poem
Użytkownik-
Postów
1 202 -
Dołączył
Treść opublikowana przez poem
-
Na piwo można iść też we wcześniejszych godzinach. Z resztą buka zadeklarował finlandię, to po co komu piwo
-
Tak jest, o 15 Powinnam być punktualnie. Ja obiecuję wyglądać jak na zdjęciu, z tą różnicą, że w okularach
-
buka, a Tobie która godzina pasuje? -- 1 sie 2013, o 16:11 -- Ja coś dziś nie sklejam faktów
-
Dla mnie może być 15 albo i wcześniej. Dowolnie. Vian, to znaczy że masz czas od 15 do 16? Dobrze rozumiem? ;>
-
girlfriendinacoma, napisz coś o sobie, tak mało się udzielasz na forum
-
Może kwestia anonimowości - jak ktoś pisze na forum to nie chce się dać poznać w realu. I odwrotnie. Zupełnie nie wiadomo czego się spodziewać Zaproponowałam teraz spotkanie w weekend, zobaczymy... Dzięki
-
Żartuję sobie, wiedząc, że chętnych zwykle jest, że tak powiem, jak na lekarstwo
-
Zablokuj reklamy ;>
-
Sobota po południu. Ewentualnie piątek. Kto chętny? Liczba miejsc ograniczona, więc wpisujcie się szybciutko!
-
Tak samo jest ze spotkaniami w Warszawie... Często proponują je osoby, które prawie się nie udzielają na forum. Nie ciekawią mnie. Mam takie samo zdanie na ten temat.
-
Polubiłam odkąd spróbowałam u koleżanki makaronu ze szpinakiem i serem feta. Papka, którą podawała moja mama nie była zachęcająca. A teraz jemy bardzo często
-
Ja nie uważam, że rozmowa o pogodzie jest żałosna. W zasadzie to nie jest. -- 29 lip 2013, o 21:34 -- Ja na przykład nie mam nic do powiedzenia w rozmowach o działkach, ogródkach etc.
-
Zawsze czuję lekkie zażenowanie przy takim temacie, ale w zasadzie jest to temat ze wszech miar uniwersalny, no i mimo banalności można się co nieco o kimś dowiedzieć.
-
Czy my tu właśnie rozmawiamy o pogodzie? Jakież to żałosne
-
No i sam "proces" oglądania prognoz pogody w moim domu wygląda tak, że czeka się 10 minut (zawsze się spóźnia) a potem mama wpada do salonu i się dziwi, o rany już było, co mówili? Nigdy nie potrafię powiedzieć.
-
Lubię czasem posłuchać Cat Power.
-
Zaznaczyłam początkowo prawie wszystkie opcje. Bo ja patrzę na całokształt. Ale musiałam wybrać kilka. No i tak trochę odpowiadając Kalebx3, rzeczywiście po zdjęciach można niewiele stwierdzić. Nawet jeśli chodzi o zwykłe lubienie kogoś, czasem poznanie tej osoby zmienia tak wiele.
-
Nie lubię prognoz pogody, nigdy nie oglądam. Po pierwsze jakoś dziwnie nie mogę się skupić i zapamiętać tych przepowiedni, a po drugie... te długoterminowe chyba się rzadko sprawdzają.
-
Czy awokado za 2 zł to drogo czy tanio? Miały jakieś podejrzane czarne plamki, więc nie kupiłam. I kształt jakiś dziwny, nie taki gruszkowaty, z początku nie byłam pewna czy to awokado Przeraża mnie, że niektórzy ludzie są tacy prawie wyłącznie mięsożerni "Jak to, nie jesz normalnego obiadu, mięsa jakiegoś?" Nawet jak jadałam mięso to nie codziennie i nie do każdego posiłku. Teraz nie jestem 100% wege, wczoraj zjadłam trochę kurczaka, ale żeby tak mięso uważać za podstawę żywienia?
-
Ziemniaczki i buraczki. Wczoraj zjadłam trochę mięsa z kurczaka, a bardzo rzadko jem mięso.
-
Jestem okropnie małomówna. Bywa ciut lepiej, ale generalnie moje myśli od słów dzieli jakaś przepaść.
-
Podobno, żeby nie odczuwać tak gorąca dobrze jest wypić... ciepłą herbatę Wyrównuje się temperatura ciała i otoczenia. Chyba spróbuję xD
-
U mnie w pracy było komfortowo, możecie mi pozazdrościć Ale w domu siedzę i się pocę.
-
Cześć, dawno mnie w tym temacie nie było
-
Jak już określiliśmy - nie liczy się ilość. Ja stwierdziłam (zasłyszałam to gdzieś) - że człowiek uzależnia się nie od ilości, a od częstotliwości, regularności. Jestem podejrzliwa wobec siebie.