Skocz do zawartości
Nerwica.com

deader

Użytkownik
  • Postów

    4 886
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez deader

  1. deader

    Ukraina

    No bo niestety (albo na szczęście, według niektórych) ludzie mają różne poglądy i z różnymi rzeczami sympatyzują. Ja na przykład lubię USA a jest to jeden z najbardziej hejtowanych krajów na świecie. Tak samo nie mam nic do Żydów a przecież jest całe zjawisko pod nazwą antysemityzm... Jako że są to sprawy niedotyczące mojego życia bezpośrednio to mogę się tylko w duchu uśmiechnąć jak ktoś jedzie po Ameryce, zaszufladkować typa jako idiotę i już, nie będę się wdawał w dyskusje, bo to nie ma sensu. Natomiast z całego serca nie znoszę Niemców, i jak ktoś przeczytawszy takie moje wyznanie zacznie się ze mną wykłócać że Niemcy są fajni, to mogę go tylko skatalogować jako idiotę, który wdaje się w dyskusje które nie mają sensu :)
  2. deader

    Ukraina

    O, przepraszam, ja już pisałem, ze dobry Niemiec to martwy Niemiec. Carlos mówi o przyłączeniu Polski do Niemiec, ja mówię: niech wszyscy Niemcy najpierw zbiorowo popełnią samobójstwo, wtedy możemy się przyłączać.
  3. deader

    Ukraina

    Używany przez nich alfabet byłby lepszym?
  4. deader

    Ukraina

    No cóż... Ukraina blisko Rosj, a Rosja to przecież nie kraj tylko stan umysłu
  5. deader

    Ukraina

    Ja czytam z ciekawością na bieżąco. Z ciekawością, bo mimo że szczerze przyznawszy nie znam dokładnego powodu tej rewolty, to ważny jest dla mnie sam fakt że ludzie (i to naprawdę blisko nas, to nie jest jakiś daleki egzotyczny kraj) są w stanie się zorganizować, powiedzieć czemuś "NIE" i zacząć obalać władzę. Dla mnie jest to interesująca obserwacja, ponieważ nie mogę się doczekać kiedy coś takiego zajdzie u nas. Ukraińcy właśnie udowadniają że "da się", mimo że okupione jest to niestety wieloma ofiarami. Jest mi szczerze przykro że do ofiar śmiertelnych zaliczają się cywile i milicjanci, czyli było nie było - obywatele. Całemu temu syfowi winni są politycy i to oni powinni zawisnąć. Dziwi mnie też troche że milicja odpiera demonstrantów, ponieważ według mnie milicja czy policja czy jak tam się gdzie nazywają służby porządkowe - powinna przede wszystkim służyć obywatelom. Skoro obywatele wyszli na ulice i domagają się zmian, to milicja powinna razem z nimi powystrzelać polityków. Oczywiście, zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę zmian wielkich to nie przyniesie, żadna rewolucja tak naprawdę nie przynosi. Świnie przy korycie się zmieniają, i to wszystko. Ale jednak, przez kilka lat po przewrocie, ludzie czują że coś osiągnęli. Że coś zdziałali. Osobiście urodziłem sie zbyt późno żeby pamiętać jak u nas wyglądało obalenie komuny, pamiętam urywki dziecięcych wspomnień - rodziców nie dających oglądać bajek bo "ważne wiadomości lecą", babcia dająca w