Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 625
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. Byłam się umówić na terapię, ja mieszkam w cudownym mieście chyba....psychiatra bez czekania na termin wizyty i terapia na 16 września Do tego, poszperałam w necie i się okazało, że moja terapeutka, pani mgr. Aneta Suwaj posiada Certyfikat Psychoterapeuty Poznawczo-Behawioralnego - więc tak jakby jest profesjonalistką a ja mam tą przyjemność( powiedzmy) odbywania tej terapii za darmo Tylko mówiła, żebym już nie przerywała....bo się NFZ burzy, ze jak ktoś przerwa to widocznie brakuje motywacji, bla bla bla, ale jak to określiła - chyba nam głowy za to nie utnie i mnie wpisała w swój terminarz. Poza tym byłam wczoraj w kinie, na Shreku - film taki se, poprzednie części były lepsze, na zakupkach i całkiem dobrze spałam. No a dziś cóż....pierwsza tabletka Seronilu na bańkę i lecimy..... a w sobotę rano, umrę ze strachu....samolot
  2. Zenonek, najgorsze w nim jest to, że rozkręca się baardzo długo......około 6 tygodni.....ale to chyba każdy lek tak ma....więc nie ma co narzekać, cudownego środka nie ma
  3. Zenonek, nie brałam nigdy innego leku, brałam ten trzy razy i trzy razy mi pomógł, owszem wybór dziwaczny, za pierwszym razem poza nerwicą miałam też epizod depresyjny - i wtedy pomógł i na jedno i na drugie. Teraz przeważa nerwica - ale nie wiedzieć czemu, Fluoksetyna , po początkowej fazie zaostrzenia objawów ( troszkę potęguje lęki - dlatego wchodzę na 10mg, na małą daweczkę) pomaga mi się uspokoić, normuje sen itd...... Nie wiem na czym to polega....a lekarz chyba wychodzi z założenia, i zwykle tak jest, że jak coś raz pomogło to zapisuje się to samo a zmienia lek w razie niepowodzenia z tym poprzednim.
  4. Zenonek, docelowo pewnie 20 mg, w ogóle ostatnim razem brałam cały czas 10 mg i przeszło....no i była terapia - czyżby placebo+ efekt psychologiczny? Miesiąc na 10 mg będę, bo źle znoszę wchodzenie na duże dawki.
  5. to dawaj na dwór!! U mnie powtórka z wczoraj ://
  6. shadow_no, mam pytanie......What The Fuck Happend że Ty, miszczu popołudniowego wstawania jesteś na nogach o tak nieludzkich porach ostatnio ?
  7. Algakam, wszyscy tu mają podniesioną adrenalinę i tematy tego typu czy o aborcji, karze śmierci itd są bardzo burzliwe. Trzeba troszkę spokoju......dziewczyny są młode i daj im Bóg żeby wyleczyły tą *urewską chorobę do porodu - i tak będzie - ja to wiem Gorzej jak się ma lat 30, po nawrotach i stoi się przed decyzją.......co dalej.... Ja dziś w ulotce od mojego SSRI ( fluoksetyna) czytam: dotychczasowe dane nie wskazują na zwiększenie ryzyka podczas ciąży. Nalezy jednak zachować ostrożność w ostatnim trymestrze. - niby ok ale wchodzę na Wiki (wiem, mało wiarygodne , ale zawsze) a tam jak wół:Badania na zwierzętach wykazały działanie teratogenne lub zabójcze dla płodu, ale nie przeprowadzono badań z grupą kontrolną kobiet, lub nie przeprowadzono odpowiednich badań ani na zwierzętach, ani u ludzi. No to w życiu bym tego do gęby nie wzięła...... Jeśłi są badania i lek nie przechodzi do mleka to super, ale jeśłi miałabym wybierać: -męczyć się bez leków i karmić -brać leki ze świadomością że przechodzą do mleka -odstawić bąbla od cyca i czuć się lepiej To nie miałabym żadnego oporu przed 3 opcji. No i nikt w takiej sytuacji nie powinien czuć się winny. Tyle dzieciaków na butli wychowanych i zdrowe jak rydze są - no :)
  8. Krwiopij, a co się dzieje??!! PhilosophyOfLife, a dajże spokój z tym spaniem, lekarz mi kiedyś powiedział ze sen psuje się pierwszy i jako ostatni naprawia.......dostałam Fluoksetynę (SSRI) 10 mg, Alprox doraźnie 0,5 mg i polecenie wyjazdu na wakacje Jak dobrze pójdzie, za 4-6 tygodni stanę na nóżki. Mam wiarę i wiem, ze tak będzie. Teraz tylko muszę się dobić do terapeutki i będzie git.
