cyklopka
Użytkownik-
Postów
8 782 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez cyklopka
-
platek rozy, mnie by się takie bardziej podobały, widziałam w Hard Rock Café, ale to jest śmiesznie drogi lokal.
-
platek rozy, ciekawe zawieszki. Ja muszę zrobić w końcu coś z tych koralików, co kupiłam ostatnio. Ale na razie selerzę i dżemię Zwolniłam się trochę wcześniej z zajęć, może odpocznę. Mam jeszcze wprawdzie trochę do popracowania przy kompie, ale nic mi się nie chce chwilowo. kosmostrada, jak to prace ręczne bez ręki?
-
Czasem mi się zdarza' date=' po przebudzeniu nie wiem, gdzie jestem ani jaka jest pora dnia ani roku [/quote'] Tyko pozazdrościć takiego snu Nie wiem czego zazdrościć, skoro się źle czuję po takiej "drzemce" :/ platek rozy, Poka czaszunie, może też co zamówię nieboszczyk, znajdź sobie jakiś inny wątek np. "Ciekawe linki, śmieszne filmiki" w dziale "Zabawy", bo tu ludzie normalnie rozmawiają i nikt ci w to nie klika.
-
kosmostrada, jak nie urok, to przemarsz wojsk (moja ulubiona wersja tego porzekadła). No widzisz, jakby mi terapeutka zadała takie spędzenie czasu, to bym nie wpadła na takie coś Construction paper? Nie ma polskiego odpowiednika, najbliżej brystol, kolorowy karton. Idę spać, bo mi cukier spada i ręce drętwieją
-
To jest w sumie bardzo ciekawa obserwacja.
-
Czasem mi się zdarza, po przebudzeniu nie wiem, gdzie jestem ani jaka jest pora dnia ani roku filip133, tak ostatnio sobie wymyśliłam, że moje samopoczucie na koncercie jest dobrym barometrem, bo przecież zdarzają się niezłe koncerty, na których się szybko męczę czy uciekam w głąb siebie do jakichś tam myśli i emocji
-
Cześć! Leczyłaś się kiedykolwiek? Jak masz ochotę pogadać to wbijaj do działu z luźnymi rozmowami
-
filip133, moje lepsze (nagranie nie z tego koncertu, ale żebyście wiedzieli o co chodzi ) [videoyoutube=g5K0COTiKec][/videoyoutube] Bo się w końcu nie pochwaliłam, po występie oni zeszli do klubu, już w normalnym odzieniu i się kręcili do następnego koncertu. Tak że normalnie sobie podeszłam, zrobiłam zdjęcia, zamieniłam parę zdań z wokalistą, w ogóle luz Zadowolona jestem, bo w sumie sama poszłam na koncert, nie oglądałam się na nikogo, zero spiny, typu "ojeju, co ja tu robię", drinka sobie kupiłam na bazie dobrej whisky a nie jakieś rozcieńczone piwsko, no i mam oczywiście relację do napisania.
-
Dla mnie sprawy kąpielowe to bardziej przykry obowiązek niż relaks... I jeszcze muszę napisać do niedoszłego męża się poradzić w sprawie syntezatora, bo pani od muzyki prosiła. Są rzeczy ważne i ważniejsze Ech, no zmęczona jestem fizycznie i trochę psychicznie. Najlepiej by było jutro zostać w łóżku, ale nie chcę tracić zajęć, bo mało kto ma dobre notatki. Miałabym ochotę nawet sobie zrobić te szorty ze starych dżinsów, jak postanowiłam, ale że mnie trochę brzuch boli, to jakoś mi się niespecjalnie widzi mierzenie teraz czegokolwiek. Szkoda, no.
-
O, przypomniało mi się, bo parę osób pytało, czemu ja mam tylko młodszych kolegów i coraz młodsze sympatie. Serio, starsi koledzy albo traktują mnie z góry albo wcale i nie umiem z nimi rozmawiać. Wczoraj wchodzę na koncert, widzę gościa z konkurencyjnego/zaprzyjaźnionego serwisu internetowego, znajomy znajomych, sporo starszy, mógłby być moim tatą. Po chwili kulturalnie przysiadam się i inicjuję konwersację: - Widzieliśmy się ostatnio na [nazwa zespołu] w [bratni kraj w strefie Szengen]. - Całkiem możliwe, że się widzieliśmy. - ... - ... - ... Odczekuję 5 sekund, wstaję i idę do innej sali.
-
Cześć, Zosia_89. Ech, przypomniałam sobie, że muszę jeszcze gufke umyć i naczynia mi zostały do posprzątania. Też mi sobota
-
fascynacja/obsesja? na punkcie obcej osoby
cyklopka odpowiedział(a) na Scenery_ temat w Zaburzenia osobowości
Będę mało oryginalna, ale może oprócz leków przydałaby się terapia, bo w sumie strasznie długo się męczysz z jedną osobą w głowie... -
Wczoraj nie skończyłam pisać o koncercie, bo mi bateria padła w telefonie. Tak że będę po trochu jeszcze do was pisać, trochę sprzątać, kawa, papierosik, trochę pracować przy kompie
-
amelia83, fajnie ciebie czytać kosmostrada, ja nie lubię ani gołąbków ani zdrabniania przymiotników, ale to chyba każdy wie. mirunia, dobry wieczór! Wróciłam, założyłam rajstopy na uszy, żeby odpoczęły od nagłośnienia i chłodu nocnych powrotów. Pierwszy support daremny, poszłam na drinka - Jack Daniel's Honey z Colą, siedziałam i wąchałam, tak pięknie się to skomponowało z moimi perfumami i rękawiczkami skórzanymi. Z drugiego supportu cieszyłam się najbardziej,
-
platek rozy, buty gdzieś w szafie mam, chyba nie będę kupować, przechodzę w tym co mam. Koleżanka z pracy mi mówi "bo pani się zna na komputerach" a to pedrive włożony w pianino elektryczne. Wzięłam pedrive'a od niej i będę jutro pisać do niedoszłego męża, znanego elektryka i programisty syntezatorów, to się przynajmniej dowie, że mam pracę, a bo co.