prezencie przypinkę Solidarności... Ale z relacji wiem że przez te pierwsze kilka lat demokracji panowała atmosfera... hmm, podniecenia niejako. Dużo ludzi patrzyło w przyszłość z nadzieją, ufnością. Teraz mija 25 lat i co mamy? Coraz częściej słyszy się głosy że tą komunę niepotrzebnie obalano, że politycy to złodzieje... U nas też mamy postępujący podział społeczeństwa, "PeOwcy" kontra "PISiory", "lewactwo" kontra "prawiki"... A co do komentarzy hejtujących Ukraińców - cóż, mam niezdecydowane nastawienie. Z jednej strony jak wyżej piszę - całe to zjawisko można pwoiedzieć że mi sie "podoba", podnosi mnie na duchu co ci ludzie robią, daje mi jakąś takąś wiarę i nadzieję ze może i u nas to jest możliwe. Z drugiej strony rozumiem też tych którzy przypominają o masakrach jakie dziesiątki lat temu Ukraińcy urządzali Polakom, rodzinne miasto mojej rodziny od strony ojca - Lwów - zostało nam zabrane, i te de... To tak jak z nami i Niemcami - choćby nie wiem jak się starali to zawsze będziemy pamiętać co ten naród nam uczynił przez stulecia (bo nie chodzi tylko o II WŚ, oni zawsze "coś do nas mieli" - dość powiedzieć że to przez nich porzucona została nasza pierwotna wiara, ochrzciliśmy się co prawda u Czechów, ale było to wymuszone przez Niemców niejako; potem Krzyżacy, rozbiory... Dobry Niemiec to martwy Niemiec, ewentualnie Niemiec wyemigrowany gdzieś wpizdu) i tak samo niektórzy będą hołubić taką nienawiść wobec Rosjan czy - w tym przypadku - Ukraińców... Nie uważam że nienawistne komentarze w kierunku Ukraińców to tylko trolle - sądzę że jest spora grupa komentujących która autentycznie wierzy w to co pisze i że część z nich wręcz ma do tego w pewnym sensie prawo - bo a to ktoś miał w rodzinie dziadka czy babcię zamordowaną w '44, a to ktoś czuje się wyjątkowym patriotą i nawet jeśli osobiście nie ma urazy to ma urazę, hmm, światopoglądową żekłbym. Natomiast moje przemyślenia zahaczają jeszcze o jedno, co prawda juz dużo mniej realne, ale... Otóż ciekawi mnie reakcja Rosji na całą sprawę. Już dzis pojawiły się wypowiedzi ichnich polityków że Ukrainę należy podzielić i część zaanektować do Rosji, że cały ten przewrót to sprawka "propagandy unioeuropejskiej"... Przypominają mi się (oczywiście nie z osobistego doświadczenia, ale z przyswojonej wiedzy) czasy zimnej wojny, ZSRR, "zgniłych kapitalistów", stonki ziemniaczanej itd... Rosja jawnie zaczyna stosować pogróżki żeby sie reszta świata nie wpychała w tą sytuację. I te pogróżki są podstawą mojej prawie że Sci-Fi wizji: wybuchu III Wojny Światowej.
  6. Oczywiście że nie brałem na poważnie, spodziewałem się raczej jakiejś błyskotliwej odpowiedzi na moje także żartobliwe pytanie... Na przykład "ani jednej laski, za to całe stado świń" czy coś...
  7. macieywwa, jedno krótkie pytanie, tak z ciekawości: ile lasek wyrwałeś na te teksty?
  8. deader

