Skocz do zawartości
Nerwica.com

lukk79

Użytkownik
  • Postów

    923
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez lukk79

  1. Trochę się odmieniło poprzez zyskanie świadomości siebie samego, każdy pewnie ma inną drogę do tego, ja przez całe lata wybierałem to co mnie mniej więcej interesowało. Nie wiem dokładnie co masz na myśli mówiąc "chorągiewka", jeśli postrzegasz to podobnie do mnie, to dzięki tej świadomości siebie zacząłem zwracać większą uwagę na to jak dana sytuacja na mnie wpływa, po prostu jak się z tym czuję (tak jak na terapii). No i się okazywało, że coś mi się bardziej podoba, to złości, a tamto nie, itd., przy czym trzymałem się zasady, że nie winię siebie za nic co było trudne na początku. Piszesz, że u Ciebie kwestia bliskości ulegała poprawie, a co rozumiesz przez bliskość? Ja przez to rozumiem dłuższy związek z kimś, a tego nie zmieniłem, nie wiem więc czy to co piszę będzie odpowiedzią na Twoje pytania. Jeśli przez bliskość rozumieć więcej kontaktów z ludźmi (kiedy między nimi nie czuję się jak ta "chorągiewka") to na pewno dużo się u mnie zmieniło. I jak już to poznałem to teraz chcę być sobą zawsze ale to męczy jak się może domyślasz. Też skończyłem niedawno terapię (12 tyg. grupową), 3 m-c temu i od tego czasu niemal każdego dnia widzę jak duży mam problem z tą prawdziwą bliskością, czyli związkiem, na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie żeby to mogło się zmienić ale b. chcę żeby się zmieniło. Powiem Ci, że tak jak czytam Twoje dwie pierwsze wypowiedzi to ja na przestrzeni lat miałem podobne analizy i tak dalej. Wydaje mi się, że to kwestia zaburzeń, mam stwierdzone podobne do Twoich. Nie wiem skąd się to bierze, ja jak teraz sięgam, czasem daleko, wstecz to widzę siebie jako kogoś "nieokreślonego", tak jakbym teraz miał kształtować swoją osobowość. Pamiętam pewne zdanie z jakiegoś filmu amerykańskiego, usłyszane bardzo dawno temu, kiedy była scena, że jeden gość przedstawiał swojemu koledze jakieś grono osób, i tak przedstawia każdego po kolei i przy jednym gościu powiedział tylko "to John, miał pecha urodzić się bez osobowości" i przedstawia dalej innych. Pamiętam to zdanie bo odniosłem je wtedy do siebie i dzisiaj też odnoszę. Wcale mi się to nie podoba, to nawet dość przerażające. Piszesz: Kolejny raz czuje że mam wiele klocków w układance, lecz nie moge wszystkiego zgrać do kupy i przestać sie ciągle oglądać, bo coś jest niejasne, niezrozumiałe, nie ma wytłumaczenia... - to dla mnie znajome chociaż już jakby poradziłem sobie z tym, ale piszę "jakby" czyli znowu nie jestem pewien. Każdy dzień ostatnio taki. . U mnie było tak samo, dałem sobie spokój na razie z próbą bycia z kimś, staram się rozmawiać z dziewczynami normalnie, bo tak jak kiedyś rozmawiałem z nimi mało to teraz budzę w nich zwyczajnie jakieś przerażenie. Kiedy już doprowadzę do sytuacji, że rozmawiamy to jak zaczynam widzieć, że ona się mną interesuje to pojawia się we mnie chaos, tak jakbym wiedział, że taka sytuacja nie będzie miała miejsca długo, że coś co ona traktuje jako normalność dla mnie jest ciągłym wysiłkiem by tą normalność zachować. Czytałeś trochę o tych zaburzeniach osobowości, odkrywasz coś w sobie?
  2. Opis jaki zamieściłeś to momentami jakbym czytał siebie. Przy takich mieszanych zaburzeniach osobowości to trochę się nie dziwię, że czujesz rozdarcie jeśli chodzi o bliskie kontakty, też mam z tym problem.
