Skocz do zawartości
Nerwica.com

mark123

Użytkownik
  • Postów

    12 773
  • Dołączył

Treść opublikowana przez mark123

  1. mark123

    Na co masz ochotę?

    Na ciasto mojej babci.
  2. mark123

    Co dziś na obiad?

    To, co każdego dnia: filet z piersi z kurczaka, ziemniaki, surówka
  3. mark123

    Co dziś na obiad?

    To, co każdego dnia: filet z piersi z kurczaka, ziemniaki, surówka
  4. mark123

    Co teraz robisz?

    Kończę śniadanie i zastanawiam się, czy otworzyć energetyk.
  5. mark123

    Co teraz robisz?

    Kończę śniadanie i zastanawiam się, czy otworzyć energetyk.
  6. mark123

    X czy Y?

    Dr House zupa z kluskami czy zupa z ryżem ?
  7. mark123

    X czy Y?

    Dr House zupa z kluskami czy zupa z ryżem ?
  8. mark123

    X czy Y?

    film asteroida czy kometa ?
  9. mark123

    X czy Y?

    film asteroida czy kometa ?
  10. mark123

    Moje Emocje DDA

    Nie, nie rozumiem ich w ogóle, a szczególnie dziwnie działającego mechanizmu który odpowiada u mnie za regulowanie emocji. Obecnie staram się uciekać od niektórych emocji popadając w... no właśnie nie wiem w co konkretnie. Odnoszę jak na razie wrażenie, że te od których uciekam znikają w jakiejś czarnej dziurze. Też tak miewam, nie wiem też, co konkretnie czuję do rodziców. Ja jeszcze kilka lat temu miałem pogląd, że rodzice mają rację i dzieci mają się ich zawsze słuchać. Obecnie myślę już chyba inaczej, ale gdy widzę w telewizji albo na dworze dzieci czy nastolatków, którzy nie słuchają się rodziców, a tym bardziej z nimi kłócą, to czuję jakąś jakby wrogość do nich, do płaczących dzieci w sumie też, też mnie to denerwuje, a w momencie gdy akurat sobie pomyślę o tym, że ja jako dziecko byłem strasznym beksą (czasem z byle pierdoły, gdyby popatrzeć na to z boku), to czuję do siebie jakby wrogość, pewien gniew; byłem nią mniej więcej do 12 roku życia, potem moje poglądy zaczęły się zmieniać, że płacz to słabość i strach) Jako dziecko byłem zazwyczaj i tak posłuszny rodzicom i bardzo nie lubiłem rówieśników, którzy sobie robili co chcieli, ale gdy miałem jakieś 10-11 lat to miałem okres, że gdy bywałem w mieszkaniu u babci, a rodzice byli u siebie w mieszkaniu, to wpadałem w ogromną wściekłość, gdy pies nie chciał mnie posłuchać (chyba nie lubiłem nieposłuszeństwa u "kogoś", kto jest niższy "rangą"), ale potem mi to przeszło i już nie wpadałem we wściekłość. Zresztą mój ojciec też nie lubił nieposłuszeństwa także u psów i chyba jeszcze bardziej niż ja. Szczególnie raz to bardzo wyraźnie pokazał, może nie będę pisać, co zrobił i ja raczej tego osobiście nie widziałem, ale wiem to od ojca, bo się wychwalał, jak nauczył psa posłuszeństwa. -- 20 lut 2013, 01:39 -- Czasem też miewam coś takiego, że gdy ktoś ma przyjść o konkretnej godzinie, a się spóźnia; albo coś konkretnego jest zaplanowane na daną godzinę i to się z opóźnia to czuję dziwny niepokój i ból brzucha i nie wiem, dlaczego tak mam. Czy ktoś z Was ma coś takiego ?
  11. mark123

