Skocz do zawartości
Nerwica.com

deader

Użytkownik
  • Postów

    4 886
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez deader

  1. deader

    Filmy i seriale

    Maraton, któryś-krotny Ten serial jest jak "Miś" - co jakiś czas nie da się nie obejrzeć
  2. deader

    Ukraina

    Aurora92, kiedy napisałem zaraz po tym że tylko idiota uważa że tylko w Polsce są ludzie o takim podejściu jak opisałem, to odpowiadasz: Nic nie wspominasz że te same spiski widzą Rosjanie, Amerykanie, Holendrzy czy Chińczycy. Piszesz o Polakach, wyróżniając ich spośród innych narodów w tej kwestii. Tymczasem to jest bzdura, nie jesteśmy wcale mniej ani bardziej tolerancyjni czy ekstremistyczni od innych. W naturze człowieka leży nielubienie "tych z drugiej jaskini", kiedys się do tej jaskini szło z dzidą, dziś z karabinem. Mieszkańców tejże jaskini zrzucało się do wąwozu, dziś śle do gazu. Zmieniły się czasy, technologia i terminologia, ale człowiek pozostał taki sam.
  3. deader

    Ukraina

    Ano po tym:
  4. deader

    Filmy i seriale

    Śmieszna sprawa, wlazłem sobie na Filmweb i okazało sie że "...Shawshank" jest na pierwszym miejscu listy filmów wszechczasów. Osobiście miałbym innego kandydata, ale zdecydowanie potrafię zrozumieć czemu to "Skazani..." sie tam znajdują.
  5. deader

    Ukraina

    Ale ja wyrazić juz opinii o tym, że tylko idiota uważa że tylko Polska ma negaywne nastawienie do innych krajów - wyrazić nie mogę? Weź się zdecyduj. Wolnoś słowa albo cenzura. Gadasz bzdury = licz się z tym że ktoś cię za te bzdury wyśmieje. Więcej, gadasz cokolwiek = licz sie z tym ze ktoś to cokolwiek być moze skomentuje i to w sposób ci nieodpowiadajacy. Zamiast ciagnać osobiste przepychanki, udowodnij mi jakoś że jest jakis kraj w którym nie ma nacjonalistów i ekstremstów.
  6. deader

    Ukraina

    Aha, czyli mamy prawo tylko cię głaskać jak mówisz że jesteś brzydka i tępa, ale kiedy któregos z tego dowiedziesz (jak powyżej) to już mamy siedzieć cicho? Ekstra.
  7. deader

    Ukraina

    Hej, pisałas o tym że jesteś tępa dziesiątki razy, więc jakim cudem niby cię obrażam? Ktos ci wreszcie przyznaje rację a ty się oburzasz? Zdecyduj się, kobieto.
  8. deader

