Teraz do tego doszedł kot sąsiadki. Boże, co to jest za stworzenie! Siedzi u mnie w ogródku i wydaje z siebie jakieś odgłosy. Codziennie mi włazi na balkon i go zasmradza. Ja go kiedyś zamorduję.
Mój ojciec któremu coś wali i od wczoraj drze się o byle co, generalnie ma o wszystko pretensje do mojej mamy i zachowuje się jak wariat.
Poza tym nowy wikary który spóźnił się na msze pól godziny
Teraz sobie przypominam, że już te 2 lata temu się czepiała o te książkę, i wtedy jej wszystko wytłumaczyłam i mi powiedziała że sprawa załatwiona. A teraz po 2 latach się dowiaduję że ta książka dalej wisi na mojej karcie. I jeszcze mi ją każe odkupić. Przez te 2 lata jakoś jej brak jej nie przeszkadzał.
Wkurza mnie bibliotekarka z naszej szkoły. Dzisiaj się od niej dowiedziałam, że od 2 lat zalegam z oddaniem jakiejś tam książki. Tylko, że ja tej książki nie wypożyczałam! Nawet nie wiem o czym ona jest. I jeszcze mi wciska, że ją się przerabia.