poem
Użytkownik-
Postów
1 202 -
Dołączył
Treść opublikowana przez poem
-
Podobała mi się ta książka Na razie jedyna Myśliwskiego jaką przeczytałam, może następną będzie ta wydana niedawno, "Ostatnie rozdanie".
-
Miałam rację w tym co napisałam kilka miesięcy temu Teraz niedawno odkryłam czym jest ten "głębszy, prawdziwy problem". Faktycznie nie mam silnych objawów, ale jednak... obsesyjne myśli zaburzają obraz siebie i świata.
-
Udało mi się kupić fajne dżinsy wreszcie
-
Zaznaczyłam B, G i H. Jakoś jednak optymistycznie widzę przyszłość, chociaż też nie do końca. Myślę, że znajdę jakąś pracę (będę po prostu musiała), może spróbuję zamieszkać sama w wynajętym mieszkaniu/pokoju. Ale pełnia szczęścia to to nie będzie Chciałabym po drodze znaleźć jakiś cel życia, pomysł na to co robić.
-
Źle zrozumiałeś Właśnie poparłam Twój nick!
-
To była impreza!
-
To już czas na takie postanowienia? Ja pomyślałam w swoje ostatnie urodziny, że nowy rok będę zaczynać właśnie w tym dniu Zimowy czas nie jest zbyt motywujący.
-
Tańczyłam z jednym takim co się przyznał, że nie umie tańczyć, mogłam prowadzić
-
Ponad dwa tygodnie temu byłam w dyskotece, kiedyś musiał być ten pierwszy raz...
-
Wszyscy spają?
-
Biedna książka
-
Dobry wieczór, miłego czatowania
-
Brzmi... abstrakcyjnie. Używajmy języka ojczystego
-
Dobra, rozumiem, a to przejaw rozumu i wszelkiej mądrości, więc poddaję się i nie dyskutuję
-
Spaghetti z sosem pomidorowym i zupka chińska.
-
Ja też o tym nie pomyślałam, a nawet miałam do czynienia z ich jedną piosenką ostatnio, taki gupek jestem
-
Pochwalę się, że miałam w ręku dwa razy z tego co pamiętam i nawet nie wiedziałam wtedy, że 200 to tak rzadko spotykany banknot Ale tak na co dzień to nawet 100 to za grube pieniądze dla mnie, bo zakupy jednorazowo zwykle robię do 50 zł. W bankomacie, do którego mam najbliżej można wypłacać dwudziestki, ale często ich brakuje i wtedy zaczyna się od stówki.
-
Jestem z miasta małego, ale za to w cętrum mieszkam Oczywiście w takim mieście nic nie ma poza betonowym plackiem przy kościele. Mniejsze miasta w pobliżu są bardziej rozwinięte w tym też kulturalnie, gdzieś można wyjść, coś zobaczyć. A tu taka nicość. I niby są 3 ośrodki kultury, ale poza zajęciami i konkursami dla dzieci to nie oferują właściwie nic. Powiedzmy, że ktoś lubi tańczyć - najbliższy klub-dyskotekę znajdzie w sąsiedniej WSI.
-
Śniło mi się, że zabiłam mojego tatę... Zwłoki wyrzuciłam do kosza na śmieci w kuchni (chyba nie dbałam zbytnio, by to ukryć), dopiero potem poprosiłam siostrę, by wyniosła worek do kontenera. To było dziwne, bo jakoś... nikt nie czuł smutku, żalu (czy czegokolwiek co się czuje po śmierci człowieka), nikt nie komentował tego co zrobiłam, jakby uważali, że zrobiłam dobrze, taka cicha solidarność (siostra wynosząca śmieci). Czułam w tym śnie, że zniknęło kilka moich problemów.
-
Latem lubię łazić po mieście, po parku lub nad rzekę albo wychodzę do kawiarni, ale jesienią (zwłaszcza ostatnio) siedzę w domu i nawet nie chce mi się od kilku dni wyjść po pracy na zakupy
-
Ja czytam "Muminki" Już na pierwszych stronach wieje chłodem, gdy pojawia się... kto? Buka! Jak ktoś się bał tej postaci w kreskówce to w sumie książka pomaga ją zrozumieć, ona jest taka samotna
-
monk.2000, W sumie normalka, że się wchodzi, mówi dzień dobry, ale wszyscy pochłonięci rozmowami i nawet nikt nie odpowiada Jestem ciekawa co się działo, bo to był taki gorący okres (który pewnie nadal trwa), ale znając życie to się nic nie dowiem, bo się nie zapytam. Myślę o tym jak się powinnam zachować.
-
Stresuję się powrotem do pracy po tych dwóch tygodniach na zwolnieniu... Najgorsze, że wcale nie wyzdrowiałam. Będę tam kichać i prychać na ludzi. W ogóle obawiam się, że takiej bidnej stażystki jak ja to nawet nikt nie zauważy, że wróciła i nie będę wiedziała co zrobić. Na wszelki wypadek upiekłam rogaliki to może na nie ktoś zwróci uwagę.
-
Ale chyba nie z tego powodu? Tzn. ja nie znałam wcześniej tej definicji i nie wiem czy jest ona powszechnie znana, zwłaszcza dzieciakom w gimnazjum