deader
Użytkownik-
Postów
4 886 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez deader
-
depresja - szukanie nadziei przed samobójstwem
deader odpowiedział(a) na ukryty temat w Depresja i CHAD
Może cię tym nie pocieszę, ale nie lubię ściemniać, plus nie jestem zwolennikiem "ugłaskiwania". Mam kiepską wiadomość - takie coś z dużym prawdopodobieństwem będzie się ciebie trzymać przez długi czas. Czemu tak twierdzę? Odpowiedź jest prosta: amfetamina. Zaliczyłem pięcioletnią "przygodę" z białym syfem kilka lat temu i niestety, poczucie "wypalenia", brak motywacji i tym podobne "atrakcje" stale mi towarzyszą. Człowiek niestety płaci za błędy Ale nie ma to wcale znaczyć że trzeba płacić cenę najwyższą. Śmiem twierdzić że samobójstwo ci "nie grozi" - samobójcy nie piszą o swoich zamiarach na forach, po prostu idą się powiesić czy rzucić z mostu i tyle. Ty napisałeś nam o tym co cie gnębi - to pierwszy krok ku temu żeby coś konkretnego z tym zrobić. Jeśli masz tak jak piszesz, chwile entuzjazmu i przypływu energii, to wykorzystaj je na znalezienie i umówienie się na wizytę u psychiatry, mówiąc od razu na wstępie że masz problem z myślami samobójczymi. Nawet jeśli po jakimś czasie "zmiękniesz" to głupio odwoływać spotkanie, jeśli się "zapowiedziało" tak drastycznie - a jeśli nie odwołasz, to jest szansa że lekarz zaniepokojony niestawieniem się na wizytę powiadomi policje czy innych mundurowych i będzie niemiło :) -
Mnie ostatnio rozbroił mój szef, bo drukowaliśmy w robocie jakieś ścierwa dla muslimów. Szef jest ultrakatolem i stwierdził... że mu się islam podoba. Oniemiałem, na moment autentycznie zastygłem z wielkim "WTF" w głowie, po czym usłyszałem wytłumaczenie - i wszystko stało się jasne. Szefowi podoba się islam, bo islam nie lubi Żydów. Kurtyna.
-
depresja - szukanie nadziei przed samobójstwem
deader odpowiedział(a) na ukryty temat w Depresja i CHAD
Siemasz. Stary, do psychologa faktycznie nie wiem czy jest sens iść. Wal od razu do psychiatry. Jak masz taki natłok negatywnych emocji, to czasem sama rozmowa i rozgryzanie problemów nie wystarczą - i trzeba włączyć leki przeciwdepresyjne. Musisz zmienić nastawienie że pójście do specjalisty po pomoc to porażka - to jest zajebisty sukces. -
Nóż się w kieszeni otwiera, glany ćwieki przypinają, kałach na ścianie się przeładowuje... Zniszczyć te muslimskie ścierwa, zmieść z powierzchni ziemi, krrrrwa. Skoro to są poglądy "nieekstremalnych" muzułmanów, to uważam że świat powinien odebrać muzułmanom oficjalnie status istoty ludzkiej i zezwolić na swobodny odstrzał każdego napotkanego egzemplarza. Najlepszą obroną - ATAK.
-
Muszę kiedyś odwiedzić pozostałości po Pronicie
-
Właśnie ukułem plan godny Geniusza Zła. Kupię sobie taki mały rowerek i jak będę się spóźniał do pracy to będę go wyciągał z plecaka ze słowami "sorry ale gumę złapałem"
-
Nadal nie jestem w stanie stwierdzić czy ten drugi gif to fake czy koleś autentycznie popyla na tym małym rowerku
-
Powrót do domu po pieprzonych 12 godzinach pracy. Zaczynam pałać poważną niechęcią do moich pracoholicznych współpracowników
-
Ciekawa kwestia. Napisać coś takiego - to dopiero sztuka!
-
Zaczął się dobrze, ale koledzy trzepiący nadgodziny w robocie zaczynają mnie wkurzać, nie mogę wyjść wcześniej niż oni bo będą krzywo patrzeć; tymczasem zdaje się że planują tu siedzieć do 19, pierdolca normalnie dostanę do tej godziny...
