Skocz do zawartości
Nerwica.com

deader

Użytkownik
  • Postów

    4 886
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez deader

  1. deader

    Kącik gracza

    No cóż, przełamałem się, spiraciłem grę na PC, po raz pierwszy od dobrych kilku lat Wczoraj popykałem w Kijek Prawdy około godziny-półtorej i dzisiaj jak tylko się wyśpię jadę dalej, ponieważ... OŻESZ W MORDĘ, CHODZĘ PO SOUTH PARK, COLORADO!!! xD Jak na razie skłonny jestem ocenić grę na jakieś 11/10 i mniemam że kolejne godziny rozgrywki nie sprawią że zmienię zdanie. Myślę że dla osoby nie oglądającej kreskówki, bądź znającej ją pobieżnie, gra może wydać się ledwo w połowie tak zajebiaszcza jak mnie - hardkorowemu fanowi SP, znającemu prawie na pamięć wszystkie odcinki i dzięki temu co krok natykam się na kolejne i kolejne i kolejne nawiązanie do tego pokręconego fikcyjnego świata, a każde takie natknięcie to kolejny niekontrolowany rechot. Od rzeczy oczywistych czyli głównych postaci z serialu, poprzez mniej oczywiste jak postacie drugoplanowe bądź epizodyczne, po malutkie, wycelowane właśnie w fana. Brecht wywołuje to że na początku Cartman wita nas w sąsiedztwie i pytając o nasze imię, uparcie twierdzi że słyszy "Douchebag" - niezależnie od tego co i ile razy wpiszemy. Brecht wywołuje kitrajacy sie po krzakach Al Gore który jest oczywiście "super cereal". Brecht wywołuje loot w postaci np. tamponów z włosów Czirokeza czy album "Faith +1"... W szafie Cartmana stoi Awesomo 4000 a charakterystyczny motyw gitarowy który w serialu ogłasza koniec reklam towarzyszy wczytywaniu sejwa... Jeśli ktoś nie ma pojęcia o czym bredzę w ostatnich kilku linijkach - najpewniej sporo straci a może raczej: nie doceni tej gry. Bo jeśli o mechanikę chodzi to jest o dość prosty RPG w półotwartym swiecie, z turową walką, z grafiką... no, identyczną jak w kreskówce, czyli nieco tylko powyżej radosnej twórczości w Paincie. Dla mnie sama możliwość pobiegania po miasteczku które tak dobrze znam z serialu, a które wraz z grą otrzymało "oficjalną geografię" (dzięki temu na przykład dowiedziałem się że Stan i Kyle są sąsiadami, a lokalizacja domu Kenny'ego wywołuje atak śmiechu) jest czymś zajebistym, a kolejno odblokowywane perki, umiejętności i ataki są kolejnym wywoływaczem banana na ryju. Cieszy mnie że turowa walka której w grach nie znoszę jest relatywnie prosta i jednak ciut elementów zręcznościowych zostało w nią zaimplementowanych (jak np. to ze dobry timing w naciskaniu klawiszy ataku powoduje większe obrażenia) dzięki czemu mogę w ogóle sobie pograć, bo w tytułach z turową walką odpadam najczęściej po pierwszym zdaniu samouczka. Lecę sie wyspać, a potem... I'm going down to South Park gonna have myself a time!!!
  2. deader

    Wkurza mnie:

    zmęczona_wszystkim, jak dla mnie jest różnica pomiędzy relacjami z eksperymentów z różnymi substancjami, a radosnym opisywaniu wciągania nieustannie tego samego. Tak jak różne jest dla mnie rekreacyjne próbowanie win z różnych rejonów świata i codzienne upadlanie się "Mocną Wiśnią".
  3. Może nie tyle "radość", co przyprawiło mnie to o radosny brechot: jutro ma być w firmie kontrola z urzędu skarbowego, więc dzisiaj szef latał do wszystkich pracowników upewniając się czy każdy wie ile zarabia wedle oficjalnej umowy
  4. deader

    Kącik gracza

    A, i wszystko jasne W takim razie chyba wzorem Cartmana trzeba rzucić krótkim "screw you guys, I'm goin' home" i jednak zassać grę z pajret-beja Zapłacę im jak już cenę trochę unormują (160 zeta za wersję PC..? No, lekkie kurde przegięcie...)
  5. deader

    ott

    Diagnoza = depresja. Zmiana awatara czy nicka jest dla mnie o tyle "przeszkadzająca" bo mimo wszystko ułatwiają identyfikację na forum - tylko tyle, nie jest to efekt żadnej nerwicy czy natręctwa Zmiana awatara bardziej mi "przeszkadza" niż nicka, bo jestem wzrokowcem.
  6. deader

    Filmy i seriale

    O kurde, film na podstawie Dicka którego nie widziałem..? Trzeba będzie nadrobić... Ciekawe czy kiedyś skończą wreszcie "Radio Wolne Albemuth"...
  7. deader

    Kącik gracza

    Szczerze? Nie chce mi się brudzić kompa piratami, cena na pc spadnie za 3 miechy najdalej, mogę poczekać. A gra nie może być słaba po tym co widziałem, zwłaszcza dla fana SP.
  8. deader

    Kącik gracza

    Na czym pocinasz tak btw w takim razie, PS3 czy X360? A że warto to cholerrrrka wiem, czekałem na tą grę od kiedy skończył sie 17 sezon SP
  9. deader