    Ukraina

    LOL, czyli jednak to o czym pisałem - bredzenie idioty nie mającego pojęcia o świecie. WSZYSTKIE nacje tak mają. Nie wiesz o tym, bo siedzisz w Polsce i najwyraźniej nawet mając internet pod ręką, mozliwość komunikacji z ludźmi z całego świata - nie wiesz jak wyglądają te sprawy w innych krajach. Pogadaj sobie z Anglikami - byś się wiele ciekawych rzeczy dowiedziała co oni by chętnie zrobili z Polakami czy muzułmanami. Pogadaj z Amerykanami i ich zapytaj o Kanadyjczyków czy Meksykanów. Co do gazowanie Ukraińców to się nie wypowiadam, bo sam osobiście nic do nich nie mam. Ale mam swoje osobiste typy które poddałbym kuracji gazowej. I ty też - jakby trochę pogmerać to by się okazało że chętnie do gazu wysłałabyś tych co chcą wysyłać innych do gazu. I koło się zamyka. Wszyscy inni, ale jednak tacy sami.
  9. Niech zgadne, czasem tak się z tym fatalnie czujesz że aż musisz łyknąć tabsa żeby poczuć sie lepiej, hmm? Możeczas przed samą sobą przyznać prawdziwość pewnych faktów. Nie spisujesz czystych faktów. Nie piszesz "dziś wzięłam 0,5 mg xanaxu, 2 mg clonazepamu", tylko entuzjastycznie podniecasz się "wciągnęłam sobie xanaxik noskiem, clonazepamik zapodałam sobie pod języczek, ale się słitaśnie uśpałam". Nie mam(y[?]) nic przeciwko czystym faktom. Mam(y[?]) za to sporo przeciwko wpadaniu tu i entuzjastycznemu gloryfikowaniu ćpaństwa. A jest to ćpaństwo bezsprzecznie, banzodiazepiny nie bez powodu są na rynku w formie tabletek, dopóki łykasz tabletki to jeszcze naciągając można to nazywać lekomanią, ale jak je kruszysz i wciągasz nosem to jest to zwykłe ćpuństwo. My też. Ty w formie jaką dotąd prezentujesz w tym przeszkadzasz. Najlepszy przykład - wpadasz do wątku o uzależnieniu od benzo, gdzie masa ludzi walczy cięzko żeby rzucić prochy - a ty jako cudowne remedium zalecasz tour po benzodiazepinach, zamianę jednych tabsów na drugie i tak w koło Macieju. To że jesteś zaburzona nie tłumaczy ze zwykłej pospolitej tępoty i umiejętności trzymania języka za zębami wtedy kiedy trzeba. Może więc zawrzyjmy deal: my, skoro nie chcesz być nazywana ćpunką - nie będziemy cię nazywać ćpunką. Ty zaś pójdź też na jedno małe ustępstwo i pisz o swoim przyjmowaniu leków bardziej z głową. Polecam poczytaj sobie wątek o marihuanie. Razem z resztą ćpunów dyskutujemy tam o tym narkotyku i sprawdź sobie czy ktokolwiek z nas wypowiada się o swoim jaraniu w takim podnieconym tonie jak ty o swoim snifowaniu benzynek.
  10. deader

    Ukraina

    To nie jest "Polska właśnie", tylko ludzka natura. Każdy naród "coś ma" do drugiego. To nie jest jakaś wyjątkowa cecha "Polski właśnie". Polacy nie lubią Ukraińców, Rosja nie lubi USA, Korea na górze nie lubi Korei z dołu... Takie jest życie. Podejście że to Polacy są najgorsi, najzacofańsi, najbardziej nietolerancyjni, hoofobiczni, islamofobiczni, antysemiccy i pierdyliard innych negatywnych cech, to tylko bredzenie idioty nie mającego pojęcia o świecie.
  11. deader

