Skocz do zawartości
Nerwica.com

Indifference1

Użytkownik
  • Postów

    1 694
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Indifference1

  1. jaka ty marudliwa jesteś. jeju, jeju. Wiesz co? W sumie to masz racje. Jest jakiś pozytyw o którym mogę napisać. Z racji tego, że dzisiaj sobie wypiję mam szansę w nocy normalnie zasnąć Poza tym jest piątek wieczór i mogę mieć wyjeb... na te wszystkie sprawdziany, które czekają mnie w przyszłym tygodniu. To chyba tyle, ale zawsze coś.
  2. Ciągle widzę posty o lekarzach i lekach. Na prawdę nie ma żadnego innego sposobu na spanie? Nie mam zamiaru jeść do końca życia tabletek, bez jaj! Nawet nie mam zamiaru zaczynać ich brać ;/
  3. Nie przepadam za taką muzyką ale ta płyta jest genialna! Słucham i czuję dumę, aż płakać mi się chcę przy tym utworze. Ale ja z reguły łatwo się wzruszam
  4. Zima jest fajna ale ten wiatr? o_O Myślałam że dzisiaj nie ustoję na pasach i wpadnę pod auto ;/
  5. U mnie to wygląda tak: wstaje ok. 6 i idę do szkoły, w której jestem nieprzytomna. Po szkole momentalnie kładę się spać i śpię do jakieś 17, o 22 chce mi się spać ale się nie da. Jak już gdzieś koło 2 zasnę to co chwile się budzę aż do 6 kiedy znowu trzeba wstać. I tak codziennie. Próbowałam nie spać po południu i co? I nic, bo dalej nie potrafię zasnąć w nocy jak normalny człowiek
  6. Serio? Wiesz ile bym dała żeby moja matka się mną interesowała? W całym moim życiu nie przeprowadziła ze mną ani jednej normalnej, poważnej rozmowy. Całe życie chleje i ma wszystko gdzieś. Dzisiaj przyszłam ze szkoły i powiedziałam że mam jeden z najlepszych wyników z matematyki z próbnej matury w mojej klasie i ani drgnęła. Nie obchodzą ją takie rzeczy. Więc chyba wolałabym żeby się mnie wypytywała czy nie mam przypadkiem za ciasnych spodni
  7. Tracę siedzenie przed komputerem A dzisiaj spałam aż 3 godziny. Byłam w szkole trupem ;/
  8. Nie lubisz życ w ogóle? A czemu miałabym lubić? Nie ma ani jednej sekundy w ciągu dnia żebym czuła radość. Tak prawdziwą radość, nie taką z usłyszanego dowcipu. Taki moment żeby na prawdę chciało mi się żyć. A jedyne co jest w miarę pozytywnego to te momenty kiedy nie chce się poddawać i myślę, że może kiedyś będzie lepiej a teraz trzeba jakoś przeżyć. Ale nie dzisiaj. Teraz mam ściśnięte gardło tak, że ledwo oddycham bo wiem, że będę się tak czuła zawsze i nic lepszego niż śmierć mnie nie czeka. Czuje takie jakby pogodzenie się z tym? Kiedyś w szkole na lekcji poczułam coś takiego. Mam dopiero niecałe 19 lat... dlaczego muszę tak myśleć? Nie chcę tego na prawdę
  9. Niewykonalne bo nie rozmawiam z tą osobą od miesięcy. Nie lubię żyć.
  10. Problem w tym, że ja niczego nie lubię. Jedyne co bym chciała i co sprawiło by mi radość to tak po prostu przytulić się do pewnej osoby. Ale, że jest to zupełnie niewykonalne to jedyne co bym chciała najbardziej to zdechnąć...
  11. Dokładnie. Jakbym nie mogła wyluzować, razem z nimi rozmawiać o głupotach i cieszyć się że w końcu wyszłam z domu. Nieee, ja muszę siedzieć jak za karę. DLACZEGO?! Dlaczego nie mogę po prostu cieszyć się drobiazgami? Nienawidzę siebie za to ;/ Ciągle jakiś obojętny, zły humor, zupełnie nic mnie nie cieszy...