  3. evamari, witaj no to prawda co piszesz buka, te soki to porażka i lepiej kompoty robić. albo z koncentratu, jakiś dobry znaleźć. z sokowirówki podobno jest opłacalnie ale chyba musi być dobry sprzęt. a Ty, veganka, mówiłaś że wyciskasz sama sok czasem, to taką ręczną maszynką? na pewno dobrze przyswajalnym źródłem magnezu są pestki słonecznika - 100 g zapewnia 97% dziennego zapotrzebowania!, a sezam - 123%!! poza tym suszone daktyle i... jarmuż (100 g - 39%) ale trudno go dostać, chyba w marketach powinien być mrożony. http://veganworkout.org.pl/top-10-produktow-roslinnych-o-ktorych-warto-pamietac/
  4. olej jest the best! wyciągnął mnie z depresji, tylko musi być wysokolinolenowy a tu ciekawostka: Żmijowiec babkowaty (echium plantagineum). Suplement z tej rośliny jest 5 razy silniejszy niż olej lniany. Żmijowiec babkowaty, chętnie bym został etnobotanikiem.
  5. siemię lniane, brokuły, orzechy włoskie, siemię można dodawać jako posypkę do różnych pierdół: kanapek, sałatek, posypać ziemniaki, cokolwiek :) a tu z cyklu: jak być 100 % wegan , trochę ciężko, Dr witta piłem całkiem niedawno http://weganskiepysznosci.blogspot.com/2013/06/uwaga-na-soki-klarowane-zelatyna-agros.html jestem ciekawy czemu nie ma podane w składzie.
  6. http://leczniczykolagen.pl/wplyw-diety-na-ilosc-kolagenu-w-skorze/ jeśli potrzebujesz zadziałać na jakąś konkretną część stawu, najlepiej myślę będzie spytać dietetyka. Mówi się o rybach: "Choć rybi kolagen charakteryzuje się aktywnością biologiczną, to nie polega ona na bezpośrednim uzupełnianiu powstających niedoborów kolagenu w organizmie. Preparaty kolagenowe mają zdolność głębokiego wnikania w skórę i intensywnego działania na struktury kolagenowe, pobudzając fibroblasty do zwiększenia ilości produkowanych białek. Tak więc rybi kolagen tylko wspomaga produkcję białka w organizmie, a nie uzupełnia go." Kolagen po spożyciu, czy to w formie naturalnej, czy suplementu, jak każde inne białko jest trawiony w układzie pokarmowym do aminokwasów (i w pewnym stopniu do cząsteczek składających się z kilku aminokwasów). To jak następnie organizm rozdysponuje je w tkankach ciała, i jakie białka z nich wytworzy, zależy od metabolizmu w danym momencie, a nie ich źródła. To znaczy, że te same aminokwasy mogą pochodzić z dowolnych innych produktów, a wpływ na stawy będzie taki sam – czyli bezpośrednio żaden Na temat kwasu hialuronowego trzeba by więcej poszukać, "można już znaleźć na rynku kwas hialuronowy nowej generacji, uzyskany z fermentacji materiałów roślinnych. Bardzo dobrze przyswajalny przez organizm." veganka, warto zwrócić uwagę na takie produkty jako źródło magnezu: kakao ok. 420 mg/100g kasza gryczana 220 mg/100g groch, fasola, orzechy 100 - 185 mg/100g płatki kukurydziane i owsiane129 mg/100g ciemne pieczywo 100 - 120 mg/100g makarony ok. 65 mg/100g soja 250 mg/100g banany 27 mg/100g Obliczono, że na przyrost 1 kg mięśni potrzeba około 200 mg magnezu, a na przyrost każdego kg masy ciała 300 mg. Zalecane dzienne spożycie - mężczyźni 370 mg, kobiety 300 mg. Sportowcy nawet ponad 1000 mg
  7. http://poweredbyfruits.pl/2012/07/06/dr-graham-o-witaminie-b12/ - tu jest fajnie opisana B12, bardzo ciekawe, myślę, że dość dobrze wyczerpuje temat. Fajnie napisał o glonach, podobnie jak veganka - "kto by jadł takie rzeczy" Trzeba by zatem poszukać jakiegoś dobrego suplementu B12 bo jednak trochę strach, ja mam teraz ze Stanów firmy Good'n Natural i podobno jest bardzo dobry. Jest jeszcze kwestia witaminy D, powinno się ją suplementować (forma roślinna tej witaminy w formie suplementu to D2) w okresie zimowym, właściwie każdy powinien.
  8. Można spytać jakie masz rozpoznanie po ukończonej terapii?
  9. lukk79