    Filmy i seriale

    "Skazani na Shawshank" - ile razy bym nie oglądał, tyle razy końcówka po prostu mnie rozbraja...
  12. Ja też nie staram się wywyższać, mówię wprost: jestem ćpunem, nie jestem z tego dumny, ale też nie będę ściemniał uprawiając ekwiblirystykę słowną. Ba, ja od lat nie wciagam - ale to wcale też nie znaczy że nie jestem ćpunem - tym się jest na całe życie. Można być "niepraktykującym", ale się jest. Także i w moim poście nie chodzi mi o to żeby dziewczynie "dokopać" - no, może trochę, bo jak czytam te entuzjastyczne opisy to samemu nabiera mi się chętka, oczywiście to jest w znacznej mierze moja wina bo nie powinienem jak idiota, przeczytawszy że ktoś wciąga benzo nosem, kruszyć klona i spróbować "czy działa" - a tak wczoraj zrobiłem. Po co? Nie wiem, kurde, bo jestem tępy ćpun najpewniej. Dlaczego? Bo jestem tępu ćpun... który przeczytał coś czego nie powinien. I trochę mam nadzieję ze dziewczyna zrozumie że miejsce na takie wypowiedzi jest na hyperreal, tam się wszyscy podniecają co wciagnęli, wstrzyknęli czy użyli jako czopka - i tam to służy społeczności bo tym się ona zajmuje. A tu jest raczej przeciwny biegun i to jest jak wpadanie z butlą wódki na spotkanie AA.
  13. Jak w moim mieście walczy się z zatkaną kanalizacją? Czyżby poprzez modernizację tejże? Usprawnienie? Nieeee, łatwiej przy miejscach gdzie robią sie kałuże postawić...
  14. No właśnie, nauczcie sie prawidłowej terminologii! Przecież ktoś kto ładuje heroinę to nie żaden ćpun, tylko "heroinista". Ktoś kto wali pół litra czystej dziennie to żaden "pijak" tylko "alkoholik". A ktoś kto szamie grzyby halucynogenne i LSD - to "realitosceptyk"... A tak na poważnie, to prosze panią, "ćpun" to określenie każdego kto nadużywa danej substancji, tym bardziej jeśli czyni to w sposób dla tej substancji nietypowy. Jesteś chyba pierwszą osobą którą tutaj czytam która podnieca się tym że wciaga benzo nosem i ma to na myśli dosłownie. Nazywaj się jak chcesz, ale nie dziw się, że dla reszty jesteś ćpunką. Rzekłem ja," amfetaminoentuzjasta".
  15. deader

    Filmy i seriale

    HAHAHAHAHAHAH **************************************** Skończyłem właśnie oglądać katowane od piątku "Alternatywy 4" i jestem rozbawiony i zażenowany jednocześnie ze tak wiele absurdów tam ukazanych ma miejsce i dzisiaj, 30 lat po nakręceniu serialu...
  16. deader

