Tak ogólnie to ja się w ogóle jakoś wielu rodzicom dziwię cierpliwości do ich dzieci. Gdy w miejscach publicznych dziecko np. biega albo stroi jakieś chimery to rodzice zamiast np. dać mu klapsa, pozwalają na to. Albo np. w autobusie jedzie rodzic z dzieckiem i to dziecko się go pyta, a dlaczego to, a dlaczego tamto, a co to jest itp. Nie wiem, jak rodzic tego słucha i jeszcze spokojnie odpowiada.
-- 26 lut 2013, 01:11 --
Są to przykładowe powody, dla których decyzji o tym, że nie będę mieć dzieci raczej nie zamierzam zmieniać. Nie chcę się "użerać".