deader
Użytkownik-
Postów
4 886 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez deader
-
Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem
deader odpowiedział(a) na gosia hd temat w Uzależnienia
Dokładnie to mam na myśli mówiąc że jej posty to promowanie ćpaństwa, nie myślałem że trzeba to aż tak ludziom wypunktować bo zdawało mi się to oczywistością, ale dzięki Przemek, może teraz lepiej dotrze. -
Wydaje mi się że jest możliwe dość gwałtowne przeniesienie danej sprawy z jednego "zbioru" do drugiego, tyle że niestety chyba nie świadomie. Przynajmniej u mnie tak to działa. Takie "przenosiny" są związane z wydarzeniami ode mnie niezależnymi. Przykład: miałem kumpelę, na losach której mi w pewien sposób zależało, bo znaliśmy się od lat. Od lat też była w związku z ćpunem, alkoholikiem i złodziejem, którego jakoś nie była w stanie opuścić. Przez lata jej pomagałem, przez lata jej tłukłem do głowy że powinna gościa zostawić. W końcu nadszedł dzień w którym po raz pierwszy facet podniósł na nią rękę no i to na nią podziałało - odeszła. Cieszyłem się że wreszcie sobie ułoży życie po normalnemu. Kiedy okazało się że za nowego partnera wybrała kolejnego alkoholika - przestało mi zależeć, stwierdziłem "walić to, nie na moje nerwy" i zerwałem kontakt.
-
Heh, ja wczoraj zasnąłem od razu po przyjściu z roboty, więc oglądane będzie dzisiaj Ale fakt, radzę zwracać baczną uwagę na nowe postacie, zwłaszcza na naukowca który wie o co się rozchodzi Jeśli wszystko potoczy się jak w komiksie (a odstępstw generalnie jak na razie wielkich nie ma) to zostaną z nami na dłużej.
-
Polecam, i to w dodatku ja, osoba raczej nie lubiąca nowych filmów :) Podobało mi się dość realistyczne odwzorowanie warunków panujących w kosmosie, Clooney w zabawnej roli, brak nieustannie trzęsącej się kamery i lens flare'ów atakujących w co drugim ujęciu (domena dzisiejszego kina) - no, generalnie mocne 8/10
-
Oglądałem na kompie i nie odczułem "straty klimatu", film nie broni się efektami godnymi projektora 100" lecz samą historią.
-
Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem
deader odpowiedział(a) na gosia hd temat w Uzależnienia
*Wiola*, rusza mnie to bo widzę jakie "genialne" porady daje innym użytkownikom, rusza mnie bo jej nastawienie jest w stylu przychodzenia z sześciopakiem na spotkanie AA. Jeśli to nie jest według moderacji powód do ostrzeżenia/banowania, a jakieś głupie "P...l się" już tak, to... cóż czuję się zawiedziony że z wiatrakami nie wygram, ale przynajmniej mam czyste sumienie że próbowałem. -
Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem
deader odpowiedział(a) na gosia hd temat w Uzależnienia
Tak bardzo mi zależy żeby skończyła z takim tonem wypowiedzi jaki przedstawia obecnie. Ja rozumiem ludzi z problemem z uzależnieniami, bo sam taki jestem. Ale dlatego właśnie wiem że pierwszym krokiem do wolności jest POKORA. -
Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem
deader odpowiedział(a) na gosia hd temat w Uzależnienia
Mnie tam nerwy mało obchodzą. I szczerze mówiąc obrażanie też mi zwisa, jak ktoś chce to może mnie wyzywać od najgorszych, po mnie to spływa. Natomiast wkurza mnie to promowanie ćpaństwa, a jako że to ponoć wedle regulaminu nie jest niczym strasznym, dopiero wyzwiska są czymś niedopuszczalnym - no, to, cóż, nie ja tworzyłem regulamin i nie ja mam podejście "ale fajnie być ćpunem". Pierdzenie o Szopenie! Jeszcze kilka dni temu się kajała że idzie na terapię, że rzuca - sranie w banię. Tak samo było mi ciężko jak się męczyłem z uzależnieniem od amfetaminy, a jak wchodzę na forum i widzę radosne wpisy "a ja mam zamiar ćpać do końca życia" to wcale nie pomaga mi to w utrzymaniu abstynencji. Powtarzam - to jest nastawienie godne hyperreala. Jak się już zaweźmie na serio na rzucenie benzo to niech tu wróci, a do tej pory - niech się podnieca ćpaństwem tam gdzie reszta ćpunów w sieci. -
Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem
deader odpowiedział(a) na gosia hd temat w Uzależnienia