    Witajcie

    Witaj KaLa001
  10. Co do książek to "Nowoczesne zasady odżywiania" opisuje kilkunastoletnie, największe przeprowadzone jak dotąd badanie wpływu żywności roślinnej i odzwierzęcej na zdrowie, pierwsze strony książki to kilkanaście rekomendacji najbardziej znaczących instytucji i naukowców zajmujących się obecnie żywieniem. Tam też jest na temat jajek. Fajna jest książka "300 przepisów kuchni wegańskiej", w obszernym wstępie jest w pigułce opisane jak poszczególna żywność na nas działa, poza tym fajne przepisy. "Jedz i biegaj" Scott'a Jurka mówi dużo o prawidłowym żywieniu, Scott jest weganinem i kilkukrotnym mistrzem maratonów. Poza tym sporo broszur się ukazuje, "Weganizm w sporcie", "Mali wegetarianie, czyli dzieci na diecie wegańskiej i wegetariańskiej", strona weganworkout.com gdzie jest dużo informacji o zdrowiu. W ogóle to polecam książke "O zakochanych psach i zazdrosnych małpach", jest niezwykła :) Jajka od wiejskich kur to oczywiście inna bajka tylko, że nie jest możliwa do pogodzenia obecna konsumpcja i podaż z takich gospodarstw. Może korzystać z nich gospodarz i co najwyżej jego sąsiedzi, mają na swoje potrzeby ale jak zaczynają wchodzić w to pieniądze to... Zawsze mi się wydaje, że w momencie większego popytu na eko jajka automatycznie musi zwiększyć się wydajność, a co dalej to wiadomo ale nie wiem czy dobrze rozumuję Ja schudłem sporo, mam 181 cm i ważę 65-66 kg, teraz wg wskaźnika jestem na granicy "niedowaga-waga prawidłowa", jeszcze po stronie "prawidłowej" ale wolałbym przybrać ze 2 kg, ale ogólnie czuję się z tym bardzo dobrze. Na początku ważyłem więcej ale po krótkim epizodzie witariańskim waga poleciała i tak już zostało. Nie wiem co będzie dalej, póki mam wybór to z niego korzystam i patrzę gdzie mnie to zaprowadzi, wygląda na to, że weganizm będzie coraz bardziej traktowany jako coś normalnego, w sensie zwyczajnego, ja sam już to tak traktuję. kasiątko, ja nie używam do przyprawiania Kucharka itp., stosuję głownie te co opisała veganka, poza tym na parapecie rośnie mi bazylia, koper, pietruszka i rukola. [attachment=0]w sporcie.jpg[/attachment]
  11. Nowe leki przechodzą trzy podstawowe fazy testowania: modelowanie in vitro (probówka) oraz in silico (komputer), testy na zwierzętach i w końcu próby na ludziach. Naukowy przegląd eksperymentów na zwierzętach zamieszczony w magazynie Reviews on Recent Clinical Trials (2008 r.) ukazuje, że "przyczyniają się one w bardzo niewielkim stopniu do postępu w medycynie człowieka": spośród 20 publikacji na temat przydatności eksperymentów na zwierzętach, jedynie 2 wykazały znaczący ich udział w rozwoju klinicznych terapii, przy czym jedno z nich nie było jednoznaczne (w tym eksperymenty na szympansach, gatunku, który uważany jest za najbardziej przydatny w badaniach mających przewidywać reakcje człowieka na daną substancję). Siedem dodatkowych badań nie wykazało użyteczności testów na zwierzętach w wiarygodnym przewidywaniu toskykologicznych skutków u ludzi, takich jak rakotwórczość czy teratogenność. Historia eksperymentów na małpach naczelnych jest fatalna: 80 szczepionek przeciwko AIDS nie zadziałało w próbach na ludziach, mimo, że były one skuteczne w testach na małpach naczelnych; tak samo 150 leków przeciwko udarowi. Eksperymenty na małpach naczelnych, w tym na małpach człekokształtnych, nie pomogły stworzyć leków na żadną z naszych głównych śmiertelnych chorób, jak choroby serca, raka, czy malarię. Wprowadzenie szczepionki przeciwko polio zostało “znacznie opóźnione, ponieważ eksperymenty na małpach, w badaniach nad tą chorobą, wprowadziły w błąd lekarzy. Aspiryna, najpopularniejszy lek na świecie, nic nie zawdzięcza testom na zwierzętach, tak samo jak środki znieczulające, antydepresanty, leki przeciwko AIDS. Wszystkie, stosowane obecnie leki i terapie, odkryto dzięki przenikliwej obserwacji pacjentów, pomysłowej i nowoczesnej technologii oraz pionierskim eksperymentom. Każdy gatunek funkcjonuje według specyficznego planu fizjologicznego i unikalnego kodu genetycznego. Podobieństwa oczywiście istnieją, jednak często są one zwodnicze. Nawet