-
Postów
11 621 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
Nie wiem o co chodzi, to nie forum o resocjalizacji....kosz.
-
Na totalną zmianę wizerunku....... co zaczynam uskuteczniać od piątku
-
A to by się zgadzało...Korba mówiła, że poprzedni szef "musiał" odejść...wiemy jak się tam sprawy załatwia...... grand protestant, to twój drugi komentarz w ciągu 10 minut który oscyluje dookoła womitów....jakiś fetysz masz?
-
LitrMaślanki, Cosa nostra? Corleone? Barzini? Tattaglia?
-
Przeglądam zdjęcia fryzur bo muszę coś zmienić, i to diametralnie!!
-
Czy prowadzisz pojazdy po lekach , a nie powinnaś/powinieneś
linka odpowiedział(a) na GG7 temat w Uzależnienia
Allah, Kwestia jest tego typu, że: - znasz swoje reakcje na ten lek - bierzesz naprawdę minimalną dawkę - nie zapijasz go alkoholem ( co mogłoby powodować fazy) - jesz go przed snem a jeździsz rano Gorzej by pewnie było, jakbyś xanaxu nie wziął, nie wyspał się, miał lęki i musiał jechać autem..... prawda? Tak naprawdę często jest tak, że, rozważni, "normalni" ludzie jedzą te leki właśnie po to żeby się uspokoić, skupić, ogarnąć - i po rozsądnej dawce są bezpieczniejsi na drodze. Nikt przy ( w miarę) zdrowych zmysłach nie nażre się np 2mg xanaxu/sedamu czy czego tam i nie postanowi "se pojeździć" ........o takich przypadkach nie wspominam. Natomiast nie ma co tego porównywać do picia alkoholu za kierownicą........ moim zdaniem przynajmniej./ -
a mnie to rozbawia...szczerze rozbawia...... infantylizm ludzi mnie powala na łopatki ..... Poza tym ładna pogoda dziś i gdyby nie te -10 stopni to bym na spacerek poszła... A tak zapijam się Earl Greyem ze świeżym imbirem i cytryną i jest mi dobrze :)
-
ksiezycowa ola, To czas zacząć "dorośleć" - znajdź poradnię psychologiczną w swoim mieście lub gdzieś obok, zadzwoń i wszystkiego się dowiesz.
-
Czy prowadzisz pojazdy po lekach , a nie powinnaś/powinieneś
linka odpowiedział(a) na GG7 temat w Uzależnienia
Allah,alprazolam ma okres półtrwania w organizmie rzędu 12–15 godzin ale 0,25 to maleńka dawka myślę, że raczej nic by ci nic by ci nie wykryło....ale na 100% to nikt tego nie potwierdzi. -
Troszkę ponad rok - w tym momencie skończyłam z cotygodniowymi wizytami, ale terapeutka powiedziała, że jakby co, to drzwi mam otwarte i żebym się raz na miesiąc pojawiła powiedzieć czy wszystko ok :)
-
Thazek, nie, zdecydowanie jestem pewna że to terapia mi pomogła Leki - owszem - w pierwszej fazie choroby, gdy myślałam, że zwariuję, dzięki nim w gorszych okresach nie zawaliłam studiów - i wiem, że jeśłi kiedyś będę bardzo źle się czuła pewnie wrócę do nich, jedyny błąd jaki zrobiłam to taki, że zwlekałam z terapią kilka lat...bo nie wierzyłam, że coś mi to da...... Agnieszka_1988, nie czuję się tak w 100% zdrowa - chyba nigdy nie będę - ale nie przeszkadza mi to już Odczuwam stres wtedy kiedy trzeba, a jak nie trzeba i do mnie "przyłazi" to nauczyłam się już jak się go pozbyć, jestem przygotowana emocjonalnie także na nawroty - zdaję sobie sprawę, że w gorszych momentach życia choroba może wrócić a wtedy wiem od początku jak z nią walczyć. Dzięki terapii pierwszy raz od 3 czy czterech lat "przeżyłam" święta bez leków...... i fajnego sylwestra .......
-
Agnieszka_1988, już nie, odstawiłam leki w listopadzie jakoś....
