Skocz do zawartości
Nerwica.com

macieywwa

Użytkownik
  • Postów

    2 099
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez macieywwa

  1. neon, Podobno Vincent van Gogh chorował na chad czyli na to samo gówno co Depakiniarz, i ja..
  2. macieywwa

    Spamowa wyspa

    Dzien dobry... Prawie jak u Adaśa Miałczyńskiego w Dniu Świra-Prozac –na chęć życia. Geriavit – na się niestarzenie. Memotropil – na lepsze funkcjonowanie metabolizmu mózgu. Etopirynę – profilaktycznie.Pół Tussicodinu – na kaszel po fajkach. Z krzyżykiem na ból głowy, też po papierosach. I pół Leriwonu – przeciwko czarnym myślom przed snem i depresji, i ułatwia zaśnięcie. I pół Imovane – na sen pierwszy. I do tego pół Stilnoksu – aby ten sen podtrzymać. I Aspirynę – profilaktycznie.
  3. Mam tylko jedno marzenie...byc zdrowym...abym mógł cieszyć się życiem jak kiedyś,chce byc pewnym siebie,uśmiechniętym facetem którym byłem rok temu...
  4. Przekreciła, to nie ja pisałem.. znam ten kawałek ale nigdy az tak nie wsłuchalem sie w słowa, masz racje podobny tekst.. a czy ma tego prawnika czy dyrektora CPN zupełnie mnie nie rusza,pozostaje tylko współczuc temu panu
  5. Łoo fuck,nie pomyślałem a biorąc pod uwagę wykonywany przez niego zawód, moglaby miec sporo roboty -- 19 lut 2014, 12:11 -- Widzisz, ona ma jedna wade/zalete, jest zjawiskowo piekna kobieta..faceci na nią leca dopóki nie poznają charakteru
  6. Kokojoko,mysle ze ten prawnik w najbliższym czasie zostanie użytkownikiem owego forum
  7. Rozbawił mnie sms od ex borderaChciałam ciebie ze zryta psycha i wątpliwa moralnością a mam grzecznego prawnika co zarabia siano..nuuudda nie dla mnie
  8. Chcielibyście mieć tak zajebiste życie jak Justin Timberlake (możesz wstawić nazwisko kogokolwiek innego kim się jarasz), ale 8-godzinne przeglądanie Kwejka jakoś Ci w tym nie pomaga. Ciągle nie możesz sobie znaleźć dziewczyny, bo nie ma jej ani pod łóżkiem, ani w lodówce, ani za kubłem ze śmieciami? Rusz tyłek! Wyjdź przejść się wokół bloku, wyjdź przejechać się na rowerze, wyjdź pobiegać z psem po parku. Wyjdź nawet na kółko różańcowe, ale zrób coś ze sobą i rusz w końcu cztery lity (żeby nie powiedzieć dupę)! Tak, wiem, że nie masz przyjaciół ani znajomych, pies Ci zdechł, a Twoja miejscowość to zabita dechami dziura, w której nawet Boysi nie chcą grać i nie masz gdzie wyjść. Spoko. Możesz szukać wymówek i usprawiedliwiać swój marazm siłą wyższą – to wygodne i niewymagające. Możesz też wziąć sprawy w swoje ręce i zainteresować się tym, co dzieje się w Twoim mieście. Pamiętajcie o tym, że we własny pokoju trudno poznać drugą połówkę (lub trzecią, czy czwartą – zależy kto ma jakie preferencje seksualne). Żeby ją znaleźć musisz zacząć szukać, a to wiąże się z tym, że Twoje pośladki będą musiał na dłuższą chwilę oderwać się od fotela. Ile razy mijałeś na ulicy dziewczynę, o której potem myślałeś cały dzień, noc i 3 najbliższe wizyty pod prysznicem. Mogłeś ją zaczepić, poznać, poderwać, przespać się z nią albo nawet ożenić, ale nie zrobiłeś żadnej z tych rzeczy. Bo się bałeś. Bałeś się jak 5-letnie dziecko bite kablem w ciemnej piwnicy. I teraz zastanów się na spokojnie, co się mogło stać? Myślisz, że by Cię pogryzła? Oderwała Ci ucho albo rękę? Żeby gdybyś ją spytał, czy chce iść na spacer, to zaczęłaby wzywać policję? A gdyby powiedziała, że nie może bo się śpieszy, to urwało by Ci jaja? A co gdyby się zgodziła? Co gdyby powiedziała, że chętnie się z Tobą przespaceruje i poszlibyście do parku? Ot, tak po prostu, jak to ludzie robią. Myślisz, że mielibyście wiele wspólnych tematów? Że śmiałaby się z Twoich żartów? Tego niestety nigdy (przeliteruj sobie na głos to słowo) się nie dowiesz, bo sam sobie urwałeś jaja i schowałeś do kieszeni przepuszczając okazję na poznanie jej. Życie to nie bajka Disneya i żadne samolociki nie zaczną w Ciebie napierdalać wskazując Ci drogę do tajemniczej nieznajomej. Choć gdybyś pracował w World Trade Center 12 lat temu, to jeden z nich wskazałby Ci koniec Twojej drogi życiowej. Tak, zmierzam do tego, że nie znasz dnia ani godziny, więc proszę Cię – zrób coś dla siebie i świata i nie bądź pizdą! Gdy następnym razem trafisz w warzywniaku na laskę, której uśmiechem mógłbyś wytapetować całe mieszkanie, to zagadaj do niej. Okej? Naprawdę nie umrzesz od tego,jaja nie cofną Ci się do moszny. Uff..Alleluja
  9. INTEL 1, biore kwetiapine 100 lamotrygina 100 i ta kur.wską wenlafaxine 150.,, po dodaniu kwety ustapiły u mnie poranne leki,gonitwy mrocznych myśli praktycznie nie pojawiaja sie.. zwarzywienie oraz derealizacja w normie..napędu i nadziei na lepsze jutro nadal brak...
  10. marwil, Cieszy mnie to co przeczytałem , kolejny chadowie uzdrowiony... A ja tkwię w najcięższym epizodzie depresji w swojej karierze..wybieram sie dzis na Sobieskiego ze skierowaniem do szpitala, zobaczymy czego ciekawego sie dowiem.. Kolejna ostatnia nadzieja..tylko na co,juz sam nie wiem...
  11. macieywwa

