cyklopka
Użytkownik-
Postów
8 782 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez cyklopka
-
Koło 3 w nocy odporność mi znacznie spada i nasila się alergia. To wszystko prawda i nie przypadek.
-
Wypiłam 3 kawy w ciągu dnia, nie zażyłam leków na wieczór, więc siedzę na radiu internetowym i słucham power metalu na przemian z disco polo.
-
monapayne, cześć! Sądząc po tytule wątku jesteś wilkołakiem? Ja do tej pory miałam pół dnia wyjęte z życiorysu, tylko Nimesulid (Minesulin, Aulin), który jest na receptę, ale ojcu zachachmęciłam, bo dostał na bolące kolano, a nie chciał brać. No i zawsze musiałam się zdrzemnąć, choć na chwilę, we śnie się rozluźniało. Ostatnio dowiedziałam się, że źle toleruję nabiał. Od dwóch miesięcy nie jem sera, jogurtów, nie piję kawy z mlekiem. Minęły bóle brzucha wszelkiego rodzaju i nie biorę mojej comiesięcznej dawki znieczulaczy, ostatnio już dwa razy nie potrzebowałam. Więc są na tej ziemi rzeczy, które się fizjologom nie śniły.
-
A myślisz, że na forum są sami lekarze-jasnowidze?
-
Diabeł nie istnieje, a przecież mówi do mnie
cyklopka odpowiedział(a) na nolite temat w Schizofrenia
Wiecie jak w dżungli amazońskiej leczą schizofrenię? Przychodzi pacjent do szamana, a szaman mówi: "te myśli, które nie są twoje podsyła ci zły duch, więc ich nie słuchaj". No chyba, że ktoś zaprosi, to ciężko odmówić... Ambaras, przez ileś postów dobrze gadasz, a potem: łooo, spiseg koncernów farmaceutycznych. Tak, tak, to my, ludzie-jaszczury chcemy farmakologią wykończyć ludzkość -
msansunechance, a nie, u mnie humor i wyobraźnia to nie maska, a koło ratunkowe, ponton wręcz. A tym za kogo/za co mnie ludzie uważają, to nawet sobie ostatnio nie zaprzątam głowy, co też mi trochę w życiu i w leczeniu pomaga A, i lubię odpowiadać na różne dziwne pytania, życzę owocnych poszukiwań na forum
-
Kto zabił Kennedy'ego? Ja w depresji byłam w stanie rozśmieszyć psychiatrę Witaj
-
A czy ktoś mówi, że nie wolno? Proszę:
-
Jeśli nie zmienił numeru i ma w ogóle rozum i godność człowieka, i gardzi złodziejstwem tak jak twierdzi, to powinny przyjść przed weekendem Moja mama często ma, albo z nerwów, a raz miała jako skutek uboczny któregoś leku. Sprawdź w ulotkach, czy któryś nie ma bólu głowy jako uboka. Dzisiaj już chyba nie dam rady, wolę przy świetle dziennym. Skończę plakat, posłucham muzyki, pogram w grę. Umówiłam się z kolegą na wycieczkę Ja dzisiaj sos truskawkowy zrobiłam i jeszcze trochę wiśni może wciągnę, jak będę siedzieć. Dzisiaj w domu mam szpital psychiatryczno-weterynaryjny, cały czas sprzątamy, karmimy, dajemy lekarstwa, a ojciec zeżarł zepsutą szynkę A tu wklejam na chwilę zdjęcie pana, którego autografy chcę z powrotem
-
Fajny kraj. Jak kiedyś nie wytrzymam, to się tam przeprowadzę.
-
platek rozy, no teraz mamy dwa choraski Kurczę, skończyłam ten plakat, ale kilka elementów się źle wyświetla jak robię pdf. Będę musiała pogłówkować jeszcze, ale to jak z pracy wrócę. Wysłałam smsa do byłego, że bardzo proszę o zwrot płyt. Limitowanej edycji z autografami nie daruję Jak za tydzień nie przyjdą pocztą, to będę musiała niestety poprosić wspólnego kolegę o mediację, a potem to już chyba tylko na policję. Trochę się trzęsę, ale chcę moje rzeczy materialno-sentymentalne, bo mam chamsko wygryzioną kolekcję Na zakończenie kursu tańca irlandzkiego mamy występ w konwencji barowo-kibicowskiej, koleżanki przebierają się za Irlandię, ja i kolega za Polskę, będę mieć czerwone spodenki gimnastyczne i białą koszulkę z taką śmieszną kulką w barwach polski (Polandball) z oczkami, skrzydłami husarskimi i chorągiewką. A potem będę chyba kupować białe (albo inne jasne) koszulki i pisać/rysować sobie i ludziom jakieś fajne rzeczy, bo zostanie cały komplet flamastrów
-
To bdb! Ja wczoraj za 1,20 zł kupiłam biały T-shirt (do rysowania na nim) i białą płócienną serwetę, chyba z kościoła, bo miała wyszyty krzyżyk Kot dostał wczoraj leki przeczyszczające, dzisiaj była na USG, trochę nabrudziła po całym domu, więc od trzech godzin nic nie robimy innego, tylko pierzemy dywany, koce, myjemy podłogę, mama na przemian płacze i wrzeszczy, i zaraz mnie krew zaleje. Ledwie zdążyłam głowę umyć, a planowałam dzisiaj parę innych rzeczy zrobić
-
na_leśnik, płyta tak, ale są na niej lepsze kawałki Moja ulubiona to "A Night at the Opera", ale ja jestem wariat, nie? [videoyoutube=O3qfnO2-s9w][/videoyoutube] A tak już całkiem na marginesie, widziałam się z nimi w zeszłym miesiącu. Marzenia się spełniają, a z muzyki się nie wyrasta.
