią z niej coś tajemniczego, coś czego trzeba się bać......
  20. superpit99, najpierw szukamy podobnego tematu później ewentualnie zakładamy. wkurza-mnie-t21460.html Już taki jest, ten idzie do kosza.
  21. Nigdy się nie wstydziłam, bo to choroba a nie żaden wstyd, nie obnosiłam się z tym ale też i nigdy się nie ukrywałam, kto miał wiedzieć wie a kto nie musi nie wie i w dupie mam co reszta o tym sądzi. Czy się przyzwyczaiłam, hmmm chyba tak ale to nigdy nie znaczyło, że rezygnuję z walki o zdrowie.
  22. linka

    Pomoc społeczna to mit !

    Dodam tylko, że dyskusja zeszła na inny temat ...... ja rozumiem, że ktoś jest chory i w ogóle.... ale jest jeszcze praca w domu tak? Narzekasz, że dostajesz "tylko" 600zł renty.... ja za całodzienne zapieprzanie dostaję raptem 300zł więcej ... więc gdzie tutaj sprawiedliwość? Opieka społeczna powinna aktywizować do jakiegokolwiek działania, pomagać przy szukaniu pracy, choćby w domu, cokolwiek ...... oczywiście nie mówię tu o ludziach całkowicie niezdolnych do pracy....... Pewnie polecą na mnie gromy, ale tak mi się wydaje...
  23. lucasso, to co wymieniłeś to w większości nie są leki.....
×