sami wiwisektorzy, coraz częściej przyznają, że nie wiedzą, czy rezultaty wykonywanych przez nich eksperymentów mogą posiadać praktyczną wartość dla ludzi. Testy na zwierzętach w połowie przypadków nie przewidują ryzyka uszkodzenia płodu przez lek lub inny środek chemiczny u ciężarnych kobiet. Potencjalne teratogeny – leki i chemikalia, które mogą spowodować wady okołoporodowe – są testowane na zwierzętach m.in. na myszach, królikach, psach i małpach. Żadne z tych testów nie są w stanie przewidzieć, jak te substancje zadziałają na ludzki organizm. “Można powiedzieć, że testy na zwierzętach dają nam pewność porównywalną do rzutu monetą” jak stwierdził Dr Jarrod Bailey z University of Newcastle Upon Tyne School of Population and Health Sciences. Jak stwierdził Bailey, odpowiedzią jest technologia bazująca na testach in vitro. „Testy z użyciem embrionalnych komórek macierzystych są bardziej efektywne w wykrywaniu substancji potencjalnie toksycznych dla ludzkich płodów niż eksperymenty na zwierzętach” Zakończenie badań na małpach naczelnych (nie mówiąc o innych gatunkach zwierząt) przyniosłoby korzyść medycynie ludzkiej poprzez przerwanie napływu niepewnych danych oraz skierowanie funduszy w kierunku bardziej odpowiednich i godnych zaufania metod. Chodzi o obserwacje i badania chorych (ludzi) oraz badania DNA, zapewniające wiarygodne i użyteczne informacje, na których można opierać dalsze badania i odnosić ich wyniki do praktyki klinicznej: mikromacierze oraz inne metody badań DNA; proteomiki, metabolomiki; komputerowe i matematyczne modele; empidemiologia; badania kliniczne; niezliczone techniki in vitro biologii molekularnej; mikrodozowniki; technologie scanningowe, specjalnie hodowane ludzkie tkanki, mikrofluidy, sztuczny układ immunologiczny w probówce, autopsja i biopsja, badania na komórkach macierzystych, nowoczesne, nieinwazyjne badania obrazowe, post-marketing drug surveillance (badania porejestracyjne). Kompanie farmaceutyczne przeprowadzają testy na zwierzętach głównie po to, by przestrzegać rządowych regulacji. Obecnie wciąż funkcjonuje schemat myślowy, że to co przetestowano na zwierzętach jest bezpieczne. Zasadniczo testy na zwierzętach zapewniają kompaniom farmaceutycznym możliwość uchylenia się od odpowiedzialności w sytuacjach, gdy lek zabija lub szkodzi ludziom. Umożliwiają im również uniknięcie kosztów przeprowadzania prób klinicznych na taką skalę, na jaką powinny być przeprowadzone. Naukowcom zaś eksperymenty na zwierzętach dają łatwą sposobność na publikowanie swoich prac i tym sposobem torują ich kariery zawodowe. Testy na zwierzętach są kontynuowane ze względu na staromodne ponad 60-cio letnie przyzwyczajenia, ze względów prawnych, jak i interesów w które są zamieszane różne osoby, także ze świata politycznego. -- 19 cze 2013, 08:21 -- Więcej na temat alternatyw i informacji o testach jest na www.stoptestom.info, na www.notest.pl jest lista firm testujących i nie.
  12. ja nastawiłem ogórki na małosolne, duży słoik. kasiątko, daj znać czy są grzyby
  13. Witaj Może porozmawiaj z jakimś terapeutą, powiedz mu to co napisałeś tutaj, powinien się zorientować "co z Tobą".
  14. Po co, hm. Może np. po to żeby spróbować przeżyć coś innego, wiele osób, które jadą na warzywach mówi o ciekawej przemianie jaka się w nich dokonuje. Dbać o swoje zdrowie by żyć jak najdłużej, to znaczy żyć tyle ile nasz własny organizm jest w stanie. By zmieniać nasz świat, wiele inicjatyw które chronią zwierzęta wychodzi od ludzi rezygnujących z mięsa. Każdy ma swoje indywidualne powody, na forum wegetarianie.pl czy forum empatii można poczytać wypowiedzi tych co tak wybrali. Warto też odkryć różne smaki bo pozostając na diecie tradycyjnej raczej mała jest szansa na odkrywanie czegoś nowego. Czasem jedna przyprawa potrafi zaskoczyć, sprawić że się stajemy pasjonatami jakiejś potrawy. -- 17 cze 2013, 23:24 -- Polecam mleko z orzechów laskowych, piłem dziś pierwszy raz i jest boooskie. Firmy Alpro. -- 17 cze 2013, 23:25 -- Polecam mleko z orzechów laskowych, piłem dziś pierwszy raz i jest boooskie. Firmy Alpro.
  15. lukk79