    Kącik gracza

    A ja sie wukr*łem bo M$ pierdzielnął update zabezpieczeń a 240 zeta wykładać na grę jakos srednio mnie rajcuje Cóż, za rok będzie na steamie za dychacza to wyrwę
  10. Menstruacja nudna, krew, flaki - widziałem to w setkach horrorów. Pierdzenie cipką - to jest dopiero temat tabu
  11. LOL najlepsze że mam taką samą zagadke Ostatnio więcej tak btw grałem na kompie, i podbudowałm trochę swoją kolekcję na steamie, i zauwazyłęm że po zagraniu w jakąś nową grę dostaję jakieś pierdoły w ekwipunku, które nie chu-chu nie wiem czym są, a najbardziej ciekawi mnie opcja "sprzedaj" koło nich. Z ciekawości raz w to wlazłem i okazało się ze te obrazki można sprzedawać; tyle że jak poprosiłem o zestawienie cen tych moich przedmiotów w ekwipunku to wyszło mi że najdrozsza chodzi po... 20 eurocentów. No i tu wielki znak zapytania - kto by się bawił w sprzedawanie takich pizdryków, i tym bardziej - kto, kurva jest takim idiotą żeby je kupować??? Ogólnie to - nie mam pojęcia, to dla mnie pzoostaje też zagadką, tak samo co oznacza status "chce sie wymienić" na steamowym "gg"
  12. Absinthe, ja wlazłem na krzywy ryj więc chyba można
  13. Wow, to musiało być zanim cynizm wrócił mi do normalnego poziomu No ale tak czy siak dobrze że się udało Do szatana czy do księdza? Diabli wiedzą No to powinno być jej całkiem dobrze i w ogóle powinna bekac piorunami, a nie - z wariatami siedzieć
  14. kupmitrumne, eee niemożliwe, szatan sprowadza same fajne rzeczy, te niby złe to katolicka propaganda To Bóg cię testuje, kobieto
  15. Yyy... gratulacje? Żeby było śmieszniej jak czytałem posta to akurat wyjmowałem śmieci z kieszeni i między innymi była tam zakoszona z pracy wizytówka jakiegoś ksiedza, zakoszona dla beki bo koles ma na wizytówce cytat: "Życie bez wystarczającej ilości pracy i działania narażone jest na różnorakie duchowe niebezpieczeństwa" Tak więc pracujcie, działajcie, bo szatan was dopadnie
  16. Pełen przekrój, od Bon Jovi po Cock and Ball Torture Ja mam na depresję przepisany.
  17. Metal, metal i jeszcze trochę metalu Generalnie mocną muzę wykonywaną przez ludzi (w liczbie mnogiej, preferowane) na tradycyjnych instrumantach. Nie znoszę: reggae, hip-hopu i discopolo A tak BTW od roku jem Seronil i jestem zadowolony :)
  18. Ja generalnie dubstepu nie sucham, w oógle elektronika to nie moja bajka, ale ze wszystkich odmian nie-żywego grania chyba mnie on wyjątkowo mało wkurza, jak dla mnie - taki elektroniczny odpowiednik death metalu
  19. O, srry, ale jest taka gra Dub Wars gdzie muza jest zintegrowana z rozgrywką i jest całkiem fajne [videoyoutube=LXvBrFGEl8k][/videoyoutube]
  20. Nie no, "wszystko" to za dużo powiedziane Jakbym uruchomił cały swój trollpotencjał to komentowałbym każdy jej post I zaznaczę - ja się nie upieram za wyrzuceniem jej. Ja bym tylko chciał żeby przestała pisać w stylu takim jaki uprawia - a co widać nie tylko mnie nie pasuje. Tyle że wielokrotne prośby, upomnienia - nic nie dają. No a jak nic nie dają, to ban jest po prostu ostatecznym rozwiązaniem. Chciałbym zauważyć że kiedy dziewczyna miała kilka dni "ogaru" to sam jej przybiłęm brawo w jej wątku, bo wydawało się że poskutkowały upomnienia i że sprawa zamknięta. Tyle że minęło kilka dni - i znów jest "wesoło". Ale OK, jako że jestem człek cywilizowany to koniec z "prowokacjami", po prostu będę zgłaszał posty w których panna moim zdaniem promuje narkomanię - jest to preceder tak samo chyba prawnie zabroniony jak pedofilia, ze względu na którą regularnie wywalany jest amfce, ja rozumiem że modercja nie ma możliwości siedzenia na forum 24h/dobę i śledzenia każdego wątku - trzeba jej w tym pomóc.
  21. deader

    ott

    Też nie znoszę zmian nicków, tak samo awatarów Jak ktoś zmienia nicka to przynajmniej awek powinien zostawiać stary, coby się dało połapać kto jest kto
  22. Nie do końca się zgodzę - odpowiedzialność jak najbardziej, trzeba za coś czego się podjęło odpowiadać, a nie odwalać akcję w stylu porywania się z motyką na Sejm, a jak nie wyjdzie to się jakoś głupio tłumaczyć. Trzeba za to mierzyć siły na zamiary, wyznaczać sobie cele którym wiemy że damy radę sprostać. Trzeba wiedzieć kim się jest i na co kogo stać - a jak się już to wie, to i porażek i poczucia winy będzie mniej.
×