Skocz do zawartości
Nerwica.com

cyklopka

Użytkownik
  • Postów

    8 782
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez cyklopka

  1. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Bierz dwóch! Tag zrobię. A potem będą musieli ze sobą rywalizować w turnieju pchełek podwodnych. No ale właśnie problemem nie jest wzrost tej pani tylko twoje poczucie własnej wartości. Nie można drugiego człowieka karać za nasze prywatne odczucia. ("Nie lubię się czuć niskim, więc odtrącam ją"). Już trochę odpuściłam z tym, żeby każdemu facetowi narzucać długą fryzurę, ale ten kolega jak zapuścił włosy i zarost, to awansował z szufladki "przystojny, nie w moim typie" do "Jezu, jakie ciacho" Jeśli chodzi o zainteresowania, to właśnie mam beznadziejną rozkminę teraz. Bo do tej pory zwracałam uwagę głównie na zainteresowania: "Wow, on też lubi trzeci kawałek z pierwszej płyty, jezdeźmy sobie przeznaczeni, będzie moim menżem". Teraz się staram bardziej patrzeć na to, jak dana osoba na mnie wpływa. Też chciałam oglądać nowy serial, ale raz byłam w pracy, raz przespałam, a aż tak mi nie zależy, żeby lecieć z powtórkami w internecie.
  2. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Ja akurat nie lubię wysokich, ale niskich też nie Najlepsi średniego wzrostu, bo ja jestem malutka. Nie chciałabym być z wielkoludem. Ale jakbym była z niskim facetem to chyba byłoby ok ^^ Bylebym go w obcasach nie przewyższała, a lubię nosić ósemki No ale właśnie, stawiasz jakąś granicę. I facet musi być dostosowany do butów, jakby sam był akcesorium. A oni też mają uczucia! Serce by mnie pękło, jakby mnie ktoś odepchnął, bo jestem za stara/za młoda, za gruba/za chuda, za wysoka i mam małe cycki. Ale to też się poniekąd bierze stąd, że w dzieciństwie krytykowano i wyolbrzymiano moje cechy wyglądu czy proporcji ciała. Dlatego miałam zawsze skrzywiony obraz siebie. Teraz jeszcze wielu rzeczy nie rozumiem, ale aktualnie mam w dupie, bo raczej się ciałem nie dostosuję do wyobrażeń innych ludzi. Strasznie mnie brzuch bolał w pracy, wróciłam, bajka o porze, selerze i dżemie, ale wróciła matka od lekarza, więc muszę coś pomóc ogarnąć, a kobry za ścianą znowu zaczęły ryć. Nie wiem, za co oni tak mnie nienawidzą...
  3. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Aurora88, praktycznie znam bardzo mało facetów starszych ode mnie. Jeśli chodzi o takich mężczyzn, ja wiem, ustatkowanych, to nie szło by mi z nimi rozwijać moich różnych nowych zainteresowań. Nawet nie wiem, gdzie się takich poznaje i w ogóle nie umiałabym do nich zagadać. A jeśli nawet zauważę kogoś atrakcyjnego w wieku średnim, to znowuż oni mnie traktują jak powietrze, przynajmniej jeśli są to tacy zwykli panowie. Bo starsze nerdy i inni przedstawiciele subkultur zauważają mnie, ale próbują mi zaimponować tym, że się na czymś znają lepiej niż ja. Młodsi tak się do mnie nie odnoszą. A może ja po prostu lubię małych chłopczyków Zawsze lubiłam bonsai, Purpurowy, mężczyźni w tej kwestii są tak samo głupi jak kobiety, sądząc, że tylko pewne określone cechy fizyczne stanowią o atrakcyjności dla płci przeciwnej. Wzrost jest akurat tym czynnikiem, na który w ogóle nie mamy wpływu. Głupio by było kogoś skreślać i odbierać sobie szansę na życie osobiste, z powodu czegoś takiego. Żeby tylko oni o tym wiedzieli, ale nie, oni siedzą i się kompleksują. Poza tym nie wiem skąd taki gust. Być może Michael J. Fox - moja pierwsza sympatia filmowa? Jak kto ma ładną twarz, to może ją sobie mieć na wysokości mojej. Może o to, że mali faceci się mieszczą do torebki? No i nie zdecydowaliście, którego brać
  4. Skarbus, kolega wyżej ma nader osobliwą tendencję do dyskutowania z wypowiedziami, które w ogóle nie padły.
  5. cyklopka

