mark123
Użytkownik-
Postów
12 773 -
Dołączył
Treść opublikowana przez mark123
-
Ja mam prawie zawsze dreszcze przy słuchaniu lubianych piosenek (i nie tylko przy słuchaniu, także przy "odtwarzaniu" ich z tzw fonetyzacji wewnętrznej), czasami dodatkowo intensywne drżenie mięśni całego ciała (wprost proporcjonalne do intensywności skupienia się na muzyce lub poziomu głośności) i ciemniejsze widzenie A przy słuchaniu hip hopu udaru mózgu
-
Niekoniecznie kupujące sobie "zabawki". Ogólnie jest już tak, że nie każdy może mentalnie dorosnąć.
-
Uwolnić się ze swojego organizmu.
-
No fakt, że można być niezdolnym do "uczuć wyższych" bez mechanizmów obronnych, ale zdolność do wszelkich emocji "podstawowych" np. strachu jest. I nie można całkowicie utracić tej zdolności bez uszkodzenia mózgu, można jedynie uruchomić mechanizmy obronne.
-
uważam, że NIE! Dlaczego nie? Studiuję psychologię już dość długo i pracę licencjacką pisałem na temat związany niejako z psychopatią. O wiele częściej mamy do czynienia z psychopatami którzy się nimi nie urodzili tzn nie mają uszkodzonego mózgu, gdyby zrobić im badanie. Najbardziej powszechne przypadki to właśnie osoby, które odpowiednio wcześnie doznały bardzo poważnego urazu psychicznego i np. nie zostały poddane odpowiedniej terapii a nawet ich cechy zostały nasilone przez rodzinę i ogółem otoczenie zewnętrzne. Tylko że takie osoby mają mózg całkowicie zdolny do odczuwania wszelakich emocji, mogą ich nie odczuwać z powodu działania mechanizmów obronnych.
-
Wedle wiki kryterium diagnostycznym psychopatii jest deficyt uczenia się, przy czym nie wiem o jaką naukę chodzi tym bardziej, że historia zna wiele osób z tym typem osobowości i cechującej się wysokim intelektem, który słabo koresponduje z kłopotami z nauką. Może chodzi o to, że psychopaci nie nauczą się rozsądnego postępowania w życiu. Ich postępowanie kręci się wokół krzywdzenia innych i "zafiksowaniu" na dążeniu do różnych korzyści w życiu i nie nauczą się innego ani raczej im się nie wytłumaczy, że takie postępowanie jest niewłaściwe, bo ich zdolność do rozsądnego myślenia jest ograniczona.
-
Piję Sprite żurawinowy i oglądam 2012
-
CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?
mark123 odpowiedział(a) na Sola temat w Kroki do wolności
Albo obarcza siebie w stylu "za bardzo go wkurzyłam, ale generalnie to bardzo dobry człowiek, który mnie kocha" i pozostaje w związku. -
czepianie się
-
Arabia Saudyjska chce się uniezależnić od ropy do 2030 roku.
-
CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?
mark123 odpowiedział(a) na Sola temat w Kroki do wolności
Faktem jest, że ludzie wolą być z toksyczną osobą niż nie być z nikim. A z kolei toksyczne osoby są "opętane" nieracjonalnym pragnieniem uprzykrzania życia drugiej osobie i dlatego poszukują partnera/partnerki. I w m.in ten sposób powstają dysfunkcyjne/patologiczne rodziny. -
do listy dołączają cola malinowa cola melonowo-arbuzowa cola porzeczkowa cola rabarbarowa
-
Piję colę rabarbarową
-
Też lubię inne napoje, ale często ich nie piję, bo najbardziej podchodzą mi warianty smakowe nieprodukowane w Polsce i są drogie.
-
Wrogie zamiary dzieci w centrach handlowych wobec otoczenia, zadowolenie rodziców, gdy dziecko przystąpi do realizacji tych zamiarów wobec przechodnia.
-
kupienie coli arbuzowej, coli malinowej i coli porzeczkowej
-
Bardzo niska sprawność intelektualna
-
Okazywanie miłości to umiejętność, a miłość sama w sobie to uczucie. Okazywania można się nauczyć, zdolność do tego uczucia mózg posiada albo nie, decydują czynniki wrodzone. Ja nie mam umiejętności okazywania ani zdolności do odczuwania miłości i w sumie dobrze.
-
Piję Pepsi wiśniowo-waniliowe
-
Odkrycie jeszcze jednego napoju.
-
odkrycie nowych napojów
-
Prowadzi, np. nerwica natręctw z kompulsjami to pewnego rodzaju utrata kontroli nad swoim zachowaniem.
-
Nikt im nic nie wpycha, tylko spełnia materialne zachcianki; "powiedz, co chcesz, to ci kupię i daj mi spokój". Skąd ta pewność, że "nikt nic im nie wpycha"? Niejednokrotnie podróżując komunikacją miejską byłam świadkiem jak rodzice zajmują płaczące dziecko bzdurnymi melodyjkami i grami z telefonu. Najpierw je ignorują wpatrzeni w swojego cud-smartfona, a jak się potomstwo zirytuje i przypomni o swoim istnieniu donośnym wrzaskiem, to zaczyna się desperackie zabawianie gadżetami i pchanie tychże urządzeń w zaledwie kilkuletnie łapki. Te dzieci domagały się uwagi, nie sprzętu elektronicznego, który niejako został im wepchany jako substytut tego, czego naprawdę potrzebowały . Przy takim programowaniu od małego nie ma się co dziwić, że niektóre maluchy czy nastolatkowie wchodzą w swoistą "symbiozę" ze swoim tabletem czy innym tego typu tworem. Czasem mogą płakać z powodu potrzeby uwagi, a czasem z powodu materialnych zachcianek.
-
Wtedy też nie spoczną, im chodzi o prowadzenie ciągłego dżihadu. Gdyby była 3 wojna światowa i wygrali by ją dżihadyści, to zaczęliby prowadzić dżihad pomiędzy sobą i tylko duża dzietność ratowałaby ich przed wyginięciem. Ja uważam, że EU nie ma z czego się budzić, wiedzą, do czego zmierzają. Chyba nie, ale odsetek chorych psychicznie wśród "prostych ludzi" jest tam raczej większy.