    Kącik gracza

    Mam CS:GO i potwierdzam że gra jest OK, zaznaczam że nie byłem nigdy mega fanem wersji 1.6 czy Source, co może oznaczać ze tobie się nie spodoba (mi na przykład pasuje wprowadzenie trybów rozgrywki Deathmatch, bo nic mnie tak w "starych" CS'ach nie wkurzało jak to że ginąłem jako pierwszy będąc noobem i musiałem czekać aż reszta się wytłucze). Co do kwestii "nie chce mi się samemu grać" - przecież to gra online, niejako z założenia nie gra się samemu, hmm? Tu też jestem zadowolony bo mnie akurat współzawodniczące tryby rozgrywki nie za bardzo pociągają, jak gram to chcę wygrywać, nie mam czasu ani ochoty tłuc miesiącami w jeden tytuł żeby stać się ultra-prosem, z tego też względu gram jedynie z botami, które w tej odsłonie całkiem sensownie sie zachowują. ************************************************************ Ja zaś wczoraj ukończyłem po raz drugi Max Payne 3. Już za pierwszym przejściem przy premierze gra mi się mimo początkowych gigantycznych obaw (Max łysy? Max w słońcu??) bardzo podobała, kiedy kumpel mnie spytał o wrażenia to ująłem to tak: "fakt, gra nie jest w 100% taka jak poprzednie cześci; ale jest to sytuacja analogiczna do filmów "Alien" i "Aliens" - ten drugi był zdecydowanie inny, ale jako że był nakręcony genialnie, to nie przeszkadzała ta odmienność". MP1+2 to dla mnie bardziej klimaty noir, kojarzących mi się z Chandlerowskimi kryminałami. MP3 to zaś bardziej styl "Szklanej Pułapki". Mimo że odmienny od poprzedniczek, to zrealizowany perfekcyjnie w swoim gatunku, dzięki czemu nie ma się poczucia że "to nie ten Max co kiedyś". Powtórne przejście sprawiło że gra podoba mi się jeszcze bardziej i wiem już że trylogia ta będzie mi towarzyszyć jeszcze przez wiele lat bez narzekania że któraź z części jest słaba.
  17. karolinaoliwia89, w takim razie ja to widzę tak: oboje macie problem, dotyczący tego samego zagadnienia, tylko na przeciwnych biegunach. On - ucieka od ślubu i formalizowania związku. Ty zaś - nie obraź się tylko proszę za to określenie - obsesyjnie niemalże tego ślubu pragniesz. Zdajesz się koncentrować poczucie bezpieczeństwa nie w udanej relacji, co w "papierku" (odnoszę takie wrażenie przez to, że argumentujesz to głównie przez: "nie ma co ukrywac, wiekszosc ludzi ma slub" oraz "GLOWNIE DA MI TO GWARANCJE ZE JESTEM TĄ "JEDYNA" Z KTORA MOJ PARTNER CHCE SLUB I ZYC RAZEM"). Nie mi oceniać czy to źle czy dobrze, to kwestia światopoglądowa i każdy ma swoje podejście. Wyjścia masz chyba tylko trzy: pogodzić się z tym że do "papierka" jeszcze trochę czasu musi upłynąć / zerwać z facetem bo nie jest chętny na model związku który preferujesz / wspólną terapię która pomoże wam dotrzeć do sedna problemu u obu stron i coś z tym zrobić.
  18. Krótka piłka: Mówił te słowa kobiecie, która je zeszmaciła. Może czuć że mówiąc ci "kocham cię" po relatywnie krótkiej znajomości - nie będą to słowa "w pełni prawdziwe". Byłem raz w związku kiedy te słowa padły dobrze po ponad roku znajomości. Nie oznacza to że wcześniej nie było uczuć, po prostu - tak naprawdę te słowa powinny byc wyjątkowe. Może facet jeszcze faktycznie się nie otrząsnął z akcji które zafundowała mu kobieta do której takie rzeczy mówił. Co do ślubu itd - nie wiem czy zdajesz sobie sprawę że nie każdy postrzega to jako jakąś super-ważną rzecz. Sama piszesz że ślub z poprzednią babką wziął bo wpadli - "dla zasady", "żeby ludzie nie gadali"; po drugie wynika z opisu że koleś nie miał najlepszych wspomnień związanych ze stanem małżeńskim. Może ma myśli że jak zgodzi się na ślub to znów wszystko się spieprzy, bo jego wybranka szcześliwa że ma papier - "popłynie". Ja bym doradził żebyś trochę poczekała. Odnoszę wrażenie że chcesz go "złowić" na ślub, założyć metaforycznie złoty łańcuszek. On tego łańcuszka nie chce, co jest zrozumiałe biorąc pod uwagę to co przeszedł. Może warto się zastanowić nad tym co jest ważniejsze - papierek, czy udane wspólne życie. Bo to pierwsze, jak widać, można mieć bez drugiego. I drugie jak najbardziej bez pierwszego. Jednojest pewne - jeśli facet nie jest jakimś tępakiem to nie ma takiej możliwości, zeby nie chciał z tobą dzielić życia, albo zakładał że "to na chwilkę". Czemu tak wnioskuję? Ano po tym że jego dziecko mówi do ciebie "mamo". Facet musiałby być skończonym kretynem żeby uprawiać hazard uczuciami swojego dziecka.
  19. marco84, ulżyło mi bo jednak nie lubię uważać się za debila Przyznam się ze umknęła mi wypowiedź o sporym zainteresowaniu faceta pornografią, z tą nową wiedzą "wzbogaciłbym" swój pomysł faktycznie o wizytę u seksuologa - dziwiąc się jednocześnie że jego psychiatra/psycholog sami mu do tej pory tego nie zalecili, nie skierowali. Rozumowanie przeprowadzam na zasadzie, która według mnie sprawdza się i w innych zaburzeniach psychicznych: najpierw leki żeby unormować sytuację, potem praca nad sobą żeby sytuację zrozumieć i pokonać, finalnie, w idealnym scenariuszu - odstawienie leków w momencie kiedy będzie sie psychicznie gotowym na samodzielne poprawne funkcjonowanie. Trochę światła myślę że rzuciłoby też info o tym jakie porno go kręci. Bo tu może chodzić nie tylko o samo uzależnienie od pornografii/masturbacji, ale też o nietypowe ukierunkowanie fantazji seksualnych. Jeśli facet ogląda "zwykłe" porno, to raczej chodzi "tylko" o pierwszy wariant. Ale jeśli ogląda filmy o tematyce S/M bądź innych odbiegających od "standardu", to może sie okazać że nie jest w stanie odbyć normalnego stosunku, potrzebne są mu szczególne bodźce, o których może wstydzić się powiedzieć. Zaznaczam, że tylko tak sobie gdybam, ale z racji swoich zainteresowań tematem wielokrotnych morderców wiem że wśród nich sporą grupę stanowią mężczyźni z rodzinami, nawet dziećmi, u których seks w małżeństwie był elementem mało znaczącym, swoje fantazje seksualne wprowadzali w życie na swoich ofiarach. Ponownie podkreślam że to tylko moje gdybania, nie chcę straszyc "na zapas". Ale... jak to się mówi - najciemniej jest pod latarnią.
  20. Nieczęsto zaglądam w tematy o seksie, żeby się przypadkiem nie nakręcić za bardzo a także nie jestem lekarzem, więc jest spore prawdopodobieństwo że mój "pomysł" jest debilny. Ale zastanawia mnie - czy nie można do antydepresantów dorzucić Viagry..? Skoro jeden problem leczy pigułami, to czemu z drugim nie postąpić podobnie..? Czy mogą zajść jakieś nieporządane interakcje..? Fajnie jakby sie wypowiedział ktoś z wiedzą medyczną.
  21. deader

