Skocz do zawartości
Nerwica.com

Siding Spring

Użytkownik
  • Postów

    3 414
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Siding Spring

  1. Tak czytalem ...to dochodze do wniosku ze Tobie naprawde mogly poszkodzic leki i stad nie mozesz pozbyc sie tego cholerstwa. Wiesz moze nie potrafisz powiazac swojego stanu z ich braniem. Ja po paroksetynie to do dzisiaj mam dziwne stany odrealnienie, raz czuje sie dobrze raz moja swiadomosc cofa mnie w odczuwaniu do czasow kiedy bylem malym dzieckiem..zacieraja mi sie cele , moje pragnienia i w ogole odczucia do tego czego chce . Zmieniaja mi sie caly czas poglady..co tu duzo mowic to dotyczy kazdego aspektu zycia. Przebywanie z ludzmi to paranoja na maxa niestety...raz czuje z nimi wiez, za chwile czuje w swojej glowie te dziwne odczucie jakbym kompletnie nie znal kogos z kim przebywam cale zycie..no i takie historie jak pobudzenie/euforia potem sennosc..za chwile znowu pobudzenie. Nie wiem czy jak wstaje to jest rzeczywiscie poranek czy moze juz wieczor. Dla mnie czas nie plynie..zatrzymal sie. Oczekiwanie na świeta / na jakies wazne wydarzenia to juz w ogole abstrakcja( dla mnie obecnie to juz wyzsza swiadomosc). Tez ostatnio ciekawy przyklad..myslalem ze jestem szczesliwy a za chwile zaczelem sie zastanawiac czy ja rzeczywiscie jestem szczesliwy? moze mi sie wydaje..no jakis rozpad osobowosci..nie czucie siebie samego. teraz podsumuwujac to o czym pisze mialo cholerne nasilenie po odstawieniu paroksetyny szczegolnie pierwszy rok. Koszmar..i do tego mysli samobojcze . Teraz obecnie 2.5 roku od odstawienia moge powiedziec ze jestem "naprawiony" w 65% . Ale tak jak mowie mi sie takie derealizacje porobily po lekach...
  2. Miko z tego co pamietam wspominal o nerwowosci, zwiekszonej potliwosci , napieciu na tym leku (takim noradrenalinowym) ale o zachowaniu wobec innych to nie... pewnie najlepiej metylo polaczyc z czyms bo samo moze wkuriwac. Moze jakies lekkie benzo? albo jakas lamotrygine i inne cuda.
  3. Jak dobrze zrozumialem to ta despotycznosc wynika z nadmiernego stosowania metylofenidatu?
  4. wszystko co serotoninowe zle mi sie kojarzy...;/
  5. Dokladnie tak ale i tak wiele osob nadal bedzie wyszukiwalo powiazan swoich stanow z odczuciami innych. Ciezko pozbyc sie tego przyzwyczajenia.
  6. Siding Spring

    Co teraz robisz?