-
Jedyna udokumentowana kobieta w historii którą zapłodnił pozostała dziewicą. Zdaje się to możliwe tylko przy ekstremalnie niewielkim członku. I tak oto mamy wyjaśnienie - kompleks małego wacka przyczyną frustracji i przeróżnych innych religijnych obsesji związanych z seksem...
-
slow motion, jeśli Gracjan to "projekt", to wyjątkowo długofalowy i wyjątkowo dobrze "zakonspirowany". Jest przecież "na rynku" od lat, podobne "postacie" jak np. "pani Basia" po relatywnie niedługim czasie okazały się wyreżyserowane. Jestem przekonany że Gracjan to 100% autentyk, niestety. Swoją drogą od dawna zastanawia mnie jakim cudem jeszcze żadna banda dresów go nie dorwała na mieście...
-
Najpierw zapalić: A potem można oglądać:
-
Lista problemów/próśb w sprawach technicznych(data wysłania raportu do Naczelnego Administratora:22.11.2013): 1. Za mało emotek zdecydowanie. Brakuje np. głaskania po głowie i przytulania. Kilka innych wydaje się zbędnych. 2. Fajnie jakbym mógł zaznaczyć które działy chcę miec ukryte, i wtedy tematy z tych działów nie pokazywałyby mi sie w nieprzeczytanych postach. 3. Jak jestem w "dziale" nieprzeczytane posty, to chciałbym że jak kliknę na temat to mnie od razu przeności do pierwszego nieprzeczytanego posta. Taka funkcja jest na wielu forach i jest bardzo wygodna. 4. Jak jestem w dziale nieprzeczytane posty, to właśnie tam chcę przycisk "oznacz wszsytko jako przeczytane". Dlaczego żeby to zrobić muszę najpierw iść na stronę główną? 5. Rozwiązanie problemu powiadomień o nowych postach i PW na emaila. 6. Lepsze zarządzanie skrzynką z wiadomościami prywatnymi (jeśli w ogóle to możliwe). Wprowadzenie możliwości filtrowania, sortowania, wyszukiwania oraz reguł do już przechowywanych wiadomości w skrzynce itp. Przy dużych ilościach PW coś znaleźć i w ogóle tym zarządzać to droga przez mękę i mnóstwo bezładnego klikania. 7. Możliwość wyszukiwania postów danego użytkownika w konkretnym temacie. 8. By w pw była wyszukiwarka gdzie wpisywałabym hasło i by pojawiały mi się wszystkie pw z dana osobą a nie klikam jak mumin wszystkie strony 9. By pod profilem pod avkiem była płeć oznaczona. Czasem są takie nicki, ze nie wiadomo kto to. 10. Przy opcji zobacz swoje posty by było widać moje posty a nie szukam po tematach. 11. Możliwość ustawienia ilości wyświetlanych wątków/postów na stronie. O ukrywanie działów pisał mushroom, ja bym jeszcze chciał ukryć poszczególne tematy w działach oraz wątki przyklejone, które zajmują sporo miejsca na stronie. 12. Zniesienie limitu 750 pikseli szerokości dla wrzucanych z internetu obrazków
-
Popatrz na Gracjana i z pełną powagą powiedz że jest normalny. Na głos. Przy świadkach.
-
Wkład Gracjana: No ale w sumie Gracek idealnie podsumowuje całą moją myśl przewodnią. Niech sobie tam hasa po krakowskich polach, śpiewa, gotuje pie'ooogi - ale każdy zgodzi się chyba z tym że facet jest nienormalny
-
[videoyoutube=ACVUPrlDeTI][/videoyoutube] Czyżby?