Pozwolę sobie zacytować żeby "przypadkiem" nie zniknęło :) Ponoć wedle nowych zasad mają być bany za obrażanie więc mam nadzieję ze niedługo się z nami pożegnasz :) -
Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem
deader odpowiedział(a) na gosia hd temat w Uzależnienia
Życzę powodzenia z takim nastawieniem, ciekawe co będzie jak mamusia, tatuś umrą i nie będzie kasiorki na tony benzynek (bo przez kolejne X lat dopieprzysz do pieca że ho ho) Najgorszy rodzaj ćpuna, krótko mówiąc. Czyli ćpun który nie ma zamiaru przestać. I tylko żeruje na innych. No a skoro takie masz nastawienie - to może naprawdę rozważ przenosiny na hyperreal bo tutaj tylko syf robisz. -
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
deader odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
Pozwolę sobie spytać o jedną rzecz w związku z tą teorią (nie mówię że całkiem niesłuszną) - co z 30 letnimi nie-prawiczkami, ale singlami? Czy na takiej samej zasadzie jesteśmy (bo akurat w tym roku się do tej grupy zaliczam ) "straceni' bo przez 30 lat prób nadal jesteśmy sami? Czy to automatycznie oznacza że jesteśmy niezdolni do zbudowania sensownej, trwałej relacji? -
na_leśnik, smacznego
-
na_leśnik, polecam, trochę w klimacie "The Killing". Jeśli zaś nie znasz "The Killing" to obadaj i "The Killing" Generalnie: coś jak Twin Peaks z depresją
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
deader odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
http://merlin.pl/Sztuka-pierdzenia_Pierre-Thomas-Nicolas-Hurtaut/browse/product/1,801727.html Można jednocześnie przyswajać teorię jak i ćwiczyć praktykę -
Ja dziś o dziwo chyba bardziej czekam na powrót z roboty i finalny odcinek True Detective niż na TWD
-
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
deader odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
Dokładnie. Kobieta chce wilka, którego z wysiłkiem przemieni w wyleniałego pudla, żeby móc zacząć narzekać że "nie za takiego faceta wychodziła" -
Ta lalunia jest zbyt mało się wyróżniająca nawet żebym ją lubił czy nie lubił, ot, taki ludzki wazonik - nie przeszkadza mi jak stoi, nie przejmę się jak zniknie. Daryl za to jak najbardziej OK, tyle że on powinien z Michonne zasuwać a nie z tą farmerką. W ogóle, dzieje się coś co mi się nie podoba, serial jakby tracił tempo. Rozumiem że cały jeden odcinek poświęcono Rickowi i jego synowi - tak samo było w komiksie, cały jeden zeszyt był poświęcony temu co się z nimi działo po ucieczce z więzienia. Ale reszta? Losy reszty były ukazane tak samo w jednym zeszycie - jednym dla całej pozostałej części bohaterów. A mam wrażenie teraz że na siłę poświęca się uwagę każdej z postaci. Wszystko co działo się w ostatnich 4 odcinkach można było opowiedzieć w 2, a jakby się wysilili to i w jednym :/ Martwi mnie to bo komiks jest na rynku od jakichś 10 lat i ciągle trzyma napięcie i poziom, serial teoretycznie powinien tak samo - a tu niespodziewanka przykra No i gdzie i kiedy pojawi się banda kanibali ja się pytam?? W tym tempie to gdzieś w 6 sezonie pewnie
-
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
deader odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
Mądrze gada, dać mu wódki. One to lubią ale jak w nie jest wycelowane -
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
deader odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
Twój ma coś cienką antenkę To już podchodzi pod przestępczość, raczej nikogo z takim problemem na forum nie spotkasz. Czyli podsumowując - wszystkie problemy prawików po 30ce są mało hardkorowe, panowie, wszystko z wami ok, dopiero jak zaczniecie zabijać panie z warzywniaka i ubierać się w ich skóry to powinna wam się zapalić lampka ostrzegawcza że coś jest nie halo -
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
deader odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
Ciśnie się pytanie - czym w takim razie jest "taki hardcore"..? -
nie ma takiej możliwości, pewnie na chwilę zasypiają, potem się budzą i nie do końca są tego świadome Czy tylko ja załapałem że chodzi o to że owe panie od 20 lat cierpią na bezsenność i w tym sensie "nie śpią"..?