    Moje Emocje DDA

    Nie, nie rozumiem ich w ogóle, a szczególnie dziwnie działającego mechanizmu który odpowiada u mnie za regulowanie emocji. Obecnie staram się uciekać od niektórych emocji popadając w... no właśnie nie wiem w co konkretnie. Odnoszę jak na razie wrażenie, że te od których uciekam znikają w jakiejś czarnej dziurze. Też tak miewam, nie wiem też, co konkretnie czuję do rodziców. Ja jeszcze kilka lat temu miałem pogląd, że rodzice mają rację i dzieci mają się ich zawsze słuchać. Obecnie myślę już chyba inaczej, ale gdy widzę w telewizji albo na dworze dzieci czy nastolatków, którzy nie słuchają się rodziców, a tym bardziej z nimi kłócą, to czuję jakąś jakby wrogość do nich, do płaczących dzieci w sumie też, też mnie to denerwuje, a w momencie gdy akurat sobie pomyślę o tym, że ja jako dziecko byłem strasznym beksą (czasem z byle pierdoły, gdyby popatrzeć na to z boku), to czuję do siebie jakby wrogość, pewien gniew; byłem nią mniej więcej do 12 roku życia, potem moje poglądy zaczęły się zmieniać, że płacz to słabość i strach) Jako dziecko byłem zazwyczaj i tak posłuszny rodzicom i bardzo nie lubiłem rówieśników, którzy sobie robili co chcieli, ale gdy miałem jakieś 10-11 lat to miałem okres, że gdy bywałem w mieszkaniu u babci, a rodzice byli u siebie w mieszkaniu, to wpadałem w ogromną wściekłość, gdy pies nie chciał mnie posłuchać (chyba nie lubiłem nieposłuszeństwa u "kogoś", kto jest niższy "rangą"), ale potem mi to przeszło i już nie wpadałem we wściekłość. Zresztą mój ojciec też nie lubił nieposłuszeństwa także u psów i chyba jeszcze bardziej niż ja. Szczególnie raz to bardzo wyraźnie pokazał, może nie będę pisać, co zrobił i ja raczej tego osobiście nie widziałem, ale wiem to od ojca, bo się wychwalał, jak nauczył psa posłuszeństwa. -- 20 lut 2013, 01:39 -- Czasem też miewam coś takiego, że gdy ktoś ma przyjść o konkretnej godzinie, a się spóźnia; albo coś konkretnego jest zaplanowane na daną godzinę i to się z opóźnia to czuję dziwny niepokój i ból brzucha i nie wiem, dlaczego tak mam. Czy ktoś z Was ma coś takiego ?
  12. mark123

    zadajesz pytanie

    Zmienić sobie mózg Czy lubisz duszone ziemniaki ?
  13. mark123

    zadajesz pytanie

    Zmienić sobie mózg Czy lubisz duszone ziemniaki ?
  14. mark123

    X czy Y?

    fizyka cząstki czy fale ?
  15. mark123

    X czy Y?

    fizyka cząstki czy fale ?
  16. mark123

    Co teraz robisz?

    No to zależy od firmy, skład i tak jest wszędzie podobny, ten o nazwie Tiger akurat kosztuje około 3 zł. Smaki są różne, jest też energetyk o smaku kawy
  17. mark123

    Co teraz robisz?

    No to zależy od firmy, skład i tak jest wszędzie podobny, ten o nazwie Tiger akurat kosztuje około 3 zł. Smaki są różne, jest też energetyk o smaku kawy
  18. mark123

    Co teraz robisz?

    Energetyki kosztują od około 1 zł do około 5 zł za puszkę (zależy od firmy). Ale dla mnie są dobre w smaku no i działają szybciej niż kawa, z resztą kawa i tak jest dla mnie niedobra
  19. mark123

    Co teraz robisz?

    Energetyki kosztują od około 1 zł do około 5 zł za puszkę (zależy od firmy). Ale dla mnie są dobre w smaku no i działają szybciej niż kawa, z resztą kawa i tak jest dla mnie niedobra
  20. mark123

    Co teraz robisz?

    A po co pić kawę, lepszy energetyk
  21. mark123

    Co teraz robisz?

    A po co pić kawę, lepszy energetyk
  22. Moja matka też czasem wrzeszczy, tyle że ona robi to bardziej płynnie (czyli mniej intensywnie, ale dłużej), a ojciec bardziej skokowo (czyli bardziej intensywnie, ale krócej).
  23. Moja matka też czasem wrzeszczy, tyle że ona robi to bardziej płynnie (czyli mniej intensywnie, ale dłużej), a ojciec bardziej skokowo (czyli bardziej intensywnie, ale krócej).
×