Skocz do zawartości
Nerwica.com

poem

Użytkownik
  • Postów

    1 202
  • Dołączył

Treść opublikowana przez poem

  1. luk_dig, ja jeszcze do niedawna (3 lata temu?) nagrywałam sobie na kasety muzykę z radia Ach, zastanawiałam się skąd takie pytanie akurat do mnie, a to mój avatar Kilka ciekawych kaset ocaliłam przed wyrzuceniem z domu np. Queen i Depeche Mode jakiś stary album, którego lubiłam słuchać właśnie z kasety mimo okropnej jakości No i kasetki są, że tak powiem, ładne Na zdjęciu The Beatles i Phil Collins
  2. poem

    Pod Trzeźwym Aniołem

    Ostatnio uznałam, że to że stanę się alkoholiczką to kolejna natrętna myśl. Bałam się, że zacznę pić codziennie przed pracą, że przez stres na pewno już jestem o krok, by to zrobić. Ale nigdy tak się nie stało.
  3. poem

    Pod Trzeźwym Aniołem

    Skutki, o których mówicie zdają się być ode mnie tak daleko, że coś się we mnie buntuje i mówi, że ze mną aż tak źle na pewno nie będzie. Albo też mam chęć brnąć w to uzależnienie, w jakiś realny problem z szansą na konkretną pomoc. Hah, wiem, że piszę głupoty, ale taki jest mój sposób myślenia
  4. poem

    Pod Trzeźwym Aniołem

    Mroczna wizja Ja się po prostu bardzo pilnuję, by nie robić nawet drobnych błędów interpunkcyjnych. Taki nawyk czy natręctwo. Z tym zmywaniem... Odgrywanie przed rodziną, że jestem trzeźwa. I wydaje mi się, że nikt nie zauważa. To nie jest trudne, bo jak już to tylko wieczorami, gdy siedzę przed kompem albo siedzę i "czytam" książkę. Nie mam właściwie kaca (nigdy nie miewałam), co najwyżej niewyspanie, bo jak wytrzeźwieję to się budzę i koniec spania.
  5. poem

    Pod Trzeźwym Aniołem

    U mnie w rodzinie nie ma alkoholików, przynajmniej nie w tej najbliższej, a dalszej nie znam. Jeszcze niedawno nie wpadłabym w ogóle na pomysł, że można tak siedzieć w domu i pić alkohol. Mocny alkohol, nie piwo. Dla jakiegoś tam doświadczenia innego stanu. Potrafię pisać bezbłędnie nawet jak jestem pijana. Nawet zmywać naczynia potrafię.
  6. poem

    Samotność

    Nie wiem do końca dlaczego, ale jestem kompletnie samotna. Nie potrafię zawiązać i utrzymać kontaktów z ludźmi, czy to "normalnymi" czy "zaburzonymi", za głupia na to jestem chyba. Mój jedyny kontakt ze światem (poza tym, że w pracy jednak trochę ludzi spotykam) to facebook (czytanie wpisów "znajomych" i różnych stron) i to forum. Telefonu używam tak mało, że doładowanie za 5 złotych starcza mi na kilka miesięcy No ale nieważne...
  7. poem

    Pod Trzeźwym Aniołem

    Człowiek uzależnia się od częstotliwości nie od ilości. Ja mogę nie pić w tygodniu, bo mam świadomość, że na drugi dzień będę nie do życia. Ale jak zbliża się weekend... Ostatnio najchętniej sama, w domu, przed komputerem. Tak bezpieczniej. Może dla zabicia nudy. Pisanie lepiej mi wychodzi. Nie kontroluję siebie tak bardzo.
  8. Pomaluj to na czarno - Janet Fitch Kto ze mną pobiegnie - Dawid Grosman
  9. Ja nie prasuję wcale spodni, a jakby były takie specjalnie gniecione to w ogóle
  10. poem

    Co dziś na obiad?

    ryż i pieczona ryba w sosie brokułowym
  11. Przemyślałam sprawę i niestety nie dam rady... Rezygnuję z udziału w zlocie.
  12. Właśnie liczę na jakąś Biedronkę czy inny supermarket, ale pewnie co się da to przywiozę w walizce.
  13. Jak o tym myślę to aż mam ochotę się ewakuować z listy chętnych Mnie też zaciekawiły te puszki samopodgrzewające, ale to dość drogie jest
  14. deader, dzięki za odpowiedź w każdym razie nie brałam pod uwagę jedzenia na mieście, ale pewnie się zdarzy, zwłaszcza jak się nie ma kuchni. Ja sobie już wszystko dość szczegółowo planuję
  15. Wziąć to wezmę Największy problem to policzyć ile mi pójdzie na jedzenie. Liczę sobie jakieś kanapki, owoce, ryż lub makaron, szpinak, jakiś sos i to mi wyniesie naprawdę niedrogo, a Wy co zamierzacie jeść? Teraz jak policzyłam to mi wyszło 130 za jedzenie i alkohol, chyba że będę pić tanie wino
  16. Policzyłam, wersja ekonomiczna Ale coś czuję, że lepiej przewidzieć wersję mniej oszczędną, żeby nie doznać szoku.
  17. u mnie 130zł domek 55zł dojazd jedzenie i picie na trzy dni to myślę maksymalnie 90zł mam nadzieję, że przeżyję To ja już robię przelew, bo zapomniałam, że pieniądze nie trafią na konto od razu tylko musi to trochę potrwać, bo mam w innym banku.
  18. Coś tak mi przemknęło przez głowę, że tak może być, ale potem o tym nie myślałam. Głupeczki jesteśmy
  19. Nom, ale zmienny kontaktował się z Moniką ;>
  20. właśnie, jak się liczy doby? dokładnie jak ktoś przyjedzie to pewnie nie bo jesteśmy grupą
  21. poem

    Konwenanse

    Ja się "wyłamałam" nie przyjmując bierzmowania. Nie chodziłam wtedy do kościoła od pewnego już czasu i nie zamierzałam latać i zbierać podpisów. Jedynym argumentem mojej rodziny mającym mnie przekonać było to, że nie będę mogła wziąć ślubu. -- 14 lip 2013, o 18:53 -- Znowu się zgadzam, lecz tym razem jest to cool, bo spanie jest chyba fajne dla wszystkich Zaskoczę Cię, ale nie dla wszystkich serio, mam wpojone przekonanie, że spanie jest nie ok (poza nocnym 7-8h) - np. leżenie w dzień tak sobie po prostu.
  22. *Monika*, bardzo fajna opcja, dla mnie osobiście - a zamierzam być max dwie doby - najważniejsze by było niedrogo. Na zdjęciach wygląda sympatycznie... aczkolwiek na zdjęciach cała Łódź wygląda nieźle A właśnie, w jaki sposób liczy się czas pobytu w takich miejscach?
  23. Ta "nowa" lokalizacja mnie skłoniła, żeby w ogóle wziąć pod uwagę przyjazd na zlot Grunt, żeby dojechać do miasta a już do miejsca przeznaczenia to mniejszy problem Na razie się nie deklaruję, trochę się rozmarzyłam, a nie wiem czy dam radę. Jakie koszty brać pod uwagę poza oczywiście dojazdem i noclegiem? Jedzenie?
×