    Skojarzenia

    makaron - pasta
  9. deader

    Suchar na dzisiaj :)

    Aurora92, ouesssu, to o hipsterze mi przypomniało: :D
  10. Nie jestem kobietą więc nie wiem czy moje domysły są słuszne, ale moim zdaniem po pierwszym zdaniu usłyszałbyś że na "ty" nie mieliście okazji przejść po czym nastąpiłby "wtyłzwrot". Ale co ja tam wiem, może kobiety lubią jak podchodzi do nich nieznany facet, zaczyna się zwracać na "ty" i pierwsze co robi to daje bagaż do potrzymania
  11. deader

    Filmy i seriale

    Obadam mimo to, bo wszak gusta są różne (pamiętam ze Hannibal ci nie przypadł do gustu a mi nawet-nawet) Też obadam (jak już znajdę czas... do dziś nawet Homeland nie dokończyłem...), bo ciekawi mnie to określenie "nowoczesne podejście do tematyki zombiaków", kojarzy mi się z filmami typu "28 dni później" które mi raczej nie podeszły bo zrywają z kanonem powolnego żywego trupa, albo z "Resident Evil" który dorabiał cienkie backstory o tym że zombiaczyzm został wywołany przez jakiegoś wirusa... Największym odstępstwem od kanonu Romero jaki "łykam" to filmy O'Bannona, głównie ze względu na to że to raczej komedie niż horrory Myślę że jest w miarę proste wytłumaczenie tego zjawiska. Wampiry i wilkołaki - to ludzie którzy mają swoją "drugą naturę". Ze względu na hype jakim cieszy się wśród gimbusów seria "Zmierzch" nigdy nie zagłębiałem się w te nowsze podejścia do tematu, preferuję stare filmy o Draculi jeśli chodzi o wampiry, a z wilkołaków najnowsze co widziałem to chyba "Teen Wolf" z Michaelem J. Foxem... Mniejsza jednak o moje osobiste preferencje; chodzi o to że wampir czy wilkołak daje jakąś bazę do napisania interesującego widzów bohatera. Zombie - są żywymi trupami, nie mają osobowości. Dlatego też moim zdaniem sprawdzić się mogą tylko w serialu w stylu "The Walking Dead", który to skupia się na ludziach, a zombie są tylko tłem. I z tego też powodu dużo bardziej wolę "The Walking Dead" od wielu filmów o zombiakach (nawet tych od pana Romero) gdyż jako że jest to serial, to scenarzyści mają możliwość zaserwować nam to co lubimy najbardziej - dramat, zmiany w postawach bohaterów, itd. Dlatego też nie widzę sensu żeby powstał serial podobny do "Walking Dead:, bo... po prostu jeden taki wystarczy. Jeśli już, to mogliby ewentualnie zekranizować inny komiks - "Deadworld" - w którym zombiaki mówią, i generalnie są zorganizowane mocno (np. w gangi motocyklowe). Jest to co prawda zombiaczyzm absolutnie niekanoniczny, ale aż tak od tego kanonu odchodzący że nawet ciekawy.
  12. deader

    Suchar na dzisiaj :)

    -- 20 lut 2014, 10:09 --
  13. deader

    Filmy i seriale

    ĆŚŚŚŚŚŚ za fajnie brzmi
  14. deader

    Co teraz robisz?

    Śledzę relacje z wydarzeń na Ukrainie i zastanawiam się kiedy Rosja pierdolnie tam swoim wojskiem i czy właśnie obserwujemy początki III Wojny Światowej.
  15. deader

    Filmy i seriale

    Rebelia poleca Revolution
  16. deader

    Filmy i seriale

    Oj chyba nie Tytuł please
  17. Ale masz czas żeby tu wbić i o tym pojęczeć? LOL!
  18. deader

    Filmy i seriale

    Oj tak, oj tak... Szkoda że niedługo koniec sezonu, tym bardziej że zamysł na serial jest taki że w każdym sezonie będzie pokazana inna sprawa i inni detektywi :/
  19. No bo to cukierki są. 50-100 mg plus 25-75 mg dipherganu plus 30-60 mg miansy plus okazjonalnie 25-50 difenhydraminy i po takim koktajlu mogę spać...
  20. Stosuję, ale w końskich dawkach i w połączeniu z innymi lekami. Sama hydroksyzyna to "cukierki" jak to określiła moja psychiatra.
  21. Sądzę że nie ma tu nic do rzeczy twoja skrytość, cichość itd. Raczej prosta kwestia: powiedziałeś o sprawie wychowawczyni i nauczycielowi. Teraz facet będzie "na wszelki wypadek" trzymał dystans bo w dzisiejszych czasach jedno źle zinterpretowane słowo czy gest i już cię linczują jako pedofila. Sądzę że nie chodzi o wzorzec do naśladowania typu sportowiec czy rockman z TV, lecz bardziej potrzebę relacji osobistej. OP nie podał szczegółów, ale stawiałbym na to że wychowywał się bez ojca bądź miał ojca bardzo nieinteresującego się swoim synem, stąd szuka swego rodzaju substytutu, którego jednak nie zapewni osoba którą widzi się tylko na plakatach.
  22. deader

    Filmy i seriale

    Jako uzupełnienie lektury obejrzałem ekranizację i muszę powiedzieć że o dziwo filmowy "Kolekcjoner" podobał mi się bardziej od książki. Chyba dlatego że w przeciwieństwie do oryginału mamy do czynienia z "równoległą" narracją, w miejsce opowiedzenia tych samch wydarzeń z dwóch punktów widzenia. A jako że punkt widzenia Mirandy w książce był dla mnie co najmniej nudny, żeby nie powiedzieć irytujący, toteż i film bardziej mi "podszedł". No i fajnie że to stare kino, bez dzisiejszego teledyskowego montażu, trzęsącej się kamery i reszty dzisiejszych filmowych "niezbędników". Generalnie 8/10 i znak jakości.
×