mark123
Użytkownik-
Postów
12 773 -
Dołączył
Treść opublikowana przez mark123
-
Moje lęki: - lekki lęk przed ciemnością, - lęk przed relacjami z ludźmi - lęk przed wysokością, - lęk przed zwierzętami czworonożnymi (np. psy, koty), - lęk przed owadami (przede wszystkim osy, pszczoły, bąki i szerszenie), - lęk przed miękkimi przedmiotami z dziurą, - lek przed wyśmianiem - lęk przed krytyką, - lęk przed gniewem, - lęk przed pobiciem (przez rodziców), - lęk przed wyrzuceniem z domu, - lęk przed porażką - lęk przed samodzielnością - lęk przed ryzykiem - lęk przed głośnym śmianiem się
-
piżama kapsel czy nakrętka ?
-
piżama kapsel czy nakrętka ?
-
Co sprawiło, że czuliście zadowolenie osiągając coś?
mark123 odpowiedział(a) na black swan temat w Psychologia
W zależności od sytuacji było tak: albo poczucie że jestem jednym z lepszych, albo poczucie, że jestem jednym z najlepszych, albo poczucie postawienia na swoim, albo uniknięcie ukarania, albo poczucie, że uchroniłem się przed utratą, albo poczucie ulgi, że nie muszę czegoś zrobić jeszcze raz. -
Co sprawiło, że czuliście zadowolenie osiągając coś?
mark123 odpowiedział(a) na black swan temat w Psychologia
W zależności od sytuacji było tak: albo poczucie że jestem jednym z lepszych, albo poczucie, że jestem jednym z najlepszych, albo poczucie postawienia na swoim, albo uniknięcie ukarania, albo poczucie, że uchroniłem się przed utratą, albo poczucie ulgi, że nie muszę czegoś zrobić jeszcze raz. -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
mark123 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Właśnie sprawdziłem plan na stronie mojej uczelni i się okazało, że zajęcia mam od dzisiaj, a nie od jutra. Trudno, nie idę dzisiaj, najwyżej powiem opiekunowi semestru, że zapomniałem spojrzeć w plan. Może rodzice się nie dowiedzą -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
mark123 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Właśnie sprawdziłem plan na stronie mojej uczelni i się okazało, że zajęcia mam od dzisiaj, a nie od jutra. Trudno, nie idę dzisiaj, najwyżej powiem opiekunowi semestru, że zapomniałem spojrzeć w plan. Może rodzice się nie dowiedzą -
[videoyoutube=bksLczwA08Q][/videoyoutube]
-
[videoyoutube=bksLczwA08Q][/videoyoutube]
-
Mój ojciec chyba uważa, że dostałem dużo miłości, bo jakieś kilka lat temu powiedział mi, że nie rozumie, skąd się wzięła u mnie choroba sieroca, skoro miałem okazane dużo miłości. -- 21 lut 2013, 01:13 -- Ja wiele razy odniosłem jakieś wrażenie, że gdyby nie moja matka, to mój ojciec znęcałby się nade mną, jak jego ojciec nad nim.
-
Mój ojciec chyba uważa, że dostałem dużo miłości, bo jakieś kilka lat temu powiedział mi, że nie rozumie, skąd się wzięła u mnie choroba sieroca, skoro miałem okazane dużo miłości. -- 21 lut 2013, 01:13 -- Ja wiele razy odniosłem jakieś wrażenie, że gdyby nie moja matka, to mój ojciec znęcałby się nade mną, jak jego ojciec nad nim.
-
Dla mnie najlepsze byłyby chyba strefy równikowe, jeśli o temperaturę chodzi.
-
Dla mnie najlepsze byłyby chyba strefy równikowe, jeśli o temperaturę chodzi.
-
Nieżyciowy i nieobrotny też jestem od dziecka.
-
Nieżyciowy i nieobrotny też jestem od dziecka.
-
Przy 30 stopniach to nawałnicy śnieżnej by nie było. Ale gdyby np. w ciągu jednego temperatura miała spaść z +30 do np -30 to byłaby mocna supernawałnica, zapewne z tornadami. Najpierw by waliły pioruny, lał deszcz i przechodziły tornada, a gdy temperatura zbliżyłaby się do 0 to ulewny deszcz zamieniłby się w bardzo intensywny śnieg i wtedy byłaby nawałnica śnieżna.
-
Przy 30 stopniach to nawałnicy śnieżnej by nie było. Ale gdyby np. w ciągu jednego temperatura miała spaść z +30 do np -30 to byłaby mocna supernawałnica, zapewne z tornadami. Najpierw by waliły pioruny, lał deszcz i przechodziły tornada, a gdy temperatura zbliżyłaby się do 0 to ulewny deszcz zamieniłby się w bardzo intensywny śnieg i wtedy byłaby nawałnica śnieżna.
-
W moim wypadku powstanie nierozgarniętości wynikało chyba z lęku przed gniewem i krytyką ze strony moich rodziców; nadopiekuńczości mojej matki oraz rozpieszczania przez moją babcię. nadopiekuńczośc ze strony matki i brak wzorców ze strony ojca to pewnie jedna z przyczyn niezaradności przynajmniej u facetów i u mnie też. Ale w młodym wieku bywałem bardziej życiowy niż dziś w wieku 17,18 lat pracowałem w wakacje po 20-ce mi się odechciało. Może gdybym nie poszedłem na dzienne studia tylko do pracy by było lepiej ale to takie gdybanie i usprawiedliwianie się tylko. Teraz to mi już chyba tylko zostało czekanie na śmierć. A ja w zasadzie to od dziecka już jestem nierozgarnięty.
-
W moim wypadku powstanie nierozgarniętości wynikało chyba z lęku przed gniewem i krytyką ze strony moich rodziców; nadopiekuńczości mojej matki oraz rozpieszczania przez moją babcię. nadopiekuńczośc ze strony matki i brak wzorców ze strony ojca to pewnie jedna z przyczyn niezaradności przynajmniej u facetów i u mnie też. Ale w młodym wieku bywałem bardziej życiowy niż dziś w wieku 17,18 lat pracowałem w wakacje po 20-ce mi się odechciało. Może gdybym nie poszedłem na dzienne studia tylko do pracy by było lepiej ale to takie gdybanie i usprawiedliwianie się tylko. Teraz to mi już chyba tylko zostało czekanie na śmierć. A ja w zasadzie to od dziecka już jestem nierozgarnięty.
-
Dlaczego końca świata ? Po prostu lubię upały, temperaturę +30 w cieniu (z resztą dla mnie to jeszcze nie upał, tylko duże ciepło), to jakoś poprawia mi samopoczucie. Za to temperatura poniżej +15 to już dla mnie dość zimno. Nawałnice też bardzo lubię, lubię gdy się błyska, grzmi, wieje i ulewny deszcz zalewa ulice. Szkoda tylko że w mojej okolicy takie bardzo porządne nawałnice zdarzają się około raz na niecałe 10 lat, a w niektórych regionach Polski czasem kilka razy w roku.
-
Dlaczego końca świata ? Po prostu lubię upały, temperaturę +30 w cieniu (z resztą dla mnie to jeszcze nie upał, tylko duże ciepło), to jakoś poprawia mi samopoczucie. Za to temperatura poniżej +15 to już dla mnie dość zimno. Nawałnice też bardzo lubię, lubię gdy się błyska, grzmi, wieje i ulewny deszcz zalewa ulice. Szkoda tylko że w mojej okolicy takie bardzo porządne nawałnice zdarzają się około raz na niecałe 10 lat, a w niektórych regionach Polski czasem kilka razy w roku.