    Witam

    Witaj WaLLenrod :)
  16. Dużo zależy od Ciebie, tym bardziej, że wewnątrz czujesz, że jesteś bardziej po środku tylko nie potrafisz tego wprowadzić w życie. Na pewno znasz jakiś sposób, na pewno nie da się od razu ale warto znów by się znaleźć chociaż przez jakiś czas w tym stanie "pośrodku".
  17. Może olej to wszystko? Pogódź się z tym jak jest, że nie możesz mieć póki co nikogo. Tak tylko piszę, sam się zastanawiam nad sobą, nad swoim JA. Warto docenić to co masz, pieniądze (które w jakiś sposób mogą umilić to życie), jak pracujesz to też spoko - znaczy dajesz radę a to dużo i powinieneś być dumny z siebie. W ogóle to warto być dumnym z siebie. Zawsze jest ktoś kto ma podobnie, to znaczy źle, tak mi się wydaje, i to też jakaś pociecha. Że to nie nasza wina.
  18. hej julienmolko, jak się Tobie teraz wiedzie?
  19. marcol13, nie są związane z masturbacją, wcześniej tak myślałem. Więc, jak pisałem wcześniej, warto przestać żeby zyskać szerszą perspektywę, zobaczysz na ile to jest Ci potrzebne, na ile zakłóca funkcjonowanie a na ile nie itd.
  20. marcol13, na pewno zauważysz zmiany w samopoczuciu, warto robic takie absencje bo trochę się perspektywa zmienia, to podobnie jak z innymi używkami.
  21. lukk79

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=wtj23SIc6hk][/videoyoutube]
  22. no właśnie, kolega artinen dobrze mówi. Teraz internet stwarza fajną możliwość odezwania się do kogoś, przypomnienia o sobie znajomym. I pewnie znajdzie się jakaś okazja żeby razem gdzieś wyjść a potem to już poleci. Daj znać, Lutece jak Ci poszło :)
  23. taki znak równości to przez kapitał bardzo pożądana sprawa, wiesz veganka kto jest najgorszym wrogiem dla budżetu, nie pijący, nie używający leków witarianin. najlepiej jest tak jak jest [videoyoutube=KjGWeqXwDQ8][/videoyoutube] -- 15 cze 2013, 09:59 -- dziś będę miał gołąbki od babci, kto chce spróbować to zapraszam do mnie, Niemierzyńska 10/28, haha
  24. a ja dziś kupiłem 0,5 kg truskawek i czereśni 2 garstki i wydałem ponad 7 zł. a mogłem mieć za to pół kilo mielonego, ehhh, jakieś głupie truskawki, co za fanaberia, powinienem kupić kilo kiełbasy w tesco, aha, nie, jeszcze ogórka kupiłem, duży był skubany. buka, cel jest taki sam jak każdej innej, głupiej kampanii reklamowej, i wydaje mi się, że nasze zdrowie jest na samym końcu tych celów. -- 14 cze 2013, 21:49 -- buka, cholera jasna, dzięki! spadasz jak z nieba tym filmem, od dawna chcę coś obejrzeć na wieczór (komedię!) i nie wiem co, a ten wydaje się ciekawy :)) veganka, pewnie, że tak, białko to mit i to ogromny, trudniej jest z innymi składnikami ale białko to pikuś, czytałem, że ok. 15 % starcza. boże jak oni mnie wszyscy wkurwiają, (sorry!!!) cały ten przemysł mięsny i jego pierdolenie
×