    Spamowa wyspa

    filip133, no toś doradził, że hue hue hue bonsai, jak byłam dzieckiem/nastolatką to się koncentrowałam całym jestestwem na obiekcie, że mi się tylko zaburzenia pogłębiały. Teraz to jestem na lekach, więc takie głupie zakochiwanie się oparte na skokach neuroprzekaźników jest zablokowane. Więc muszę eksplorować inne drogi budowania więzi. Od obiektywnego stwierdzenia, że ciacho, po emocje związane z przyjemnościami dnia codziennego. To wszystko jest jeszcze dla mnie bardzo nowe. Ale masz rację z tym proszeniem o pomoc, czy radzeniem się, czasem praktykuję, mam sporo okazji
  6. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Nie mam sposobów. Umiejętność manipulacji: zero. Na dodatek dopiero się uczę normalnych relacji z ludźmi. To którego byście brali? "Trenera" czy "znanego aktora"? Wysportowany szczupły blondyn 1,65 lat ok.22-23 Szczupły długowłosy brunet w okularach 1,70 lat 25
  7. cyklopka

    Spamowa wyspa

    bonsai, a co? Nie mogą mi się podobać różni faceci? W końcu to i tak bez znaczenia, bo z żadnym z nich nawet na herbacie nie byłam. Kiedyś to przypisywałam znajomościom ogromne znaczenie i niestworzone historie, teraz się próbuję zdać na instynkt i podejść do ludzi takich, jakimi są.
  8. Ja w sumie nie wiem, czy jeden związek zerwałam z powodu prawdziwych problemów (jego podejścia do życia i do nas), czy z powodu depresji (czułam się niepotrzebna). Ale tego się nigdy nie dowiem.
  9. cyklopka

    Spamowa wyspa

    platek rozy, też mi się wydaje, że kuna, nie wytłumaczysz :* Zaspałam po południu, a miałam farbować włosy, tak że zostałam zbesztana i żadnej przyjemności z farbowania, bo miałam przytomność 1 w skali ratownictwa (pacjent przysypia, nie odpowiada, ale wykonuje proste polecenia). Davin, wiesz, jak się nażrę dzisiaj czegoś niezdrowego, to kiedyś nadrobię utratę kondycji. A jak mnie wywalą i zamkną za molestowanie, to nic nie nadrobię. mirunia, tak zrobię, bo przecież rozmawiam, to zapytam. Też się można wymienić telefonami na odchodne, ale fajniej by było jednak dłużej popracować w jednym zakładzie. Jutro przyjeżdża wolontariusz z wymiany unijnej, jakiś Hiszpan z marokańskimi korzeniami, więc nie spodziewam się jasnej karnacji
  10. cyklopka

    Spamowa wyspa

    platek rozy, ja epię, czo ty masz za ludzi w okół siebie... Nie będę nawet rozwijać tematu. Aurora88, no uśmiecham się i ogólnie odzywam codziennie prawie do niego. Davin, ale jak tak? Za bary i do kantorka? A jak się okaże, że kogoś ma, albo za duża różnica wieku, albo woli maleńkie brunetki z wielkim biustem, albo chłopaków, albo nie chce przed ślubem i ogólnie oskarży o molestowanie w pracy? Terapeutka mi mówi, że ja mam lęk przed odrzuceniem. NO TO MAM! Jakem się dzisiaj nie wyspała, tak mi cukier spada. No to będę podżerać przed telewizorem, bo mogę. Martwić się będę później.
  11. Mniej więcej o to mi też chodzi. detektywmonk, ty u Kingi Preis chyba za materac robisz Ona nie ma urody takiej, żeby się każdemu facetowi na ulicy podobać, ale dla aktorki ciekawy i rozpoznawalny wygląd jest ważniejszy, zwłaszcza kiedy chodzi o teatr czy piosenkę aktorską. Osobiście lubię na nią patrzeć.
  12. cyklopka

