mark123
Użytkownik-
Postów
12 773 -
Dołączył
Treść opublikowana przez mark123
-
Ja w aspekcie radzenia sobie z problemami też jestem rozpieszczony (przez matkę). Obecnie jej nadopiekuńczość, kontrola czasem jest mi na rękę, a czasem mnie wkurza, ale wtedy, gdy mnie wkurza i tak sprzeciwić się nie umiem, bo zostałem wychowany, że mnie nie wolno.
-
Ja bym był chyba bardziej zaradny, gdyby bardziej wychowywał mnie ojciec, a nie bardziej matka, też bym był zaburzony, ale może zaradny. On toleruje moją niezaradność, bo nie chce stresować mojej matki. Powiedział mi kiedyś, że gdyby nie matka, to robiłby mi w dzieciństwie to, co jego ojciec robił jemu. Gdy kilka lat temu moja matka była na operacji w szpitalu, to po wypiciu ojciec zachowywał się trochę inaczej, niż gdy moja matka jest w domu. To była kilka dni, wtedy chciałem być dużo poza domem.
-
Mnie najbardziej denerwowała pielęgniarka, która przychodziła do mnie w nocy, budziła mnie, by zmienić mi kroplówkę, albo wstrzyknąć coś do wenflonu, no a ja chciałem spać. Poranne mierzenie gorączek też mnie denerwowało, bo było zbyt wcześnie. Jeszcze był tam taki jeden, co chciał ze mną gadać, a ja wtedy już się bałem rozmów z rówieśnikami i musiałem jakoś to przerywać, było to uciążliwe dla mnie.
-
Ja na ustnym polskim miałem taką trzęsawkę, że chyba widziała to komisja, a gdy przekazywałem komisji plan prezentacji, tak mi ręce tak latały, że miałem ochotę się zapaść pod ziemię, a jąkałem się tak, że to chyba cud, że komisja mnie zrozumiała. Zdałem z ledwością na 30%. Na obronie lęk może być jeszcze większy, poza tym mój poziom wiedzy jest niski, studiuję na niszowej uczelni, a i tak jestem tam jednym z kiepskich studentów, zaliczam przedmioty z ledwością na 3, mam też jeden warunek. W dodatku dziś pewien wykładowca powiedział, że komisja też zwraca uwagę, w jaki sposób student na nią patrzy (w sensie, że powinien patrzeć z szacunkiem), no a ja się nie rozdwoję i albo będę się skupiał na obronie, albo na tym, jak mam patrzeć na komisję. W ogóle to poszedłem na studia, bo musiałem, ale wiedziałem, że się nie nadaję. Kiedyś z wiedzą było u mnie trochę lepiej, bo do 1 klasy liceum włącznie byłem uczniem zazwyczaj czwórkowym, albo czwórkowo - piątkowym, w zależności od przedmiotu, trójki i dwójki też się zdarzały, ale bardzo rzadko. A od 2 klasy liceum straciłem zdolność uczenia się i stałem się uczniem zazwyczaj dwójkowo - trójkowym, ale jedynki też się często zdarzały.
-
Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...
mark123 odpowiedział(a) na madeline20 temat w Nerwica natręctw
Przeanalizowałem ostatnio jeszcze parę rzeczy i doszedłem do wniosku, że mogę mieć mocno zaburzoną "integrację" pomiędzy fizjologicznym podnieceniem seksualnym, a tym co rzeczywiście czuję emocjonalnie. -- 12 kwi 2013, 13:42:10 -- Fizjologiczna aktywność seksualna mojego organizmu chyba "oderwała się" od prawdziwych pragnień seksualnych i pojawia się patologicznie niezależnie od tego, czy w danym momencie rzeczywiście czuję takie pragnienie, czy czuję coś innego. -
Mnie się przede wszystkim wieczorem włącza taka jakby potrzeba, może przymus szeptania do siebie. Nie zawsze dialogi, które prowadzę ze sobą mają pełny sens. Czasem myślę lub szepczę coś, a potem coś całkiem innego, a dopiero potem odpowiadam na to co myślałem/szeptałem najpierw. Czasem prowadzę też śmieszne dialogi i zaczynam się śmiać.
-
Chciałbym wrócić do dzieciństwa do momentów spędzonych u babci. Akurat to chciałbym przeżyć jeszcze raz tak, jak było.
