cyklopka
Użytkownik-
Postów
8 782 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez cyklopka
-
Ja właśnie wróciłam do "Labiryntu ", stąd avatar. Od samego filmu bardziej ryją banię tylko teorie spiskowe (Iluminaci, programowanie niewolników przez bajki). A "Akademia Pana Kleksa" Cześć 1, to podobno metafora rozwoju psychoseksualnego i dojrzewania chłopca w oparciu o archetypy jungowskie
-
high, ja też po pierwszym roku, ale technikum, za rok mam już egzamin końcowy. Nienawidzę jeść obiadu wcześnie, na siłę, przed samym wyjściem :/ A tych, co wiercą dziury w elewacji pobliskiego budynku pogonię z tasakiem i każdy sąd mnie uniewinni, najwyżej kilka miesięcy w Kobierzynie.
-
kosmostrada, jestem tylko zdziwiona, że jeszcze niedawno znałam człowieka życzliwego i nieskorego do fochów, z którym się chciałam przyjaźnić. Cóż, widocznie jak wzrasta poziom frustracji, to wychodzą pretensje do całego świata. W ogóle ja się teraz uczę poznawać ludzi na prawdę, a nie swoje o nich wyobrażenia. Mnie też niektórzy nie próbują w ogóle poznać, tylko się potem dziwią, że nie jestem tą wymyśloną przez nich osobą. A nietolerancyjnym na odchodne mogę zawsze powiedzieć, że lubię śpiewać piosenki żydowskie i przebierać się za faceta, więc chyba nie mnie szukali platek rozy, zdecydowanie masz prawo spać, tylko czy są przepisy, które to wyegzekwują? W aptece ostatnio trochę nudy, nauczyli mnie sprzedawać, ale mają jeszcze pokazać papierową robotę. mirunia, i tobie miłego dnia!
-
Śmiejcie się, ale lubię wracać do książek z dzieciństwa jako dorosła, odnajduję w nich nowe rzeczy
-
Ja zjem obiad, jadę do apteki, a potem na warsztaty wokalno-psychologiczne, może mi się uda koleżankę wyciągnąć też.
-
Aha, już widzę. Ale ok, już przysypiam. W każdym razie, polecam poczytać Muminki.
-
Muminków się nie widzi, Muminki się czyta. Ale jaki drugi żart? Ja tu nawet jednego nie zauważyłam?
-
Buka + areszt = wszystko jasne
-
Chyba sobie zrobię meliskę i będę wyszywać albo składać origami, to się może uspokoję
-
Ja też Zgłaszam brak tlenu. Nalałam sobie wody do picia, ale to mi tlenu nie zastąpi. Będzie kolejna burza w nocy na 100%
-
A potem co? W dzienniczku praktyk zamiast zapoznawania się z przepisami przeciwpożarowymi mi wpisze ćwiczenia z plotkowania?
-
Cześć, no znowu zdaję raport jak już wszyscy spać poszli, bo wróciłam z apteki i serial oglądałam. Kierowniczka mi truła, bo tam opieprzała pracownicę, jak ma dziecko wychowywać, a do mnie, żebym też się od nich uczyła, bo też będę pewnie niedługo miała. To powiedziałam, że nie mam z kim, to ona mi na to, że se muszę znaleźć faceta, bo przecież kiedyś miałam (akurat kojarzy tylko tego, z którym od 3 lat nie jestem), a ja jej na to, że nic nie muszę :| Inna rzecz, że najpierw trzeba ogarnąć swoje wewnętrzne dziecko, a nie zakładać rodzinę, żeby sobie nią coś zapełniać. Przy okazji coś czuję, że z tym kolegą, co się chciał umówić, a potem miał pretensje pewnie już nie będziemy kolegami. Niby fajnie sobie mieć wyrobione poglądy, jak trzeba, to się opowiedzieć za prawdą historyczną czy wesprzeć tradycyjne wartości, to zawsze chętnie, ale jeżeli ktoś musi codziennie rano hejtować w internecie Żydów, gejów, Ukraińców, kogokolwiek, to z nim jest chyba coś nie tak. To mnie przynajmniej ominą wyrzuty, że nie jestem wystarczająco "prawicowa". Sorry, ja próbuję rozumieć *innych* ludzi, bo sama jestem *inna*. No taką wam zostawiam borutę na noc, bo się musiałam wygadać.
-
Znowu klęska urodzaju, akurat jak siedziałam w aptece, to dzwonili ze szkoły, gdzie składałam papiery. Oczywiście nie słyszałam telefonu, a nie oddzwoniłam, bo nie wiedziałam kto. Będę musiała jutro zadzwonić. Kurna, sorry, nigdy nie miałam głośnych telefonów komórkowych. Na terapii byłam, chyba ruszy nowy wątek. Muszę jeszcze dzisiaj włosy umyć, bo mi pani magister w aptece żyć nie da, wszyscy muszą być zadbani. A teraz sobie skorygowałam kolor i mam bardzo jasny popielaty.
-
Nie mam fajnych kufli. A jakbym miała, to bym ich nie bezcześciła piwem z sokiem. Dobre piwo nie potrzebuje soku, jak jest złe piwo, to czasem trzeba, albo jak jest sok jakiś na prawdę oryginalny w smaku. Hoop cola jest straszna.
-
hobbyturysta, no raczej nie przelewam w domu piwa do szklanki. A drinka to robię tylko Żubrówka Złota + Pepsi.
-
hobbyturysta, ale w domu jestem, nie zaś w barze.
-
Śmiercionauta, miałam z koleżanką poexpić na Guild Warsie, ale już jej nie ma. hobbyturysta, Somersby z kwiatem czarnego bzu. Smakuje jak soczek.
-
jetodik, ja mam zablokowane reklamy hobbyturysta, ja chciałam pić do gry, a jednak będę pić do forum i edytora tekstu.
-
mirunia, a właśnie mi się coś biegać po grze nie chce, musiałabym też postaciom przejrzeć profesje i ekwipunek, za dużo myślenia A parę humorystycznych komentarzy wyklepię
-
Ja sobie jeszcze kupiłam Somersby o smaku kwiatów czarnego bzu. Miałam grać z koleżanką przez internet, ale nie ma jej na grze, to może zabiorę się do recenzji, którą zaczęłam jakiś czas temu.
-
Do kościoła i po papierosy
-
platek rozy, głównie kwiaty, ona lubi kwiaty i wodę z wazonu. Na @ to tylko minesulin/aulin, jest na receptę, ale bez niego bym kilka zgonów zaliczyła.
-