-
Ale benzo to nie jedyne leki Czasem nie da się bez nich.....aczkolwiek, po własnych doświadczeniach wiem, że same leki sprawy nie załatwią....przynajmniej tak było u mnie....
-
Bardzo spokojnie i baardzo miło Jaka była ostatnia rzecz którą wydrukowałeś/aś?
-
kolega, To są raczej pytania które powinieneś kierować do lekarza prowadzącego lub anestezjologa....wątpię czy toś na forum o NERWICY I DEPRESJI będzie znał odpowiedzi na te pytania.... swoją drogą nie łatwiej o to zapytać na jakimś forum medycznym?
-
Thazek, eee...że niby gdzie ja napisałam że rady odnośnie stylu życia, snu, jedzenia itd są do dupy - daj linka? Poza tym ja tu nie widzę żadnego pocieszania....od tego się jeszcze nikt nie wyleczył z zaburzeń emocjonalnych...napisałam co może zrobić dla siebie żeby poczuć się ciut lepiej..... Gówniane to są: weź się w garść, nie martw się i ogarnij się ....wybacz ale ja nic takiego nie napisałam więc nie porównuj tego jak możesz..... -- N lut 20, 2011 12:40 pm -- Hooligan123, z tego co piszesz dopałd cię jeden z niemiłych objawów nerwicy - derealizacja/depersonalizacja....poczytaj o tym w tym temacie: derealizacja-depersonalizacja-t1912.html
-
Thazek, to że powyżej nie znaczy, że nie przebija się w okolicach tegoż nerwu...... piszemy o tatuażu i piercingu intymnym, a Ty o czym piszesz
-
E tam chore - jak ktoś lubi - why not ? Ale, matulu jedyna jak to musiało ich boleć...masochiści!! Pomijam fakt, że to dość niebezpieczna sprawa - kolczyki u kobiet np na łechtaczce - to musi być bardzo doświadczony piercer, bo można niechcący przebić nerw...i kobieta traci caałą przyjemność z posiadania łechtaczki.
-
No i to co możesz zrobić dla siebie - zacznij zdrowo się odżywiać ( jeśli tego nie robisz), jedz magnez, porządnie się wysypiaj, zacznij uprawiać sport, lub choć przebywaj na świeżym powietrzu, postaraj się robić coś miłego dla siebie...odpoczywać :) I nie martw się - zaręczam ci - od ataków paniki się nie umiera !!
-
Poszukaj grupy wsparcia - wąłśnie w klubach abstynenckich - oni zapewne mają dużo doświadczenia - pomogą, możesz poradzić się psychiatry/psychologa w przychodni leczenia uzależnień.
-
:) bo takie leki to sobie można brać...i brać...i generalnie nic nie dają. Zastanów się nad naszymi radami, poszukaj u siebie w mieście poradni zdrowia psychicznego i poradni psychologicznej. Możesz też dla pewności zrobić badania u lekarza ogólnego - mocz, krew, hormony tarczycy, w związku z drętwieniem odwiedzić neurologa - żeby zrobić badania kontrolne.
-
Thazek, Znaczy się terapeuta i psycholog kliniczny - fajnie trafiłeś !
-
Lena12, dobry terapeuta jest skarbem, pomaga w leczeniu takich zaburzeń. Tylko to proces długotrwały..jedna czy dwie wizyty niczego nie zmienią...ale gdy się pracuje na terapii solidnie...można zdecydowanie poprawić swój stan psychiczny. -- N lut 20, 2011 12:04 pm -- LitrMaślanki, no jak ma być na lekach jak nie bywa u psychiatry :)
-
Hmm najlepiej iść do psychiatry - on postawi diagnozę i zaproponuje ci leczenie. Zapewne będzie ( a przynajmniej powinna być) to psychoterapia + ewentualnie farmakoterapia. Nie ma się czego bać.... a problemy lękowe.....no cóż im szybciej się za to zabierzesz tym łatwiej bedzie to odkręcić. Lena12, , głowa do góry...poczytaj ten temat straszny-dzie-t26600.html , nie jesteś sama z takimi fazami.
-
Kompletuję sobie płytę z najlepszymi utworami instrumentalnymi z filmów..... uwielbiam muzykę filmową......Enio Morricone, John Williams, Hans Zimmer ....mogę słuchać całymi dniami.....