Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 599
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. buka, miałaś skończyć .... więc co ci do mojego ślubu......jeśli chcesz odnosić się do moich postów to czytaj je dokładnie, mi nikt nie każe...to ciebie bóg straszy, ze jak nie weźmiesz ślubu to trafisz do piekła....wytłuszczę ci więc to co zostało napisane powyżej: Myślałam jeszcze niedawno, że (nie chcąc sprawiać rodzinie przykrości) wezmę ślub kościelny wiesz nie chciało mi się dyskutować z niezadowolonymi babciami i ciotkami...ale no cóż dobrze może się stało bo jak piszę i tak badań psychiatrycznych bym nie przeszła poza tym, jesteś super pewna swojej wiary - no chwała ci, ja jeszcze do niedawna szukałam, zależało mi żeby wierzyć...ale już mi nie zależy....
  2. NoOneLivesForever, mój stosunek do kościoła i religii i Boga zmienia się z negatywnie nastawiona do wrogo nastawiona. Ostatni tekst o obostrzeniach w dawaniu ślubów kościelnych wbiło gwóźdź do trumny....skoro ksiądz może się pytać o przebyte choroby weneryczne ( SIC!) i wysyłać mnie na badania psychiatryczne i psychologiczne ( których bym pewnie nie przeszła) - dla nie to paranoja. Myślałam jeszcze niedawno, że (nie chcąc sprawiać rodzinie przykrości) wezmę ślub kościelny - ale po tych nowościach już nie mam zamiaru. Po ostatniej walce przy in ivtro - które zostało nazwane zabójstwem - nie dałam rady, straciłam szacunek który jeszcze miałam do tej instytucji...... i jestem zła, bo szukałam wiary długo, chciałam zostać ewangeliczką.....ale to chyba jednak nie dla mnie......ja się nie dam tak wodzić za nosek.....
  3. haha,no teraz to zagięłaś kobieto,tak,zapewne 23% podwyżke watu także mamy z powodu religi i to ze koncerny robią syf w 3cim świecie, reprezentacja polski w piłce noznej kiepsko sobie radzi,no i oczywiście wypadek kubicy pytasz się to ci odpowiadam: wojny religijne - owszem, podatki - w ogólnym znaczeniu - owszem bo o ile się nie mylę pierwsze podatki szły na kościół (chcesz to sobie je dziel na vat, akcyzę i co tam jeszcze), nienawiść i zawiść na tle religijnym - no proszę o litość , bieda - no jakby nie patrzeć jakby kapłani żyli skromnie tak jak nakazuje biblia i oddali by zbytki potrzebującym byłoby mniej biedy, kościół ściąga też z naszych podatków co mi się nie podoba, nie życzę sobie budowy świątyni opatrzności bożej za moje pieniądze, niesprawiedliwość - pewnie, inkwizycja, palenie "czarownic" itd itd....śmiej się, śmiech to zdrowie to Ty ślepo wierzysz w coś na co nie ma żadnych dowodów naukowych - Poza tym to chyba jednak "bóg tak chciał" że jak to wyciągnęłaś: polska kiepsko sobie radzi w piłce nożnej i kubica miał wypadek - czyż to nie "palec boży" - czy przypadkiem sobie nie zaprzeczyłaś?
  4. linka

    Terapia szkodzi?

    No dobra, ale chyba nie o to chodzi w terapii żeby iść pogadać a pani psycholog da radę i tyle. Nie dostajesz zadań domowych? Nie przepracowujecie sytuacji stresowych? Jeśli ona sugeruje rozwiązania to później omawiacie czy je zastosowałaś, jeśli nie, dlaczego itd? Ja nie mówię o podręcznikowym zimnie tylko o tym, że powinna być jednak wyraźna granica między pacjentem a terapeutą.....
  5. Ja się właśnie do tego przygotowuję, ale mam mdłości jak mam iść do proboszcza mojej parafii i się tłumaczyć Poza tym, wiesz, sama się nie zapisywałam to mi zwisa czy jestem w ich statystykach czy nie....
  6. buka, nie są wsteczni, moim zdaniem mało dociekliwi, wygodni............. Powiedziałabym, że religia była jest i będzie (po połowie z pieniędzmi) przyczyną podanych przez ciebie sytuacji.....
  7. Pewnie lepiej nie mieć o nic pretensji, niczego się nie domagać i jak to stado baranów lecieć do zagrody z wszystkimi Tak jest łatwiej......... Szukanie odpowiedzi na pytania, dowodów jest dziecinne? No ciekawe ....... To jest tak jak z modleniem się, modli się człowiek o coś, a jak tego nie dostaje to katolicy mówią ; widać taka była wola boska......no skoro taka jest wola boska i modlitwa jej nie zmieni, bo bóg ma swój "boski plan" to po kiego w ogóle się modlić?
  8. New-Tenuis, nie pisałam go do ciebie więc o co chodzi? Poza tym wytłumaczyłam już....to nie był atak.
  9. Zenonek, pewnie, że nie wszystko się zgadza ...ale sam wstęp - porównanie katolicyzmu do innych pradawnych religii wypadło przeciekawie no i jest w tym wiele faktów ( o ile w ogóle w tym przypadku można mówić o faktach).
  10. linka

    Terapia szkodzi?

    Poważnie? No to ja wam współczuję...bo o ile wiem nie na tym ma polegać terapia......w życiu nie chciałabym takiej terapii, terapeutka nie ma być przyjaciółką tylko profesjonalistą który zabierze się za moje leczenie a nie będę sobie na ploty przy kawie chodziła....... no ale być może terapia psychodynamiczna wygląda inaczej niż behawioralno poznawcza, a nawet zdecydowanie bardzo się różni.....
  11. linka

    czego aktualnie słuchasz?