  9. Dziewoje, nie kłócić się za bardzo. Wiadomo, ze najlepiej by było mieć super zdrową matulę, bez stresu, nie biorącą leków. Życie niestety nie jest kolorowe i czasem trzeba dokonać trudnych wyborów. Jak jeszcze zrozumiem, ewentualnie, branie czegoś tam w ciąży, pod ścisłą kontrolą ginekologa , psychiatry itd ( choć trzeba wykorzystać wszystkie inne metody pomocy) tak już w ogóle nie kumam, jak matki mogą karmiąc dziecko piersią brać leki...... Paranoja dla mnie to jest.
  10. Radek, ja nie mam depresji, mam zaś nerwice z lękiem uogólnionym, wolnopłynącym - taka mega wkurzająca przypadłość..... Wracam dziś do waszego grona panowie, 10mg seronilu dostałam na wejście, i 0,5 alproxu - doraźnie. No wracam na terapię ( wczesniej miałam 4 miesiące, 1 h tygodniowo - oczywiście na NFZ).
  11. Normalnie po minimum 9h, najlepiej mi się śpi około 10h. Teraz przy nawrocie nerwicy 6-7h - co mnie irytuje bo jak Krwiopij, ni uja dospać do przyzwoitej pory nie umiem.......a jeszcze byłam u psycha dziś, i ciul powiedział, ze nie da mi nic na sen na razie, bo wyjeżdżam na urlop i mam się relaksować może zmiana otoczenia i większy wysiłek fizyczny pomogą. Mam czekać na działanie SSRI bo on mi zawsze regulował sen. We'll seee
  12. Korba, wybieram się na Cypr, a co się dzieje...no jak to co? Nawrót..... za pół godziny mam wizytę u psychiatry, zobaczymy co mi powie.......
  13. Korba, a ja już miałam nadzieję, ze mnie pocieszysz...bo wyjeżdżam w sobotę i też czuję się jak kupa, nie odpoczęłaś ani troszku?
  14. Zaczął się fatalnie....nieprzespana noc, znaczy kimałam od 24 do 3 i później od 5 do 7 .....masakra, jakby mnie czołg przejechał się czuję..... Na 10.30 lekarz, zobaczymy co powie, stres mnie wykańcza....aaaaaaaaaaaaa.......mam nadzieję, ze przepisze mi cuś doraźnego i na sen bo inaczej jebnę z niewyspania ....
  15. Zenonek, łokej, właśnie byłam wyciągnąć kartę u lekarza, jak to dobrze, że u mnie się nie czeka i nie zapisuje na odległy termin, idziesz, czekasz i włazisz. Mam 6 numerek lekarz przyjmuje od 10.30. Poproszę go o skierowanie na terapię, jak wrócę do terapeutki to mnie pewnie ochrzani....ale tak to jest jak się samemu przerywa
  16. zatracony, to już lepiej bierze np przez kilka dni co drugi dzień 40mg a kolejny 20 mg. Generalnie, nie rozbija się dawek antydepresantów na dwie...chodzi właśnie o tą "moc uderzeniową" - a więcej powiem ci jutro, po wizycie u psychiatry, bo znowu zaczynam brać leki prawdopodobnie.......
  17. zatracony, Przypadek, bo okres półtrwania fluoksetyny w organizmie jest bardzo długi, i tak naprawdę twój mózg nie odczuł, że nie wziąłeś tabletki. Co nie zmienia faktu, że super, że lepiej się czujesz [Dodane po edycji:] Jeśli chcesz zwiększać, to po prostu bierz 40 mg rano.
  18. linka

    jak rowno pokroic tabletke

    szczesliwy_chomik, mikamika, spokojnie, nie traci nic takie pół tableteczki :)
  19. Tak cudownego leku nie ma....przykro mi Zostają ci tabletki ziołowe typu Kalms, Valused albo tabletki uspokajające Labofarmu - to bez recepty. Moze to zadziała? Bo doraźnie, na receptę od lekarza możesz dostać benzodiazepiny,ale mogą troszku otumaniać, ewentualnie możesz poprosić o hydroxyzinę - to delikatny lek uspokajający, podaje się go czasem nawet dzieciom i nie uzależnia.
  20. zonanerwusa, tu na forum pytanie: Czy jesteś zdrowa? Bierzesz jakieś leki? Powinnaś udać się do specjalisty, zwykle są pisane bez podtekstów......także spokojnie, bez nerwów.
  21. Zenonek, a ja się zastanawiam...czy Ty jesteś lekarzem? Bo tak wmawiać ludziom, ze na nich coś zadziała....dość to odważne posunięcie.
  22. MOCca, a tak teraz pomendzę troszkę, próbowałaś sportu? jakieś spacery przed snem, basen - fajnie wyciąga siły.
  23. paradoksy, źle powiadasz...very very Bad
  24. MOCca, może idź do psychiatry i coś innego? Chloroprothixen albo Mirtazapina...bo ten stilnox: - nie na każdego działa ( poważnie są osoby które mogą go łykać jak cukierasy) - brzydko uzależnia Albo hydroxyzina może? Hmm?
×