    A jesteś pewna , że po "tym" wszystkim będzie chcial wracac?
  7. Siding Spring

    Alkohol

    Madre madre oj madre...tlumiona zlosc..nigdy na to nie wpadlem ale chyba to by wlasnie wyjasnialo moje chore zachowania podczas wypicia. Zdecydowanie najgorzej bylo jak bralem leki antydepresyjne i tutaj glownie paroksetyne...Co ja chorego nawyprawialem...rzucanie sie do typow wiekszych 2 razy ode mnie, picie na pokaz(kto wiecej,kto szybciej), podbijanie do dziewczyn(czego normalnie nie robie) i osmieszanie sie w ich oczach. A szczyt wszystkiego osiagnelem kiedys jak pijany wracalem z "ryb". Wypilem wtedy 9 tatr mocnych i nie moglem na rower wsiasc. A potem mnie taka kurwica wziela ze w lesie na srodku ulicy zaczelem rozwalac wędki , miotac nimi wszedzie gdzie sie dalo a na koniec wyrzucilem do rowu rower a sam polozylem sie plackiem na ulicy. (przy samym zakręcie wiec jakby samochod jechal to by przejechal po mnie i nawet nie zauwazyl). Same leki podbijaly mi agresje ale alkohol byl tym zapalnikem dzieki ktoremu moglem wszystko z siebie wyrzucic. hehe lekow nie biore juz 2.5 roku...przez ten czas nawet piwa nie wypilem ..zupelnie mnie nie ciagnie (a na lekach co 2 dzien zapity na umor). No i jednak troche wydoroslalem wiec takie zachowania chyba tez by nie mialy juz miejsca.
  8. Trzeba probowac. Ja czuje ze jak dla mnie istnieje jakis lek ktory nie aktwizuje nadmiernie i nie nakreca lękow ale jednoczesnie nie powoduje zmlu jak ssri. Czuje ze w koncu na to trafie! eh.
  9. Wypowiedz uzytkownika:sylvek z tego wlasnie forum. Jezeli chcesz cos silniejszego to jest znacznie silniejszy metylofenidat ktory jak dobrze rozumiem o wiele silniej dziala na dopamine anizeli noradrenaline. No ale z pewnoscia bedziesz miala problem z zalatwieniem tego leku...ale a noz widelec uda sie przekonac lekarza. Ja jestem na takim etapie ze wszystkie ssr/snri/tlpd odpadaja. Jedynie wszystko co rzeczwyscie ma istotny wplyw na anhedonie i nastroj czyli taki bupropion/metylofenidat. Niestety z lękami i fobia spoleczna tez mam problem dlatego to wszystko cholera komplikuje. Ale jezeli znajde lek ktory tak by dzialal to lęki zbijać bede benzo...o uzaleznienie nie boje sie a innej opcjii juz po prostu nie widze. Moze akurat benzo akurat pomoze na zwiekszone lęki po stymulantach. Chociaz jednej rzeczy nie rozumiem. Piszesz ze nabralas energii , optymizmu , zaczelas wychodzic do ludzi a lęki zwiekszone caly czas mialas na tym leku. Wiec jak to mozliwe ze dalas rade cieszyc sie z zycia i tak z niego korzystac skoro lęk dokuczal? No chyba ze wlasnie teraz zaczynasz czuć , ze wellbutrin istotnie zwiększa Ci lęki.
  10. Tyje sie od zatrzymania wody/ zmniejszenia metabolizmu po lekach. A nie ze ktos wiecej je. Chociaz jedzac wiecej z pewnoscia waga bedzie szla szybciej.
  11. Sylvek.. Cos moze byc na rzeczy. Mam tylko nadzieje ze te uszkodzenia sa odwracalne..I bede panowal nad swoim cialem i psychika jak przed leczeniem. Ale i tak jest lepiej w tej kwestii... Co do leczenia farmkologicznego to jakbys mogl to napisz na maila...bardzo mi na tym zalezy.
  12. Siding Spring

    Dystymia?

    Jezeli juz cos to metylofenidat ..ropinirol za slaby. Jezeli tyle rzeczzy juz probowales to metylo lekaerz powienien byc sklonny przepisac. Trzeba szukac wszedzie ratunku. 3 maj sie.
  13. Nie ma co sie bać tylko miec takie rzeczy na uwadze. Bardzo często ssri zmienia swoje dzialanie po kilku tyg/miesiach ..czesto na niekorzysc. Ale jezeli fluo sluzy Ci juz 4 miesiace to tylko tak dalej.. Dobrze opisujesz sytuacje jaka miala sie ze mna po odlozeniu tez klomipraminy..kolejnego ścierwa. To wlasnie po jej odstawieniu 3 miesiace pozniej mialem diagnoze ciezkiej depresjii ktora co ciekawsze lekarze chcieli zaleczyc paroksetyna. Mialem sie z tymi lekami. Oj mialem. Teraz 2.5 roku od ostatniej tabletki ssri moge chociaz regularnie na forum popisac bo wczesniej to to bylo tylko wycie, walenie glowa w sciane i autodestrukcja 24/24 plus chlanie i cpanie. Ta pustka i wyjalowienie emocjonalne prawie poslaly mnie na tamten swiat. Z reszta slowami czlowiek tego nie opisze. I nie wiem czy nie katusze fizyczne(bole miesni/rwanie/bole nog glownie wieczorami) nie byly gorsze. 2.5 roku po odstawce czuje sie w 65% w takim stanie w jakim bylem przed lekami. Ale ludzi unikam nadal ile moge bo po prostu nie odzyskalem zdolnosci do okazywania uczuc i empatii. Nienawidze siebie za to ze beda wsrod ludzi jestem ciagle jak za sciana i nie moge z niej wyjsc. Jebana ssrojwska proteza. siostra pewnie na weekend przyjedzie oznamic ze w koncu zaszla w upragniona ciaze. Czuje ze bede musial struc sie benzo zeby nie wyjsc na kogos kto nawet takim czyms nie jest sie w stanie przejac. Nie mowiac o szwagrze chociaz wlasnie on mnie zna z tego okresu kiedy umieralem za zycia i raczej opinie ma juz wyrobiona. Ale jest chociaz nadzieja , ze to wszystko odwroci sie...
  14. Byc moze wcale ich nie potrzebowalem. Mysle ze mam w sobie duzo emocjii ale wszystko chowam w sobie..cos mi sie z glowa w liceum stalo bo tak to bylem calkiem otwarty na ludzi ...ale jakis demon introwertyczny zawsze we mnie siedzial. Pewnie odziedziczylem go po ojcu heh. Na ssri to tez mialem wysoka gadatliwosc, dzika energie i ten banan na ryju w pierwszych 3 miesiacach brania. Potem to juz tylko zamula,ziewanie, dziwne sztuczne emocje, totalna obojetnosc i nie przejmowanie sie niczym. Do tego zaawansowany alkoholizm. he.. Upatruje teraz szansy w dopaminergicznych lekach plus jeszcze innych wynalazkach. Oj czuje ze w koncu zaczne zyc oj czuje..ale jeszcze nie teraz hehe. W tym wszystkim nie poguilbym sie gdyby nie niska samoocena, napadu lęku i strach przed ludzmi...tak bym ciagnal ..moze nawet jak siostra. Kalebx Oj pamietam pamietam natrectwa. Od malego wszystko zaczelo sie. Jak bylem maly to potrafilem pakowac sie godzine do szkoly bo nie wiedzialem czy schowalem dana ksiazke do plecaka czy nie hehe az czesto mama mi pomagala jak juz nie moglem wytrzymac. Potem wlasnie nieszczesny okres liceum i rozne wkrety. Np takie ze balem sie czy telefon jest poprawnie odlozony bo moze czasem ciagle jest polaczenie i nabija...siedzialem w jednym pokoju zerkajac coroz na drugi pokoj gdzie byl telefon. I te charakterystyczne nerwicowe napiecie. Pamietam te schizy. Teraz mam je w dupie ze tak powiem:). Ale ciekawe jak przyaatakuje metylofenidatem to czy czasem stare demony i diablice nie powroca zeby dokonczyc dziela zniszczenia:d
  15. Siding Spring

