Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

swek

Użytkownik
  • Zawartość

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Zastanów się nad technikum zaocznym ( chyba są takie, nie?). Zrobisz maturę i będziesz miał zawód. Szybciej znajdziesz pracę niż niejeden mgr.
  2. Super napisane :) Nie trzeba nic dodawać od siebie.. kali1995 pamiętaj ograniczenia są w nas.
  3. swek

    Dystymia?

    Jeśli chodzi o witaminy, makro i mikroelementy to możesz kupić sobie centrum/vigor. Tanie to to nie jest, ale w sumie jak sobie przeliczysz to wychodzi mniej wiecej 50 gr na dzień, więc warto. A tam masz wszystko magnez, wapń, witaminy od A do Z. Może próbowałeś medytacji? Nic nie zaszkodzi spróbować. Ja nie mam depresji lekoopornej, tylko jak mi się wydaje dystymię. Mi medytacja poprawia nastrój, koncentracje. Dzisiaj rano źle się czułem i pomedytowałem sobie 10 min i jak nowo narodzony ( no może przesadzam, ale czułem się bardzo dobrze :) ). I nie jestem żadnym Dalajlama, 7 stopień wtajemniczenia. Wiem, że medytuję tak średnio i dużo mi brakuję to tej prawdziwej medytacji, ale mimo wszystko to pomaga.
  4. swek

    Dystymia?

    Moja babcia ma chorobę dwubiegunową. Traumy nie miałem.
  5. swek

    Dystymia?

    Pewność siebie obniżona, może nie mocno, ale obniżona na pewno. Porannego lęku nie czuje. Czasami niepokój, albo napięcie wewnętrzne. Lęk to za mocne słowo. A ta sentencja pasuje do mnie jak ulał. Na początku studiów bardzo źle się czułem, wtedy chyba miałem największy zjazd. Byłem wtedy u internisty, neurologa, miałem Tk głowy - wszystko ok. Cukier mam w normie. Tarczyca też - nie mam żadnych objawów typowych. Raz podebrałem dla dziadka mianseryne i wziąłem wieczorem. Czułem się jakby mnie ktoś walnął bejsbolem w głowe, ale spało mi się bardzo dobrze :) Ale ostatnio i tak dobrze mi się spi i ogólnie czuję się nie najgorzej. Sport, siłownia bardzo mi pomagają, a medytacja dobrze działa na skupienie, pamięć i ogólnie czuję się taki "odświeżony". Zabierałem się pare razy do pisania pamiętnika, ale jakoś ciężko mi się zmotywować żeby codziennie pisać. Pozdro
  6. swek

    Dystymia?

    Witam. Z góry sorry za dość długi wywód, mam nadzieję, że ktoś to przeczyta i odpowie, bo z nikim o tym nie rozmawiałem i siedzi to we mnie od dłuższego czasu. Mam 24 lata i od pewnego czasu mam problem sfery psychicznej, a tak mi się przynajmniej wydaje. Wszystko zaczęło się przed ostatnim egzaminem maturalnym(19 lat). Wieczorem, dzień przed egzaminem, czułem się bardzo dziwnie - jakby ktoś wyciął mi połowę mózgu, zabrał połowę IQ. Miałem wrażenie, że nagle zapomniałem część materiału, miałem taką pustkę w głowie. Pierwszy raz się to zdarzyło, wiadomo stres był, ale można powiedzieć, że całe życie się stresowałem klasówkami, kartkówkami, a nigdy nie miałem takiego uczucia. Więc tej nocy źle spałem, chyba pierwszy raz w życiu. Rano byłem zmęczony, poszedłem na maturę i jakoś udało mi się to napisać i to z bardzo dobrym skutkiem, ale moje zdolności IQ nie były jak dawniej. Zastanawiałem się nad rzeczami, które tydzień wcześniej byłyby dla mnie banalnie proste. Później w czasie wakacji przez jakiś miesiąc byłem zmęczony, ciężko mi się myślało. Dodam, że nie brałem wcześniej żadnych narkotyków, a alkohol w minimalnej ilości. Teraz jestem na V roku studiów, niby bardzo ciężkich, ale daje rade. Nie miałem ani jednej poprawki, nawet nie musiałem poprawiać żadnego kolokwium czy wejściówki. Nieźle, nie? Ale ja nadal czuje się jakiś taki bez formy. Czasami ciężko mi się myśli, nawet czasami mam problem z wysłowieniem się. Moje myśli są jakby spowolnione. Często mam problemy ze snem. Budzę się niewyspany i to nasila moje zaburzenia poznawcze. Wydaje mi się że mam słabszą pamięć i koncentracje. Mało jest rzeczy, które pochłaniają mnie jak dawniej. W liceum nauką sprawiała mi przyjemność, jak już przysiadłem to mogłem czytać i czytać. A dzisiaj to jest dla mnie męczący obowiązek, uczę się bo muszę mieć zawód, prace, pieniądze na życie itp. Jakoś straciłem zainteresowanie życiem można powiedzieć. Najgorzej to czuję się zimą, najlepiej latem, w okresie wakacyjnym. Normalnie funkcjonuje, wstaje rano bez żadnego problemu. Z zewnątrz nikt by się nie pomyślał, że coś jest ze mną nie tak. Czy to jest dystymia? Wydaje mi się, że tak. Chociaż czasami czuję się naprawdę dobrze, np po wysiłku fizycznym. Może mieliście podobne objawy. Najbardziej mi przeszkadza to spowolnienie myślenia i zmęczenie. Tak chciałbym się cofnąć o te parę lat do czasów gimnazjum czy liceum gdy byłem naprawdę szczęśliwy, mimo że moje życie nie było usłane różami. Znacie może dobre książki do autoterpaii?? Leków nie chcę brać, bo wiem że mają kupę efektów ubucznych i nie chcę się uzależnić. Bo problem siedzi gdzieś we mnie głęboko... Pozdrawiam
×