-
Mamy w pracy trzy stoły "robocze", z których tylko jeden jest rozmiarów wystarczających dla mojego użytku. Oczywiście to na nim zawsze ze swoimi robotami muszą się rozstawić moi kumple z pracy. Zaczynam tracić cierpliwość, wkurwiam się i gotuję w środku, bo co nie potrzebuję sobie coś przyciąć, to najpierw muszę zmarnować kwadrans na wypierdolenie ich maszynek, wydruków i ch*j wie czego tam jeszcze na któryś z pozostałych stołów. Krrwa lecą do tego stołu jak muchy do gówna, nie potrafię pojąć, jeszcze jakbym nic im nie mówił to mieliby argument, ale już tyle razy im mówiłem żeby się rozkładali na innych stołach - i ch*j, dupa, zawsze na "mój" stół przychodzą.
-
LOL. Przecież przebieranki są właśnie dla dzieci i w tym nie ma nic nienormalnego. Natomiast dorosłemu człowiekowi pewnych rzeczy robić już nie wypada. To właśnie clou' dorosłości: przestać zachowywać się jak dziecko Poza tym strasznie mnie rozbawiło te kategoryzowanie - wygląda na to że jak ktoś nie zasuwa w stroju Stormtroopera na ComicCon to z automatu jest "nudziarzem bez pasji, którego po pracy interesuje tylko pierdzenie w fotel przed telewizorem". Otóż pasje można mieć i to wcale nie dziecinne. Ja mam odpał na punkcie strzelectwa, latem codziennie prawie jeżdżę na strzelnicę, powiedz mi że to nudne i że jest to siedzenie przed telewizorem Zaznaczam że nie przebieram się za Rambo jak idę postrzelać
-
Breivik się w celi przewraca...
-
Autodestrukcja, ok, przeanalizowałem ten tok myślenia - mogę się z tobą zgodzić Nadal jednak uważać będę że nie każdy kto para się jakąś aktywnością, którą jakiś odbiorca jest skłonny skategoryzować jako dziedzinę sztuki - zasługuje z miejsca na miano artysty, zwłaszcza nadane samemu sobie :) Ja kiedyś grywałem w zespołach, 90% muzy było pisane przeze mnie; nadal zdarza mi się siąść czasem pobrzdąkać na gitarze. Ale nigdy, nawet w szczycie swojej lokalnej "sławy", nie odważyłbym sam siebie nazwać artystą
-
-
To. Jest. CHORE. Ale wiecie co... ...jak tak sobie wizualizuję jak by taki patrol w Polsce próbowali sklecić, jak widzę jak po najdalej półgodzinie dostają wpierdziel życia od bandy dresów którym spróbowali zabrać browara, to aż mi się ryło cieszy
-
Kurde, ty nie łapiesz (albo nie chcesz załapać) o co mi chodzi. Wcale nie mam zamiaru cię namawiać do tego żebyś zaprzestał bycia furry. Bądź sobie, twój wybór. Jak mówiłem - jak na człowieka nie będącego furry osobiście - wiem o nich bardzo dużo, jak najbardziej nie twierdzę że są groźni - pisałem nawet o tym w wątku który kilka tygodni temu założyłeś. Wiec wcale nie chodzi mi o namawianie cię do zaprzestania uczestnictwa w tym ruchu. Ja drążę tylko jedną sprawę: przyznania że nie jest to normalne. Tylko o to chodzi. Przecież wszyscy my tutaj jesteśmy nienormalni! Nikt normalny się nie tnie - jak niektórzy; nikt normalny nie ma myśli samobójczych - jak niektórzy; nikt normalny nie sprawdza czy zamknął drzwi po 15 razy - jak niektórzy; nikt normalny nie bierze narkotyków - jak chociażby ja; i - mam nadzieję że teraz to będzie jasne - nikt normalny nie wierzy w smocze niebo - jak, chociażby, ty. O to chodzi. A co do obrażania wiary to sorry - mamy wolność słowa. Nie wydaje mi się zresztą żeby smoczyzm czy jak to nazwać był w Polsce zarejestrowany jako religia. W moim mniemaniu, jeśli ktoś wierzy w byty nadprzyrodzone i jakąś formę dalszego życia po śmierci, to ma urojenia. Jeśli jest faktycznie tak jak mówisz, że wiara w smocze niebo daje ci siłę do życia - jeśli to aż tak mocne, to ja już nic nie gadam. Nie rozumiem takiej postawy, ale nie mam na celu cię gnębić, wiec - ja się już nie odzywam.