-
Postów
458 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez kamysto
-
Praca stolarza wcale łatwa nie jest. Może spróbuj popracować coś bardzo trywialnego. (o ile jakąś pracę tak można nazwać) Wiesz ja jestem dosyć ogarnięty, ale kiedyś poszedłem do takiego warsztatu, gdzie robili części do klimatyzacji, rury itp. i dałem sobie spokój. to nie dla mnie. Wierzę, że dla każdego jest odpowiednia praca. Rozdawaj ulotki, popracuj na kasie, zostań sprzedawcą albo idź na ochronę - tam się głównie siedzi. Jeszcze się tak zastanawiam. Czy odrywasz się od rzeczywistości, bo Cie ona boli? Ja długo uciekałem od rzeczywistości i z tamtego życia zostało mi to, że lubie gry komputerowe i filmy fantastyczne.
-
Na mnie nie działa większość rzeczy z poradników bardzo "mądrych" Albo np porady blogowe na różne tematy. Nie przełknę tego.
-
ten temat jest dziwny, bo kazda osoba tutaj w tym momencie "piszę posta" a tak ogólnie... jeszcze parę rzeczy do zrobienia i serial kryminalny zaczynam nowy
-
Talent
-
czy to jest złe, że biorę pierwszy lepszy dezodorant Axe i nawet nie sprawdzam jak pachnie?
-
Na diecie 2 tydzień. Dzisiaj na obiad: kurczak i warzywa po "chińsku" z tabasco - bez dodatku ryżu czy makaronu
-
Mnie denerwuję bardzo, gdy zbyt długo śpie. Dzisiaj przed południem drzemnąłem się na godzine. Fajnie, że lubisz czytać moje wpisy ^^
-
Średnio. Nie mam ochoty dzisiaj pisać. Idę stąd.
-
Nigdy w życiu. Wierzysz, że Bóg ingeruje w nasz los?
-
Rozumiem, że Wasze doświadczenie potrafiły być traumatycznę. Ja to może z jakimś humorem napisałem, bo mam to zapamiętane jako rodzaj przygody. Też miał dużo urojeń podczas tych zdarzeń. Na korytarzu zobacyzłem jakiegoś dziadka i zacząłem krzyczeć "Dziadek Ty Krwo!. Ale nie krzyczalem do niego, tylko do mojego prawdziwego dziadka. No nie wazne. Za 1 razem gdy byłem w pasach, to nad ranem błagałem Boga o to, żeby zesłał na mnie ból fizyczny, bo tego psychicznego już znieść nie mogłem.
-
Ale co "też" nie wiem do czego to było
-
@Lusesita Dolores zasadniczo zupełnie coś innego, a miałem skojarzenia ze podobne zajęcie. może podobnie gapilismy sie w monitor, tylko ja czasem musialem wstawać i biegać po obiekcie, a Ty pewnie coś klikałeś i pisałeś. moze odnalazłbym się w takiej pracy, ale brak mi doświdaczenia.
-
Jestem ciekawy jakie macie doświadczenia, będać zapięty w pasy w szpitalu. Ja przeszedłem to dwa razy i było to nieco komiczne. Za pierwszym razem łóżko obok był koleś ewidentnie podobny do Szatana. On mi nalował wody do ust z butelki. Mój kolega ze szpitala parę miesięcy później powiedział mi to samo: "Diabeł leżał koło mnie". Faktycznie facet miał taką aparycje. Ciemna karnacja, długie czarne włosy, wielke oczy i sam wyraz twarzy. Za drugim razem miałem helikopter urojeń przez pół nocy. Przenosiłęm się w czasie i wydawało mi się, że w sali obok są moim wszyscy znajomi. Do meritum. Gdy się obudziłem rano na łózkach było dwóch ludzi. Jeden wyglądał jak wampir. Czasem unosił kołdre żeby się ostudzić i to wyglądało jak machanie skrzydłami nietoperza. Miał też twarz taka jak drakula trochę. Ale najciekawszy był drugi koleś. Wysoki, chudy, długie blond włosy mała brada. I był ubrany tylko w jakieś prześcieradło zawiniete w pasie. No wyglądał 90% jak Jezus :D. Mógłbym znacznie więcej o tym poweidzieć, ale to co najważniejsze Wam tutaj ująłem. A wy macie jakieś radosne lub przykre doświadczenia z pasami?
-
Ja na diecie keto (nisko weglowodanowej) 3 dzień. Nie mam ataków zmęczenia. Czuję się lepiej. Wczoraj ciężej się zasypiało, ale godziny są regularne.
-
W Krakowie od kilku dni w końcu spadł śnieg. Rano wychodzę na spacer i trochę ciężko w zimnie i lodzie, ale samopoczucie w porządku. Dzisiaj było minus 7, ale odczuwalna to chyba 0 stopni
-
Alkohol to narkotyki. Tyle w temacie.
-
"W trakcie rozwoju duchowego na początku są problemy, lecz w dalszej kolejności zastępują je Wyzwania." Bartosz Socha To do mnie bardzo przemówiło. Daje nadzieję na lepsze życie...
-
Atrakcyjna blondyna
-
Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem
kamysto odpowiedział(a) na gosia hd temat w Uzależnienia
Kusiło mnie i chodziło po głowię, żeby się tym naćpać. Ale ostatecznie nigdy tego nie zrobiłem. Los chciał że wybeirałem zakazane używki . Teraz jestem czysty i sobie chwalę. Trzeba przeboleć początek, potem jest lepiej. Trzeba postawić na rozwój. To moje zdanie. -
O! Robiłem dokładnie to samo. Pracowałem jako portier ochroniarz w Zarządzie Infrastruktury Sportowej w Krakowie.
-
Tak dobry. Czy nie możesz się doczkeać kolejnego urlopu?
-
Przecież Jezus jest Bogiem!
-
wkurza mnie to, że umawiam się z mamą, że wychodzimy po 40 minutach. A jak ja chcę opuścić miejsce to mi mówi papa.
-
Zawsze szanowałem wole innych od najmłodszych lat. Tak samo wywyższałem własną wole do osobistych celów. To mi przysporzyło w życiu mnóstwo problemów, ale chyba się z nich już podniosłem.