    Koleś ma tak seksowny głos...... rozpływam się przy tym, i kij z tym, że gej, działa na kobiety jak mało który hetero [videoyoutube=m_9hfHvQSNo][/videoyoutube]
  12. lakuda_reaktywacja, psy mieszkające na zewnątrz nie potrzebują kąpieli a jeśli w ogóle to raz do roku na początku lata. Żeby zdążył się "nabrudzić" do zimy, wtedy sierść chroni lepiej przed deszczem i wiatrem. No ale małe piesy domowe, kanapowce - moja siostra ma takowego - raz na miesiąc jest myty no i wyciera się jej łapy i "podwozie" jak jest po spacerze na deszczu.
  13. linka

    Terapia szkodzi?

    Moim zdaniem, jeśli po roku terapii nie widać żadnych efektów należy zastanowić się nad zmianą - albo terapeuty, albo i terapeuty i nurtu terapii.
  14. [videoyoutube=TLgacbYRQ_I][/videoyoutube] I jak tu gościowi racji nie przyznać?
  15. Polecam film "Dogma", film dokumentalny "Zeitgeist" oraz przecudowne skecze o bogu pana Georga Carlina
  16. linka

    Terapia szkodzi?

    Wszystko może zaszkodzić....tylko zależy o jakie szkodzenie idzie. Już kiedyś pisałam, terapia jest jak otwieranie starej rany w celu wyczyszczenia. Niby nas tylko troszkę boli, sączy się ropa, to ruszamy do lekarza i nagle zaczyna się piekło....ranę trzeba otworzyć i oczyścić. Martwa tkanka musi zostać wycięta - to początkowa faza terapii.....wtedy kiedy właśnie uświadamiamy sobie ile pracy przed nami, wtedy kiedy dopiero zauważamy jak mam spaprane w głowie....ale po tym okresie, terapeuta powoli zaszywa ranę, jeszcze czasem urażając zdrowe tkanki które zaczynają odrastać........przerwanie terapi to jak zszycie rany do połowy....nic to nie da a stan chorobowy powróci..... gdy rana jest zszyta zostaje tylko jedno, nauczyć pacjenta dbania o nią, dbania o siebie..wtedy kończy się terapię i "zaleczony" musi sam stawić czoa swojemu życiu...dać radę.....i uczyć się zdrowieć dlaej. No i oczywiście jak trafimy na zidiociałego psychologa, bez wiedzy specjalistycznej co to sobie prowadzi terapię bo mu się wydaje, ze "się zna" to i nawet zdrowej osobie może to zaszkodzić i to poważnie.
  17. chojrakowa, a może w krytycznych chwilach warto choć na moment zamknąć oczy i wrócić do tamtego momentu......czy Ty chodzisz na jakąś terapię?
  18. chojrakowa, kiedy ostatni raz nie analizowałaś tego c się dzieje dookoła i byłaś tak najzwyczajniej w świecie szczęśliwa? Kiedy ostatni raz tak się śmiałaś że aż poleciały ci łzy?
  19. Vi., nie, wybacz, nie każdy ma inne zdanie - bo twoje z racji braku jakichkolwiek znajomości z realnymi ludźmi jest wypaczone. Nie mówię tego żeby ci wrzucić czy cię obrazić, ale żeby ci wyjaśnić na jakiej zasadzie działa przyjaźń, znajomość, koleżeństwo .... bo nie masz o tym pojęcia.
  20. lakuda_reaktywacja, Racja całkowita :)
  21. Vi., proszę cię...w "kontaktach" to można być jak się kogoś co najmniej zna telefonicznie.....
  22. Nie wiesz jak powstają ludzie?....ja się o tym uczyłam na biologii...i nie widzę tutaj nic boskiego...był sobie plemnik i była sobie komórka jajowa.......itd itd. No i jeszcze dodam że zdolności rozrodcze to nie konsekwencja boga tylko ewolucji ( które to słowo dla katolików jest synonimem teorii spiskowej ). no cóż , różnica w tym że na to pytanie da się odpowiedzieć. odsyłam do podręcznika fizyki . Na wypadek pytania dlaczego ptak lata odsyłam do podręcznika biologi dział ornitologja . W wypadku samoloty podręcznik fizyki dział aerodynamika Z tym odsyłam do książki od biologii. Dla mnie ten komentarz którym teraz strzeliłeś był żenujący.....to twoja sprawa, jak już pisałam...możesz wierzyć w co zechcesz ale nie wmawiaj mi czegoś czego udowodnić naukowo mi nie możesz....choć troszkę .
  23. Ja tu nic boskiego nie widzę...ludzie codziennie podejmują decyzje których konsekwencje są opłakane lub dzięki którym unikają np śmierci. Taka kolej rzeczy, tak toczy się życie.... Aczkolwiek łatwiej jest uwierzyć , że to "palec boski" i czuć się tym "wyróżnionym" - bóg o tobie pamiętał
  24. Thazek, no to spoko, wierzysz w jego istnienie? Masz prawo, a ja mam prawo wierzyć w to, że on nie istnieje.....i dlaczego niby "na pewno ktoś istnieje" - masz na to dowody? Tobie może do wiary w istnienie nie są potrzebne mi tak Oczywiście komentarz był w tonie ironicznym ale nigdzie tam nie widzę obrażania boga.....tylko spiętych katolików buka, skąd wiesz jaką wizję boga mają w głowie ludzie? Mi by na myśl nie przyszło już od wielu lat utożsamiać boga z istotą nie mówiąc już o "starszym dziadku z brodą" i wątpię czy jakiś ateista w ogóle sobie go wyobraża....bo jak ma sobie wyobrażać i uosabiać coś czego nie ma?
×