cyklopka
Użytkownik-
Postów
8 782 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez cyklopka
-
Jestem koszmarnie niewyspana, ledwie wytrzymałam w pracy, a zaraz idę na sprawdzian praktyczny z chemii, na który nic nie powtórzyłam. Matka się pulta, że z nią nie rozmawiam, jak padam na ryj, zaraz wychodzę, a ona słucha telewizora, czyli de facto wydaje się zajęta
-
Dobra, powzięłam postanowienie. Oczywiście, że mu powiem zanim odejdzie, że chcę się z nim jeszcze zobaczyć. Najgorsze, co się może wydarzyć, to, że każde pójdzie swoją drogą, no ale nic gorszego niż to. Nie stracę pracy, znajomych, zdrowia, życia, planów na przyszłość ani godności osobistej, noż nic mi nie ubędzie, jak go poproszę o numer i zapytam, czy chce się kiedyś spotkać. A jak nie zapytam, to szanse na niezobaczenie się więcej będą o wiele wyższe. Moje serce myśli tak logicznie <3 Świetną mam porę na rozkminy, ja nie wiem, jak ja dzisiaj spać pójdę... Ach, no oczywiście, leków nie wzięłam. Brawo ja.
-
na_leśnik, kalesony firmy Sony. A to w szklarni nie jest ciepło?
-
Oesu, łyżeczki to mam umieć na sobotę, będziemy jakieś obliczenia robić na ocenę.
-
Sigrun, się cieszę ze spotkania, gratuluję bezproblemowego powrotu. Z komunikatów mniej Wesołych, nic na jutro nie umiem z chemii (sprawdzian praktyczny), a powinnam się o tej porze już pakować do pracy. Czyli zmęczona jestem, a nie chce mi się spać Będę biegać po pokoju i machać rękami jak wiatrak. Czy cyklopka się ogarnie i zrobi wszystko w tym tygodniu, o czym pamiętać ma?
-
filip133, nie dokładaj sobie, to że akurat masz doświadczenia, z których niewiele możesz wynieść, to nie powód, żebyś się nie udzielał w wątku. Mnie tam nawet mało użyteczne rady cieszą, bo fajnie jak ktoś się czasem zainteresuje.
-
kosmostrada, serducho wypoczęło, to akurat na plus, mogłam się skupić na podejmowaniu decyzji i robieniu planów dla siebie. Ale też się od nowa uczę prawidłowo przeżywać i okazywać (!) emocje. Praca z ludźmi, zwłaszcza dziećmi, pomaga, bo one generują emocje dużo często. I właśnie akurat teraz jak zobaczyłam, że mogę lubić kogoś takiego, jakim jest, bez naciągania do swoich wyobrażeń, to boję się stracić go z oczu i dlatego płaczę. Nie jestem niestety pewna znaczenia rozpromienionego uśmiechu na mój widok, czy chodzi o sympatię do mojej skromnej (czasem) jaszczuroosoby, czy raczej życzliwość wobec wszystkich + po prostu taka twarz. Tego nie idzie obiektywnie stwierdzić
-
Ale skoro zostały tylko dwa tygodnie, to mogłam się równie dobrze nie zakochiwać bonsai, no ciekawe to, co Pan piszesz. Ja jestem strasznie mało elastyczna, to się wolę nie przyznawać Powinnam ćwiczyć rozciąganie codziennie po 10-20 min przez najbliższy rok. Bo ja w ogóle miałam plany na przyszły rok. A jak wezmę i smutnę, to stracę tę całą fajną motywację, którą sobie wypracowałam
-
Będę Miałam tyle planów na przyszły rok, tyle fajnych celów do zrealizowania (śpiewać, tańczyć, jeść pomarańczy), a musiałam się teraz zakochać i to jeszcze z limitem czasowym. I co mi pozostanie za dwa tygodnie? Chciałam z terapeutką pogadać, a ciągle muszę przekładać z powodu pracy, a ona mi na 100% powie, żebym go poprosiła o numer i prosto w oczy powiedziała, że się chcę jeszcze z nim zobaczyć Ktoś się chce założyć? Ale z drugiej strony też nie chcę robić z terapii kosztownego kącika złamanych serc
-
kosmostrada, hue hue, no nie było pana blondyna, a ja jak głupia cały dzień w spódniczce A dzieci z zerówki się tulały do spódniczki. Z kursu tańca wracałam w spodenkach do tańca pod spódniczką, aby wilka nie dostać Będę płakać! Będę! Nawet dzisiaj, jak pogram na gitarze, pogimnastykuję się, spakuję, nauczę na sprawdzian z chemii analitycznej, popłaczę i obejrzę Futuramę. Mało czasu na płakanie ale będę.
-
Kosmostrada, spódniczka została doceniona przez niewłaściwe osoby, m.in. Pana wolontariusza, który mógłby być moim dziadkiem Do tego jest jeszcze student wolontariusz, który już wyczuwam, że będzie za mną paczył... Kto ma szczęście w kartach, ten nie ma w miłości I w sumie nie wiem czy trener zostaje do końca tego miesiąca czy następnego, więc na wszelki wypadek mam ochotę się już popłakać 3 mirunia, przemyślałam pomysł z ramką na zdjęcie, jak znajdę taką, co dzieci mogą same ozdabiać, to byśmy ulepili w świetlicy i nie było by wszystko na mnie Zajrzę w sobotę do zabawek i upominków w Galerii. I jeszcze buty muszę zapaczyć. Pozazdrościłam paru osobom fajnych sportowo-miejskich, no i martensy na obcasie mi się podarły Muszę kupić coś w podobnym klimacie Platek rozy, jesteś jedną z najlepiej ubranych koleżanek jakie mam Drugi raz przechodziłam koło sklepu z koralikami na Krakowskiej, a nie miałam czasu się zagłębić.