-
Ja mam tak, że w realu czuję taką jakby niechęć do ludzi spożywających alkohol.
-
Ja mam tak, że czuję potrzebę zwracania na siebie uwagi, czasem silną, czasem słabą. Ale tak czy tak, staram się to powstrzymywać i nie robić nic, by się komuś rzucić w oczy. A gdy jednak ktoś zwróci na mnie uwagę, to czuję się jakiś taki... osaczony. Nie znosiłem pobytów w szpitalu. No tylko jedna rzecz mi się podobała, zupa mleczna na śniadanie.
-
Ja bym chyba nie chciał przeżywać na nowo dzieciństwa inaczej. Może i wiem (częściowo), co należałoby zmienić, ale nie wiem, jak. Ja się kiedyś zastanawiałem, jaki gatunek muzyki odwzorowywałby najlepiej moje problemy, ale jednak nie wiem, jaki.
-
Ja bym chciał coś innego. Chciałbym sobie przypomnieć swoje pierwsze 5 lat dzieciństwa, a następnie dokładnie je przeanalizować, na koniec dokonać pełnej analizy całego dzieciństwa. Co do piosenki, to nigdy nie słuchałem takiej muzyki. W dzieciństwie słuchałem Bohdana Smolenia i Budki Suflera.
-
[videoyoutube=waXx9k7_2_0][/videoyoutube]
-
Do obrony pracy dyplomowej został jeszcze rok, a ja już na myśl o obronie odczuwam czasem lęk. Tym bardziej, jak sobie przypomnę, jak to wyglądało na maturze ustnej.
-
herbata nadajnik czy odbiornik?
-
Ja się czasem śmieję, gdy jestem wściekły, albo czuję się bezradny albo się czymś stresuję. Wtedy też staram się śmiać, nie wydając z siebie dźwięku.
-
Ja sobie nie przypominam, abym dialogi wewnętrzne prowadził w dzieciństwie, prowadzę je od kilku lat i w ciągu tych lat przybrały na sile. Czasem od początku prowadzę je świadomie, a czasem po chwili sobie uświadamiam. Ja je czasem mówię szeptem.
-
Ja miałem tak, że bardziej lubiłem przebywać w domu u mojej babci niż z rodzicami. Jakoś czułem się tam lepiej i tak jakby bezpieczniej.
-
A być może każdy rodzic ma inny powód. Ja mam hipotezę, dlaczego mój ojciec nie chce chodzić do lekarzy, ale to tylko hipoteza.
-
U mnie punkt kulminacyjny porównywania się mam miejsce podczas robienia zadań z kimś w grupie i wtedy do tej osoby/tych osób się najbardziej porównuję.
-
A u mnie matka śmieje się normalnie, natomiast ojciec dość rzadko.
-
Ja obecnie mam czasami nawet tak, że wystarczy, że ktoś się o mnie lekko otrze, to czuję złość. Ale zaś w mojej głowie, w moich fantazjach lubię przytulanie. W fantazjach zazwyczaj przytulam do siebie wymyślone osoby z zaburzoną psychiką lub zmartwione czymś. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy fantazje te mocno przybrały na sile, nie wiem dokładnie, czemu. Podczas takich fantazji dodatkowo pojawia się u mnie fizjologiczne podniecenie seksualne.
-
To, że chcę zadać pytanie odnośnie pewnej rzeczy, której się boję, ale boję się też konsekwencji zadania tego pytania.
-
Mnie też się tak czasem zdarza z takimi myślami, że się po chwili zorientuję (ale częściej jestem chyba świadomy od początku, tak mi się wydaję). A gdy się zorientuję, to w zależności od tego, co to za dialog, to albo go dalej kontynuuję, albo staram się myśleć o czymś innym.
-
Ja jak na razie nie potrafię "zidentyfikować", czy otrzymałem od matki za mało uczucia, czy za dużo, czy w sam raz.
-
obrażanie Boga w myślach przez nerwicę?
mark123 odpowiedział(a) na znerwicowana92 temat w Nerwica natręctw
No dla mnie też jest to dziwne, nie mam pojęcia, dlaczego miałem takie myśli. NN jest jednym z zaburzeń, które u siebie podejrzewam.