    Spamowa wyspa

    detektywmonk, od kiedy się zaczął październik, to poranki są mgliste nawet przy ładnej pogodzie, mnie się podoba, bo wiadomo, że jesień. Davin, że względu na mój kompletny brak umiejętności manipulowania, jakiś miliart lat.
  13. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Aurora88, Zosia_89, fajnie, że pracujecie z ciekawymi dziećmi. Moje dupy inteligencją nie urywają. No nikt się nie przejął moim żalem, że kolega z pracy najprawdopodobniej jest tylko do listopada (nawet nie wiem, czy początku czy końca), a to jest stanowczo za mało czasu, żeby go do schowka na materace zaciągnąć. To może się przejmiecie chociaż moim sernikiem bez sera. Znalazłam przepis na masę z żelatyny, mleka kokosowego i orzechów nerkowca. Zrobię na Święta, bo bez sernika, to dupa by była, nie Święta. Zaś mnie w domu denerwują, skończyłam czytać książkę, nie wiem, która będzie następna, więc siedzę na forum.
  14. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Marcin2013, na długo? Wyślemy ci paczkę, co lubisz? platek rozy, sądzę, że jak zaczniesz pracę, to wejdziesz w inny rytm i sama siebie nie poznasz Nieboszczyk myśli, że nazwa tematu oznacza, że tu regulamin nie obowiązuje i można śmiecić bez konsekwencji. Tłumaczyłam dwa razy. Łeb mnie boli, a jadę jeszcze do klientki. Jest jakiś nowy serial, ale mi tu koliduje właśnie z wyjazdami do pracy. Wiecie co? Nie lubię gier z limitem czasowym Dlatego nie przeszłam jeszcze mojego dodatku to Gwiezdnych Wojen, bo jest jedna solowa misja z bossem na czas, autentycznie się popłakałam, jak musiałam Dead Rising 2 na konsolę w połowie zacząć od nowa. I z kolegą z pracy jest tak samo źle, no bo co zrobisz, skoro on jest tylko do listopada Nic nie zrobisz.
  15. Ciekawe, moja psychiatra jest osobą wierzącą, a diagnozuje choroby, nie opętania
  16. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Platek rozy, mnie praca bardzo pomogła w leczeniu. Niestety taka prawda, że człowiek zwykłych bodźców potrzebuje i wtedy mózg nie ma tyle pola do świrowania Pawiana. Ja na Gwiezdne Wojny czekam nie rozrywkowo tylko z oddaniem, skupieniem i nabożeństwem Mówisz Matt Damon? Brałabym. [videoyoutube=eSfoF6MhgLA][/videoyoutube]
  17. cyklopka

    Spamowa wyspa

    platek rozy, ja pi#^dolę, co za pacjent. Ta, dla niektórych "depresja" to jest "nie robię, bo mi smutno". Ale już smolić depresję, w ogóle ocenianie kogokolwiek pod kątem pracy w obecnych czasach. Chyba bym mu jeszcze bardziej pojechała, ale mnie zawsze dobre riposty przychodzą z opóźnieniem. Dostałam 4 z farmakologii i 4 z mierzenia ciśnienia, i smutno mi, bo tylko ja jedna źle zmierzyłam, choć umiałam to robić, to żadnych tętnic nie słyszałam. Koleżanki nie mają pulsu. To corpse bride'y są! Będę oglądać powtórkę Twarzy, bo wczoraj się uczyłam. Kawusia się należy?
  18. Nigdzie nie napisałam, że utożsamiam seks z miłością. Ja tak samo. Napisałam tylko, że uważam, że bardziej rozwojowe jest, kiedy różne aspekty życia współgrają ze sobą, niż kiedy są pooddzielane. Całej reszty, do której się odniosłeś, nie napisałam. Serio, nie musisz mi tłumaczyć jak dziecku, że są ludzie tacy i tacy, co żyją tak a tak, bo pisałam o czymś innym. Candy14, parę postów wcześniej pisałam, że uroda to nie jest jedno z wielu potencjalnych hobby, tylko część naszej tożsamości.
  19. No na większości terapii się to przerabia. Bo jako dzieci uczymy się relacji z innymi, a jak się źle nauczymy, to potem bywa kiepsko. To ze swojej seksualności jesteś niezadowolona czy z seksualności innych ludzi?
  20. Pewnie nie, bo gdyby twoje prawdziwe potrzeby były zaspokojone (np. bezwarunkowa akceptacja), to teraz byś się nie czuła tak jak się czujesz. No ale najpierw problemem były małe cycki. Potem nieudane związki znajomych. Potem wszyscy faceci i ich popędy. Potem cały niesprawiedliwy świat. Teraz my i nasze definicje miłości.
  21. Ta, to oprócz analizowania swojego wyglądu jeszcze analizujesz życie innych ludzi. No to nie jest droga do bycia szczęśliwą. A może lepiej nie rozdzielać tylko łączyć?
  22. cyklopka

    Spamowa wyspa

    No to jadymy tango: [videoyoutube=KrpndeLkDgw][/videoyoutube]
  23. A za co lubisz ludzi, których lubisz? No czasem tak po prostu, bez listy zasług. Nieraz za to, że oni mnie lubią, że umieją słuchać, że są mądrzy, dobrzy w tym co robią
  24. Śmiem się nie zgodzić. Wygląd to nie jest dziedzina czy hobby, żeby można wybrać sobie inne. Ja już dawno optuję, żeby przestać ludzi dzielić na ciało i duszę, wygląd i charakter, rozum i urodę. Człowiek się musi rozwijać jako całość. O żadnej osobie, którą lubię nie powiem, że jest brzydka, bo lubienie odbywa się na wszystkich poziomach - intelektualnym, emocjonalnym, to dlaczego nie estetycznym?
  25. Fajna dziewczyna, świetnie pisze
×