    Co teraz robisz?

    Hehe ja podobnie, tyle że nie słucham muzy tylko odpaliłem sobie Alternatywy 4
  22. deader

    Ukraina

    Co zrobię? Ano, będę trwał w swoim podejściu, dla swoich dzieci w ramach przestrogi nagrałem kiedyś godzinny "wywiad" z moją babcią i ciotką które pamiętają bardzo dobrze czasy wojny, żeby i moje dzieci wiedziały że do Niemca to tylko z karabinem... A w piwnicy trzymam podręczniki historii, ot, tak, na wszelki wypadek. Bo kto wie co za ileś lat będzie w szkołach uczone. Może być tak jak piszesz - że "Niemcy to tylko polityczne ofiary faszystów", bo przecież to są takie szychy w UE, nie wypada żeby mieli taki kiepski "imydż", troche sie poprzestawia, ciut zmanipuluje, troszkę przedrukuje... A z mojej rodziny kilka osób pamięta jeszcze wojnę, kilka też byo wywiezione na roboty przymusowe... Tak więc ja nie pozwolę żeby o tym zapomniano. O tym i o wielu innych represjach z ich strony. Ale temat jest o Ukrainie a nie o szwabach więc kończę offtop.
  23. deader

    Ukraina

    Bezsprzecznie Ja w liceum uczestniczyłem w wymianie uczniowskiej, podczas której spędziliśmy około 2 tygodni w szwablandzie (tydzień w dziurze, tydzień w Berlinie). Nie będę się sprzeczał - u nich jest lepiej. Mają lepsze drogi, lepsze płace, lepsze wszystko. I O TO ***** CHODZI. Te cwele przegrały rozpętaną przez siebie wojnę a mają lepiej od tych których napadali. Jak dla mnie już to jest podstawową sprawą jeśli chodzi o nienawiść względem szwabów - ten naród powinien zostać po 45 roku postawiony przed sądem i rozstrzelany, a nie - że mają teraz lepiej od nas. Kijek im w dupkę, o. Tutaj bym się nawet nie zastanawiał głębiej, przecież funkcjonuje już w mowie potocznej określenie "jesteś głupi jak komentarz na onecie"...
  24. deader

    Ukraina

    Bo pierwsze co przychodzi do głowy to "o, Młodzież Wszechpolska na wyjeździe integracyjnym"?
×