-
na_leśnik, plusik za zespół, chociaż inne kawałki wolę bardziej. Dzisiaj taka sytuacja: [videoyoutube=Z93SdirnzTw][/videoyoutube]
-
kosmostrada, ja ostatnio płatki na mleku sojowym. W ogóle mi się wydaje, że strasznie dużo jem.
-
Coś mi nie idzie z tym plakatem, za trudny program graficzny w obsłudze Zjadłam ten chleb żytni z pastelką i ogórkiem i jeszcze mam taki wieeelki sezamek. Chciałabym mieć taki apetyt rano, jaki mam wieczorem i vice versa.
-
Czarna ma po prostu zaparcie i jest trochę odwodniona, parę strzykawek do pyska i czopków z drugiej strony, i jakoś to będzie. A biała ma na stałe brać leki na nerki, bo jest staruszka. A ja już jestem dwa miesiące bez sera i jogurtu, i dolegliwości bólowe mi ustąpiły. Teraz muszę jeszcze odstawić pszenicę i jajka. Ale jeszcze nie jest dobrze, bo dalej mam uczucie pełnego brzucha. Dzisiaj nie jem już kolacji.
-
platek rozy, ja bez fety i kolendry, ale bym wciągnęła. Fetę nawet swego czasu lubiłam, ale mam szlaban na nabiał. mirunia, chłodno już się zrobiło, teraz potrzebuję ciepła. Ale fakt, że dzisiaj mi się lepiej chodziło po mieście. Wróciliśmy od veta, czarna kotka dostała lewatywę i kroplówkę podskórną. Ma przestać palić papierosy i jeść tuczącą karmę Została mi jeszcze koszulka do zrobienia na nasz polski irlandzki występ. Namaluję taką kulkę w barwach Polski ze skrzydłami husarskimi Ale to chyba jutro przy dziennym świetle, a teraz się biorę za plakat, bo obiecałam kuzynowi, że mu pomogę z grafiką na zaliczenie.
-
Przyjaciółka mojej mamy jak jest upał dzwoni i mówi "pozdrawiam was chłodno" Dzisiaj chyba dobry dzień, tyle rzeczy udało mi się zrobić, a nawet poprawić paru osobom humor
-
To racja. Dużo dałam radę dzisiaj załatwić, a przedwczoraj to ledwie ze szkoły do domu doszłam. Ten pies:
-
PannaNatalia, nas obudziła burza, mamę tak bolała głowa, że mi zrobiła awanturę Myślałam, że nie mam dzisiaj nic do roboty, ale po terapii poszłam do sklepu szukać stroju na występ. W końcu ogarnęłam spodenki gimnastyczne dla siebie i dla dziewczyn z grupy, białą koszulkę na szmatach i pisaki do tkanin. A wracając z pracy jeszcze zapisałam kota do veta i za godzinę idziemy. Tak że plan, żeby siedzieć w domu z umytymi włosami i dłubać sobie w programie graficznym trochę się obsunął. Eeyore, lubię osiołki.
-
W sumie beznadziejnie ta akcja wyszła, bo publiczność nie była poinformowana na zbiórce. Rozdałyśmy trochę ulotek i zostawiły puszkę przy barze, niech się samo zbiera Dzisiaj byłby pierwszy wolny dzień bez szkoły, ale jeszcze był spacer do ogrodu botanicznego w ramach odrabiania zajęć. Byłam ja i dwie prowadzące, w tym jedna przyszła z siostrą. Taka wycieczka towarzyska. Ale narobiłam zdjęć kwiatków
-
mirunia, Lusesita Dolores, cześć! U mnie żadnych placków ani zsiadłego mleka, bo brzuch. Potem sobie zjem samych truskawek tylko
-
Dzisiaj praktycznie ostatni dzień w szkole, ale jutro rano jeszcze do ogrodu botanicznego, żeby liczba Kilerów za kratkami się zgadzała. Nie poszłam dzisiaj na zlot, bo po szkole ledwie do domu doszłam i od razu poszłam się myć. Nigdy nie chodzę się myć po powrocie z miasta, więc wiedzcie, że coś się dzieje. Ale mam w pokoju chłodno Wieczorem idę zbierać kasę na hospicjum, to mam jeszcze dwie godziny, skończę sobie scenariusz w grze i napiję się czegoś na wzmocnienie.