-
Moja mama kilkanaście lat temu miała nerwicę lękową z zespołem jelita drażliwego i ogólnie mało ważyła, zresztą duża nie jest. W szpitalu napisali "anoreksja" mając na myśli brak apetytu. Weszła do sali jakaś doktorka ze studentami i zaczęła walić takie komunały jak to niektórzy do anorektyczek
-
kosmostrada, no mnie praca, szkoła i terapia przestawiła na tryb samodzielnego budzenia. Ale brakuje mi jeszcze komponenty radości i energii. (Chociaż np. trzecia klasa już działa pobudzająco). Też się chcę dzisiaj ładnie ubrać w spódniczkę Słucham deszczu
-
Aż tak źle nie jest, ale klawiatury nie czuję, słabo chwyta Dobbranoc, dziewczyny, idę się kłaść
-
marrysia, czyli dobrze wyczuwam. kosmostrada, jutro mam na popołudniu, ale trzeba się zwlec przed 11-stą Glebię się na łóżko i odpalam serial
-
Pokazuję i objaśniam: w prawdzie ideą płyty były teksty poety i jego inicjatywa wydawnicza, to piosenki śpiewają znani aktorzy teatralni i serialowi, i jako największa fanka (albo przynajmniej w pierwszej trójce) Krzysia Respondka jestem mega dumna, że ten - jak mówisz-- 11sty egzemplarz będzie mój Sigrun, bardzo mi sie podobało ""jedno piwo" marrysia, nowa osoba czy powrót? platek rozy, niby źle, że opóźnienia z lodówka, alele przynajmniej jutro wstaniesz. Chyhyba potrzebuję nowej klawiatury, bo z bezprzewodową nie wytrzymam. Albo pomija litery, albo duplikuje
-
Jeszcze by tego brakowało, żeby mi się cudzy kot przy moich spodniach kręcił Rety, ale dostałam miłego maila Po prostu po otrzymaniu ode mnie wiadomości, że interesuje mnie ta płyta, normalnie wzięli ją i mi wysłali Ach, ci poeci śpiewani to mają dobre serce No to będę miała w domu rarytas, skoro to już praktycznie nie do kupienia jest Dobra, zbieram się na miasto Jakbyście chcieli się coś więcej dowiedzieć, co to za płyta, to potem wyjaśnię
-
Nieuważnie czytasz Miałam na sobie spodnie, które przerabiałam na szorty. A teraz już się upgrade'owałam do dresu i T-shirta. Za chwilę się już ubiorę normalnie i za godzinę bym szła. Niecałe pięć odcinków w nocy obróciłam, jeszcze nie mam całkiem wyrobionego zdania, ale postać do mnie pasuje i do nicka na forum przede wszystkim platek rozy, jak tam lodówka? My będziemy kampić w barze od 17, ustalono. Szorty gotowe, Panna Kotta się puszy, jakby sama je uszyła
-
filip133, no bo jednak inaczej jak się wgra obrazek, a inaczej jak postać se normalnie siedzi przy poście, jakby nigdy nic Poza tym mam wolne, więc mogę grzebać w kompie i innych rzeczach w koszulce od piżamy
-
Dziękuję, bardzo się napracowałam, żeby zrobić samą sylwetkę, tło i cień pod kolor forum
-
Cześć, filip133, ja już po kawusi, teraz mam herbatkę koprową. Dżinsy obcięte, teraz najtrudniejsze przede mną - wyrównać mankiety
-
Jak dzieci będą tęsknić, to postawimy albo powiesimy w świetlicy Ha, zawsze się można dziećmi zasłonić, dobrze mieć swoje minionki Spodnie to są takie miękkie dżinsy, z jakimś elastycznym włóknem, trochę już wyrobione, kolor nie pasuje ani do czarnych ani granatowych gór. Paradoksalnie inne dżinsy - czarne, sztywne, powycierane z artystycznymi dziurami bardziej mi pasują do eleganckich bluzek. Tamte nadają się po domu, ale ja nie potrzebuję dżinsów "po domu", a potrzebuję spodenek do tańca. Większość dziewczyn u nas tańczy w grubych rajstopach i szortach na to. Miłego dnia, mirunia!
-
Ciężko się tu dzisiaj przebić Kończę kawusię, okazuje się, że mam jeszcze trochę papierologii/biznesów dzisiaj, a potem się biorę za spodnie, a popołudniu mały spacer i piwko, tak że dzień zaplanowany po całości, więc mogę się oderwać od myślenia o chłopakach
-
17 lub 18, jeszcze do potwierdzenia, wstępnie mam dwa fajne bary na oku, więc mam nadzieję, że się jakoś będziemy zdzwaniać I wiem już, co będę robić teraz. Mam takie spodnie, których mi nie wolno nosić i dostałam borutę jak chciałam je założyć do pracy Zrobię z nich szorty do tańca
-
Ja jeszcze selerzę, bo mam pierwsze wolne od wakacji. Dzień się zapowiada całkiem ładny, dopiero późnym popołudniem idziemy na miasto, więc jeszcze nie wiem, co będę robić teraz. Albo prace ręczne, albo pisanie artykułów, albo jadę dalej z moim maratonem serialowym. Buziaki! Miłego dnia! Dzięki za wczorajsze rady, przy was wszystko się wydaje możliwe