    Wyraz z wyrazu

    kamienie kubek
  12. Aurora92, Wiesz co,łycha zaczyna mnie mulic.. na dzisiaj dam Ci spokój,co byś dobrze spała jolantka, prowokujesz mnie sprężynicho:?: kupmitrumne, oj tam, oj tam.. słyszałem to juz wiele razy
  13. Aurora92, Opisałem ideal o jakim marzą kobiety no moze raczej dziewczynki a teraz stan przed lustrem i przymierz botki z ostatnich zakupów do burgundowych jegginsów i staników w panterkę zarezerwowanych na TĘ noc Może jeszcze będzisz nowoczesną, nadążającą za trendami kobietą. Weź taryfę na punkty payback, podjedz do Galerii po buty joggingowe, po drodze wskocz do Zary po nowy trencz i zahacz o Bershkę, żeby mieć coś choć trochę młodzieżowego z kolekcji na 2014. Przed wyjściem kup w Rossmanie tę wodę spalającą tłuszcz, olejek hydrofilowy, suplement diety dla kobiet z nieregularną owulacją,maszynki do golenia z potrójnym ostrzem, tusz niesklejający rzęsy i nową farbę do włosów z witaminą A i odżywką wzmacniającą połysk. Tak, to może się udać!
  14. kupmitrumne, proporcjonalne,ładne zadbane kobiece dłonie to taki moj mały fetysz
  15. Aurora92, tak wlasnie Cie odebrałem..biorąc pod uwagę Twoje posty w których piszesz o sobie...Wiec spójrz teraz jak inni ludzie Cie odbierają skoro na każdym kroku tylko siebie krytykujesz za wygląd...z ta szparka może troszkę mnie poniosło
  16. kupmitrumne, przeczytałem w „Cosmo” a tak na poważnie ogarniam te sprawy robilem swojej ex czesto french
  17. kupmitrumne, no pewnie ze wiem... zaskoczona jolantka, absolutnie nie przegiolem,Aurorka sama o sobie pisała ze jest taka ułomna,sam tego nie wymysliłem
  18. No chyba Cie poniosło dziewko Chciałabyś znaleźć sobie przystojnego chłopaka z dobrym pochodzeniem, dbającego o swój styl, interesującego się rosyjską literaturą z przełomu baroku i oświecenia, zajmującego wysokiego stanowisko w głównym dziale korpo z wielkiej czwórki, mówiącego w trzech językach obcych, w tym jednym azjatyckim i będącego absolwentem latynoskiej akademii tańca. Skoro jestes prawie-grubaską z zaszpachlowaną dziurą, no dziurką, między zębami,krzywymi nogami,dłońmi niczym po heinego medina,zarosnieta jak szympans bez własnego samochodu, świadczącego o twej niezależności ..bez szans Zostanisz starą panną z nieudanym ombre hair i przeterminowaną odżywką do paznokci...
  19. macieywwa

    Wkurza mnie:

    Wkurza mnie ze mam na wszystko wyjeba.ne, szkoda tylko ze na dalsze swoje życie również.. Meczy mnie szara proza życia, nie potrafię się odnaleźć..
  20. Ale Ci mają dobrze w głowach ułożone.I zachowują się stosownie do wieku ja nie. Serio? Zryty berecik wcale nie przeszkadza aby zyc z kims w związku,moje zachowanie dalece odbiega od standardowego normalsa w wieku 38lat a jednak bylem w kilku związkach..na pewno tez w bani nie mam dobrze ułożone Byc możne własnie moja inność przyciąga kobiety Raczej żaden alkoholik,chadowiec czy depresiak nie ma rowno pod sufitem
  21. oj nie zawsze,patrząc z perspektywy czasu,nigdy nie narzekałem na brak zainteresowanie ze strony kobiet od 20roku życia zawsze bylem w związkach ewentualnie uwikłany w jakieś romanse,co prawda żaden nie przetrwał.. obecnie od wrzesnia jestem sam ale z własnego wyboru.. -- 16 lut 2014, 20:35 -- Obecnie storpedowała mnie depresja i na dzien dzisiejszy nie wyobrażam sobie związku z kimkolwiek(dopóki nie wyzdrowieje) --
  22. buka, a może jednak o to..
  23. to chyba o mnie -- 15 lut 2014, 21:50 -- Kobiety często chciały mnie zmieniać. Czesto krytykowały moje zachowanie z różnych powodów. Mniej i bardziej racjonalnych. Często również dlatego, że same chcialyby postępować jak ja, ale są za bardzo cipowate, by się na to zdobyć. Mówiły mi, że powinienem zachowywać się tak, albo srak, bo „tak należy”, bo „tak wypada”, bo „Ash Ketchum z Pokemonów tak robił”. Jak idealny bym nie był, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie we mnie coś nie pasować. A to za duży penis, a to zbyt fajne buty lub za dobrze ułożona fryzura. Sorry, ale za dużo jest ludzi na tej planecie, żebym dla wszystkich był okej. Choćbym załatał wszystkie dziury na osiedlowych drogach i rozwiązał problem głodu w Etiopii, w końcu i tak spotkam kogoś, kto powie, że jestem chu.jem. Olać to. „Hakuna matata” jakby to powiedzieli moi mentorzy z dzieciństwa.
  24. TEUFEL, Jakby w towarzystwie powiedziała, że wygląd jest ważniejszy to zaraz miałaby zrujnowaną opinię. Że leci na 3-dniowy zarost, na kasę i na auto, a facet jak ładny, to na pewno pusty w środku. Bo dziwnym trafem ludzie jak są w kupie to wolą sami sobie nawzajem przytakiwać niż dyskutować kto jaki ma pogląd. Lepiej się nie wychylać i na wszelki wypadek mieć to samo zdanie co inni. No i często się do sprowadza do 1 prostego wyboru - albo siedzisz cicho i przyjmujesz czyjeś opinie w całości albo jesteś chojrak, mówisz co myślisz i masz w dupie to co myśli reszta.
  25. 1000 razy powtórzone kłamstwo staje się prawdą i nie daj boże, jakiś facet faktycznie uwierzy, że to, że jest gruby, niski i chodzi w łachmanach nie ma znaczenia. A ma i to jak cholera. Ten świat jest tak skonstruowany, że najpierw kogoś widzisz, a dopiero później dowiadujesz się, czy jest tak fajny jak Ja, czy tylko się stara. Drogie romantyczki i drodzy romantycy (którym de facto też jestem), Wasze piękne hasło „miłość od pierwszego wejrzenia” oznacza „zakochanie się w kimś od momentu ZOBACZENIA go po raz pierwszy”. To definicja słownikowa i nie macie jak z nią polemizować. Wiem, że w przypadku kobiet to nie ma sensu, ale odwołam się do logicznego aspektu sprawy. Wyobraź sobie, że jesteś na imprezie/uczelni/kółku różańcowym i jest dwóch gości. Jeden wygląda jak skrzyżowanie Roberta Pattisona z Radzimirem Dębskim, a drugi jak z kampanii społecznej o bezdomnych na Ukrainie. Po co miałabyś zagadywać i rozpoczynać kontakt z tym drugim? Wiem, że i tak tego nie zrobisz, bo będziesz czekać, aż facet podejmie inicjatywę, ale odwołując się do racjonalnych przesłanek – po jaką cholerę miałabyś poznawać kolesia, który totalnie Cię nie pociąga i zupełnie nie zwrócił Twojej uwagi? W większości przypadków nie zauważysz go nawet choćbyś po nim przeszła. Jest poza obszarem Twojej percepcji. Gdybyście faktycznie równie chętnie poznawały brzydali, co przystojniaków (i sypiały z nimi), to: nie byłoby tylu sfrustrowanych gości spazmujących, że kobiety są złe. I właśnie dlatego ci wszyscy informatycy we flanelach i denkach od słoików na nosie mają takie wzięcie i ciągle randkują . Korzystając z okazji, przyznajcie, że to jak ktoś wygląda i czy się Wam podoba ma znaczenie. Tak samo duże, jak to, czy ktoś jest ciekawy, inspirujący, ma nietuzinkową osobowość, czy jest tylko zwykłym nudziarzem kochającym się na misjonarza raz w tygodniu. Amen.
×