  12. Po prostu maciek, a ja nie lubię dużo pić. Chodzi o to, że wychodzę na prawdę bardzo rzadko i jak już wyjdę to się nie bawię za dobrze ;/ Wczoraj jak słuchałam znajomych to rozmyślałam o tym jacy są głupi. Jeszcze jakbym ja była jakaś mądra... Tak czy siak odechciało mi się imprezowania a to źle bo za niedługo już zupełnie stracę ze wszystkimi kontakt i zgnije sobie samotnie w domu.
  13. Tak się cieszyłam, że pierwszy raz od dłuższego czasu gdzieś wychodzę ze znajomymi i co? Było beznadziejnie. Ja jestem beznadziejna. Niby się pośmiałam i nagadałam ale to wymagało ode mnie jakiegoś strasznego wysiłku, żeby wymyślić coś do powiedzenia. W ogóle włączyło mi się coś takiego dziwnego jak kiedyś, że nie mogłam się skoncentrować na tym co ktoś do mnie mówi. No ale to nie jest normalne po 1 piwie... Znajomi chcieli tańczyć, ja nie chciałam więc wyglądałam na tym parkiecie jak pokraka. I jeszcze był tam facet tak podobny do ... gapiłam się na niego jak idiotka. Dobrze, że mi jego laska nie wpier..
  14. Brzuch wygląda dość dziwnie na tych zdjęciach, za to nogi, pośladki i plecy genialne Brzuszek taki byłby najlepszy
  15. Ja mam takie butelki w kształcie ciężarków i są wygodne, mama mi kupiła
  16. Ja za to dzisiaj pisałam biologie podstawy i wydawała mi się strasznie łatwa a wyniki pokazały inaczej. Łącznie z tego co sprawdzałam sobie sama z całej matury 54/56% bo co do jednego nie jestem pewna czy mi zaliczy a po odjęciu działów których nie przerobiliśmy 61/64% Niby dobry wynik, w maju z takim wynikiem bym się dostała na studia spokojnie ale jestem zła bo popełniłam głupie błędy. Nie doczytałam na przykład, że mam zaznaczyć dwie odpowiedzi i zaznaczyłam jedną... Trzeba być debilem ;/ Ale ogólnie łatwa, jakbym miała powtórzone i przerobione wszystkie działy byłoby lepiej. Mogłaby być taka w maju Polski i mata jak mówiłam tragedia. Dobrze jest wiedzieć, że inni też zawalili
  17. A moi znajomi się dziwią jak ja mogę ćwiczyć z litrowymi butelkami Mam zakwasy po wczoraj, lubię je
  18. Przeczytałam cały artykuł, każdy jeden komentarz i jedyne co z tego wszystkiego wyniosłam to ból głowy. Może później dołączę do rozmowy a tymczasem dobranoc. Albo raczej dobre popołudnie
  19. Ja ostatnio też długo nie ćwiczyłam a teraz co 3 dzień więc i tak nie jest dobrze, leń ze mnie straszny.
  20. A ja idę ćwiczyć! Dzisiaj jakoś mam ochotę
  21. A to miałaś lekcje jeszcze później? Ja na szczęście nie A jak poszedł polski tak w ogóle? Generalnie to ja chyba nie zdałam i maty i polskiego jak tak czytam odpowiedzi... Najśmieszniejsze jest to, że moja najgorsza ocena z matematyki to 4- a tu matura możliwe, że nie zdana
  22. O kurcze ;/ U nas mnóstwo osób się spóźnia i nikt nic nie mówi. Mi nawet telefon wibrował w torebce 4 razy aż babka kazała mi go w końcu wyłączyć
  23. Wnioski z próbnej matury: -ludzie z operonu są popier... -powinnam przestać myśleć o studiach -mogłam zrobić to co połowa mojej klasy a mianowicie oddać po godzinie maturę i iść na piwo
  24. Jeszcze przez 10 min trwa matura próbna a ja już w domku siedzę. Chyba nie poszła mi za dobrze
×