mark123
Użytkownik-
Postów
12 773 -
Dołączył
Treść opublikowana przez mark123
-
Tak ogólnie to ja się w ogóle jakoś wielu rodzicom dziwię cierpliwości do ich dzieci. Gdy w miejscach publicznych dziecko np. biega albo stroi jakieś chimery to rodzice zamiast np. dać mu klapsa, pozwalają na to. Albo np. w autobusie jedzie rodzic z dzieckiem i to dziecko się go pyta, a dlaczego to, a dlaczego tamto, a co to jest itp. Nie wiem, jak rodzic tego słucha i jeszcze spokojnie odpowiada. -- 26 lut 2013, 01:11 -- Są to przykładowe powody, dla których decyzji o tym, że nie będę mieć dzieci raczej nie zamierzam zmieniać. Nie chcę się "użerać".
-
W dzieciństwie denerwowało mnie, gdy podczas spotkań rodzinnych rodzice czasem kazali mi iść z kuzynem do jego pokoju, (lub do mojego pokoju, jeśli spotkanie było u mnie w domu), no a wtedy musiałem się bawić w coś, co kuzyn wymyślił oraz miałem lęk związany z objawami fobii społecznej. Najbardziej wolałem po prostu w nic się wtedy nie bawić, tylko np. pooglądać kreskówki, ale nie zawsze kuzyn chciał, a wtedy nie mogłem się doczekać, żeby zabawa z nim się skończyła. Gdy np. w zerówce, albo w podstawówce na wf-ie była jakaś zabawa, gdzie wszyscy mieli brać udział, to też nie mogłem się doczekać, żeby to się skończyło. Najbardziej stresowały mnie zabawy, gdzie był wygrany i przegrany, a zawsze odczuwałem to tak, że moja przegrana (nawet w zabawie) = porażka, upokorzenie, w dodatku wiedziałem, że w większości takich zabaw zawsze będę ten przegrany.
-
W dzieciństwie denerwowało mnie, gdy podczas spotkań rodzinnych rodzice czasem kazali mi iść z kuzynem do jego pokoju, (lub do mojego pokoju, jeśli spotkanie było u mnie w domu), no a wtedy musiałem się bawić w coś, co kuzyn wymyślił oraz miałem lęk związany z objawami fobii społecznej. Najbardziej wolałem po prostu w nic się wtedy nie bawić, tylko np. pooglądać kreskówki, ale nie zawsze kuzyn chciał, a wtedy nie mogłem się doczekać, żeby zabawa z nim się skończyła. Gdy np. w zerówce, albo w podstawówce na wf-ie była jakaś zabawa, gdzie wszyscy mieli brać udział, to też nie mogłem się doczekać, żeby to się skończyło. Najbardziej stresowały mnie zabawy, gdzie był wygrany i przegrany, a zawsze odczuwałem to tak, że moja przegrana (nawet w zabawie) = porażka, upokorzenie, w dodatku wiedziałem, że w większości takich zabaw zawsze będę ten przegrany.
-
Kończę pić herbatę.
-
Kończę pić herbatę.
-
Ja czasami wtedy wydaję różne odgłosy, zazwyczaj albo głośno oddycham, albo mlaskam, albo stukam o ławę, tapczan, czuję się wtedy bezpieczniej. Ale nie zawsze występuje u mnie typowe uczucie lęku. Czasem mam tak, że przed położeniem się spać, gdy jestem np. w kuchni i zgaszę światło, to czuję silną potrzebę, żeby uciekać z tej kuchni, ale nie zawsze wtedy czuję lęk. Czasem miewam też myśli związane z pisaniem posta na forum: czy zdania zostały dobrze sformułowane, czy zdania są zrozumiałe (ale nie zawsze mam takie myśli). Przed wysłaniem posta wtedy czytam wiele razy swój post i czasem wiele razy coś poprawiam. Ale po wysłaniu i tak się wtedy jeszcze zastanawiam, czy wszystko dobrze napisałem. A możliwość edycji posta tylko przez 15 minut po wysłaniu czasem nasila te myśli.
-
Ja czasami wtedy wydaję różne odgłosy, zazwyczaj albo głośno oddycham, albo mlaskam, albo stukam o ławę, tapczan, czuję się wtedy bezpieczniej. Ale nie zawsze występuje u mnie typowe uczucie lęku. Czasem mam tak, że przed położeniem się spać, gdy jestem np. w kuchni i zgaszę światło, to czuję silną potrzebę, żeby uciekać z tej kuchni, ale nie zawsze wtedy czuję lęk. Czasem miewam też myśli związane z pisaniem posta na forum: czy zdania zostały dobrze sformułowane, czy zdania są zrozumiałe (ale nie zawsze mam takie myśli). Przed wysłaniem posta wtedy czytam wiele razy swój post i czasem wiele razy coś poprawiam. Ale po wysłaniu i tak się wtedy jeszcze zastanawiam, czy wszystko dobrze napisałem. A możliwość edycji posta tylko przez 15 minut po wysłaniu czasem nasila te myśli.
-
Co sprawiło, że czuliście zadowolenie osiągając coś?
mark123 odpowiedział(a) na black swan temat w Psychologia
No to u Ciebie sytuacja jest trochę bardziej pogmatwana. Celem nie jest dyplom tylko nieczepianie się rodziców lub cokolwiek podobnego... No przede wszystkim taki jest cel. -
Co sprawiło, że czuliście zadowolenie osiągając coś?
mark123 odpowiedział(a) na black swan temat w Psychologia
No to u Ciebie sytuacja jest trochę bardziej pogmatwana. Celem nie jest dyplom tylko nieczepianie się rodziców lub cokolwiek podobnego... No przede wszystkim taki jest cel. -
Nie ma na rysunku moich najczęstszych pozycji, ale najbardziej zbliżone to a i c.
-
Nie ma na rysunku moich najczęstszych pozycji, ale najbardziej zbliżone to a i c.
-
Czekam na wieczór, aby zacząć wypełniać pewne pity (choć wcale nie mam ochoty się za to brać).
-
Czekam na wieczór, aby zacząć wypełniać pewne pity (choć wcale nie mam ochoty się za to brać).
-
Ja bez problemu patrzę na ten posiatkowany wzór, za to moja matka w ogóle nie może na to patrzeć i się dziwi, że ja mogę. A ja podczas patrzenia na niektóre wzory na kocach mam wrażenie, jakby one drgały.
-
Ja bez problemu patrzę na ten posiatkowany wzór, za to moja matka w ogóle nie może na to patrzeć i się dziwi, że ja mogę. A ja podczas patrzenia na niektóre wzory na kocach mam wrażenie, jakby one drgały.