-
filip133, dzięki, ale nie przeczytam tej książki. Problemy z akceptacją istnieją w przeszłości raczej. Teraz się uczę podtrzymywać wartościowe relacje. platek rozy, cieszę się na ten koncert. Zrobiłam sobie colę z rumem. Rano zostałam zbesztana za włożenie wygodnych spodni i musiałam się przebrać, ledwo na autobus zdążyłam, bo biegłam biegiem. Chyba przerobię te spodnie na szorty, skoro nie wolno mi ich nosić normalnie. Bo szortów ze sklepu nie mam, całe lato szukałam, nic nie leżało.
-
platek rozy, e, no to fajnie masz, w sensie dobrze idzie :) Już mi przeszło, bo wzięłam minesulin, ale na zajęcia nie idę. Koncert o 18:30, Stratovarius (metal symfoniczny) i GloryHammer (parodia power i folk metalu), idę jako reporter
-
Na ostatniej lekcji ciężki period plus wiertara, dostałam regularnej kurwicy i dopiero pod koniec lekcji się zorientowałam, że kilkorga dzieci nie było. Wzięłam znieczulenie, po obiedzie colę z rumem, smolę laborki i idę dopiero wieczorem na koncert, jak mnie przestanie boleć.
-
kosmostrada, całe lato nie miałam krótkich spodenek, a spódniczki nie są aż tak krótkie jak spodenki gimnastyczne Ok, muszę się ewidentnie wyciszyć. W sensie nie będę już zdawać takich szczegółowych relacji, chyba żeby coś się faktycznie wydarzyło typu herbata kosmostrada, widzisz, Gratuluję ogarnięcia :) Ja se tak dzisiaj w tramwaju Myślałam, czemu wcześniej nie mogłam być taka fajna jak teraz W sensie ile w życiu sobie narobiłam obciachu i kłopotów Z samej tylko potrzeby akceptacji :/ I normalnie to nawet chciałby się człowiek czasem zakochać, ale nie wiem, czy to przez leki blokujące receptory przed nadmiernymi uniesieniami, czy jakiś cholerny dystans biorący się z tego, że z zakochania jeszcze nigdy nic dobrego w moim życiu nie wynikło, zresztą robiłam to źle (były wyobrażenia o osobie, a nie relacja). A jak to się robi dobrze? W końcu nie u każdego człowieka (pary) to przebiega tak samo No i nic nie wiem, takie moje nocne rozkminy
-
Płateczkowa, tulam! Przecież mówiliśmy Purpurowy, mirunia, filip133, dzień dobry! Wiecie, że endorfiny to skrót od "endogenne morfiny"? Już mi się rzuca na receptor opioidowy i ośrodek termoregulacji, że całe popołudnie w krótkim rękawku na polu i prawie zapomniałam o drugim śniadaniu To może coś jest na rzeczy. Ogólnie w sprawie kolegi z pracy skorzystałam z waszych rad, czyli prosiłam o pomoc, manipulowałam dziećmi, żeby mieć pretekst do wykonania miłego gestu, na prawdę 100% planu Ale ogólnie zamieszanie było i zostałam zbesztana, bo jednego dziennika nie uzupełniłam. Istny kocioł. Wspominałam, że przychodzi też nam pomagać taki pan, co mógłby być moim dziadkiem, to sobie z nim więcej pogadałam, bo on dużo wie, umie słuchać. Na kursie tańca mamy nową instruktorkę, ona jest choreografem zespołu, bardzo trudne rzeczy robiliśmy z tańców szkockich, a mnie chwaliła, choć nie myślałam, co robię Ale się trochę wstydziłam, bo miałam rajstopy od sukienki i na nie krótkie spodenki gimnastyczne, dziwnie wyglądałam, całe nogi na widoku
-
Kosmostrada, to ja Ci to daję na zadanie z ćwiczenia kreatywności No paczcie, platek rozy autem jedzie. U mnie poranek rozpoczęty od komentarzy, żebym sobie przemyślała kurs tańca, bo jak ja to pogodzę. Szczerze mówiąc, jak teraz nie mam już wielu problemów osobistych, które miałam kiedyś, to trudniej mi czymś dowalić, zostaje praktycznie tylko mówienie, że sobie nie poradzę. A taka byłam zadowolona, że mam wszystko zaplanowane i obudziłam się bez budzika... No i znowu mnie zaczęło jelito nawalać.
-
kosmostrada, no ja bym to rozpuściła w takiej ilości wody, żeby przypominało mocną minerałkę, a nie wodę morską/krew/pot/łzy. Zeszyty są fajne. Też mam zeszyt, ale nie czytam tego co piszę Może weźmiesz udział w forumowym konkursie na list miłosny?
-
A, o to. To chodzi, że każden się pyta czym się zajmujesz zarobkowo, z kim mieszkasz i takie rzeczy. A nikt się nie zapyta o ulubione kwiaty ani jaką broń najsprawniej przygotujesz w razie ataku zombie.
-
filip133, nie pamiętam, przypomnij mi o co chodziło?
-
Ja dla bezpieczeństwa o wszystkich swoich skojarzeniach i wyobrażeniach nie mówię