-
"Grawitację" obejrzałem, całkiem-całkiem nawet.
-
Próbowałem kiedyś grać ale mne turowa walka odrzucała. Wolę ponapierdzelać bezpośredio "Force Unleashed" bardziej dla mnie. Albo "Repiblic Commando". A tak w ogóle to się wkurzyłem na Disneya, bo zadeptali zajebiście zapowiadającą się grę przy wykupie franczyzy [videoyoutube=BQyGu4EqZsU][/videoyoutube] Łosie! Miałem o nim wspomnieć bo też mi się podobał i zagrałem w niego krótko po lekkim apgrejdzie blaszaka więc wrażenie również grafiką zrobił, nie wiem czemu nie skończyłem go, byłem już chyba blisko końca, jak zawsze znudziłem się pewnie ;] Imho naprawdę solidna gra i nie miałem z nią żadnych kłopotów, bagów, przyjemne sterowanie, ona generalnie przypomina mi trochę Metro 2033 pod jednym względem- ma taki specyficzny dość ciężki klimat, który trochę odrzuca, nie wiem jak to działa nawet bo przecież taki lubię ale dla mnie jakiś taki pesymizm się z tych 2 gier wylewa + ta jednak schematyczność po pewnym czasie, że nie mam ochoty na powtórkę czy dokończenie, ale ogólnie polecam, pamiętam, że zbierała wysokie oceny i 10 chyba nawet a sam dałbym jej mocne 8 co w mojej skali dla gier to jest czołówka gier Ja pamiętam że przeszedłem całą z marszu w dwa dni pod rząd, specjalnie cisnąłem żeby mi się nie znudziła. Po pierwsze fajny klimat mroczny, po drugie te tak lubiane przez nerdów nawiązania do ksiażek Kinga czy do Twin Peaks (nie wspominając o Max P...), po trzecie KLIMAT jeszcze raz... Perfekcyjny "blockbuster". Gra właśnie na 10, tyle że... niestety, raczej na jeden raz. Gdy się już wie "o co się rozchodziło" to jakoś nie chce mi się do niej wracać. Chyba że tak jak pisze slow_mo, komuś mógłbym ją przejść bo byłoby to prawie jak "przechodzenie" filmu. W sumie przypomniała mi się jeszcze jedna, Heavy Rain - szkoda że wyszło tylko na PS3 bo nie wszyscy mieli okazję zagrać w kolejne arcydzieło. Jak "Alan Wake" jest growym "spadkobiercą" seriali typu Twin Peaks, tak "Heavy Rain" to takie growe "Siedem". Ta gra też ma MOMENTY. Takie że się siedzi na skraju kanapy i zagryza łapy [videoyoutube=J9K_T_klwRQ][/videoyoutube]
-
Których? Tych online? EDIT: bo mi się przypomniało; wczoraj w przypływie nostalgii szperałem do starych numerach Secret Service (kto pamięta, baczność!), i w jednym z numerów z '96 znalazłem taki kwiatek w dziale "listy do redakcji": Ciekawe czy koleś z Opoczna dostał jakies pieniędze