    Dystymia?

    Jezeli ssri i inne serotoninowe leki zamulaly Cie to leki dopaminowe powinny odblokwoac..odmulic i wpuscic do zycia troche emocji.. tak uwazam..3 maj sie
  16. Radziłbym Ci uważać z tą końską dawką paroksetyny. SSRI nie są tak bezpieczne jak się powszechnie sądzi a zasada czym więcej- tym lepiej nie ma tutaj zastosowania bo jak narazie to sporo podwyższony poziom serotoniny powiązano jedynie z autyzmem a nie leczeniem depresji (gdy zblokowano bdnf - zero poprawy u kogokolwiek, leczonego jakimkolwiek SSRI -> mysle ze to wystarczajacy dowód, zreszta jest wiecej takich badan). To by wyjasnialo czemu ja na ssri jestem taki mulem bez emocjii zamknietym w sobie .Abstrahujac od tego przykladu to wydaje mi sie za kilka lat te leki zostana stopniowo wycofane a bedzie potem gruby plik odnosnie ich negatynwego wplywu na zdrowie..
  17. Niestety ...caly czas jest o tym walkowane..ze te leki moga pwoodowac takie zmienne sztuczne nastroje...Dlatego ja uwazam je za scierwo..3 maj sie
  18. Moze odblokowaly Ci sie po odlozeniu lekow? stad dziwnie je czujesz i nie do konca potrafisz nazwac te emocje.
  19. CHAd jedno droga, druga nie zapominajcie o osobowosci. Ja nawet w hipomanii / manii nie bylbym w stanie zalozyc firmy , przebywac wsrod ludzi nie wspominajac o zalozeniu rodziny. (czy np ? "wyrywanie" lasek bedac pod wplywem hipo). Bo tak sie sklada ze mam przy CHadzie osobowosc unikajaca oraz borderline i rzeczywiscie na dzien dzisiejszy czuje sie przegrany bo nawet nie potrafie wykorzystac tych "lepszych stron" chadu ze wzhledu na to jaki jestem. 3 majci sie.
  20. Siding Spring

    Dystymia?

    Poczytaj o metylofenidacie. W tej kwestii moze on cos ruszy. Ja go mam ale jeszcze nie bralem...sam nie wiem na co czekam. Niektorzy odczuwaja na nim wyrazny przyplyw sil witalnych i poprawe intelektu..wiec moze akurat? No i na horyzoncie tez sa i nowe leki..nowe nadzieje. Z innym mechanizmem dzialania niz w przypadku lekow ktore mamy obecnie .. http://en.wikipedia.org/wiki/Roxindole np ten..3 maj sie.
×